Mieszanka goryczy, frustracji i umiarkowanej nadziei po porażce ze Stalą Rzeszów

28.07.2025 (08:00) | Krzysztof Rakowicz

fot.: Miłosz Ślusarenko

Piątkowa porażka Śląska ze Stalą Rzeszów (1:2) mocno uderzyła we wrocławskich kibiców, którzy nie kryją rozczarowania startem sezonu 2025/2026. Zapraszamy na najnowszą odsłonę "Głosów z sieci".



 

Porażka Śląska Wrocław ze Stalą Rzeszów wywołała wśród kibiców burzliwą dyskusję, która jasno pokazuje, że problemów jest kilka. Opinie są podzielone, ale kilka wątków przewija się najczęściej.

Pierwszym z nich jest mentalność drużyny. Wielu fanów zauważa, że zawodnikom zabrakło odpowiedniego podejścia, pokory i koncentracji. Pojawiły się zarzuty o zbyt wysokie ego przed meczem, brak chęci do gry i zapału w drugiej połowie. Kibice podkreślają, że Śląsk był drużyną wyłącznie z pozoru.

Kolejny punkt to słabości kadrowe i taktyczne. Głosy sugerują, że brakuje lidera i napastnika z prawdziwego zdarzenia. Kibice wskazują na chaos w rozegraniu, brak dokładności podań, a także brak zrozumienia między zawodnikami. Padają też mocne zarzuty wobec polityki transferowej.

Nie brakuje jednak głosów, które bronią trenera i szukają winy poza zespołem – m.in. w kontrowersyjnych decyzjach sędziego oraz czerwonej kartce. Nie brakuje również komentarzy dotyczących konieczności pozyskania prywatnego inwestora lub silnego sponsora, by szanse na powrót do krajowej elity były większe.

Są też umiarkowani optymiści. Ich zdaniem to dopiero początek sezonu i mimo potknięć, zespół ma jeszcze szansę się pozbierać – pod warunkiem poprawy zgrania i konsekwentnej pracy nad stylem gry.

"Tylko żeby wam nie przyszło do tych pustych głów, żeby zwalniać trenera... Jeżeli klub będzie w rękach miasta zawsze tak będzie"

- Kamil Macik na Facebooku.


"Możemy narzekać na tragiczny poziom sędziowania, ale niestety mentalnie nie dojechaliśmy:/ za wysokie ego przed meczem"

- @endrjutoja na platformie X.


"Bardzo źle to wygląda, brak lidera, brak napastnika z prawdziwego zdarzenia, brak kogoś kto myśli i rozgrywa na boki, chaos i strach w oczach. Z każdym meczem przy takiej postawie będzie coraz gorzej."

- użytkownik podopat w komentarzach pod naszą relacją.


"Trudno coś powiedzieć po dwóch meczach. Przed nami jeszcze 32 kolejki i 96 punktów do zgarnięcia. W Rzeszowie, głupia czerwona kartka, karny z dupy oraz słaby sędzia załatwiły całe spotkanie. Moim zdaniem Śląsk pozbiera się i da nam powody do radości."

- Ryszard Wesolowicz na Facebooku.

"Słaby występ Śląska Wrocław w Rzeszowie dobitnie pokazuje, że nawet najlepszy trener nie jest w stanie osiągnąć sukcesu, jeśli nie ma do dyspozycji odpowiednich zawodników. Opieranie drużyny na piłkarzach z trzecich lig zagranicznych, z przeciętnych klubów pierwszej ligi czy – co gorsza – z drugiej lub trzeciej ligi polskiej, to droga donikąd. Takie podejście może wystarczyć na przetrwanie w środku tabeli, ale nie na realną walkę o awans do Ekstraklasy. Jeśli Wrocław chce znów mieć drużynę na najwyższym poziomie, potrzebne są konkretne wzmocnienia – tacy piłkarze, których nie powstydziłyby się kluby z górnej części tabeli Ekstraklasy. A to oznacza konieczność wydania dużych pieniędzy, których miasto po prostu nie ma.

Dodatkowo, warto zauważyć, że wielu zawodników, którzy pozostali w klubie, nie zrobiło tego dlatego, że są tak bardzo potrzebni czy że ktoś ich zatrzymał za wszelką cenę. W większości przypadków po prostu nikt nie był nimi zainteresowany – może z jednym czy dwoma wyjątkami. To najlepiej pokazuje, jak niska jest obecnie wartość sportowa tej kadry. W tej sytuacji są tylko dwa wyjścia: albo znaleźć silnego sponsora z prawdziwego zdarzenia, który będzie gotowy zainwestować w zespół, albo sprzedać klub prywatnemu właścicielowi, który nie tylko wyłoży środki, ale będzie miał też wizję rozwoju. W przeciwnym razie trzeba pogodzić się z przeciętnością i zapomnieć o powrocie do Ekstraklasy. Innej drogi nie ma."

- Artur Zaremski na Facebooku.


"Jak dla mnie to duży pech Dijakovica, czerwona kartka, plus nieudolna praca sędziów. Ewidentna czerwień po faulu na Sokołowskim+ plus karny którego nie powinno być."

- @Motofan1990 na platformie X.


"Głupi faul zmienił obraz meczu. Grając 11vs11 gra wyglądała przyzwoicie i po czerwonej zszedł jedyny który coś rozgrywał czyli Halimi"

- Adrian Głowacki na Facebooku.


"Gdy popatrzy się na grę zespołów w ekstraklasie, widać, że Śląsk nie znalazł się w 1 lidze przez przypadek. W WKS-ie brakuje zgrania, wychodzenia na wolne pole, dokładności podań i celności strzałów. Brakuje też, co istotne, chęci do gry, zapału, a także kondycji, by biegać w 2 połowie. Człapiący indywidualiści, myślący o tym, by mecz się już skończył, to nie jest drużyna. Niestety."

- Marcin Fallen na Facebooku.

"Drużyna potrzebuje zgrania. Banaszak nie wie gdzie biegać. Ortiz, Szarabura mu nie podają. Jak sie zgraja i zacznie to funkcjonować tak jak Ante chce to jeszcze chwila, do tego czasu każdy punkt na wagę złota. My musimy mimo wszystko pokazywać im wsparcie w każdym meczu."

- @JanMuchoborski na platformie X.


"Zacznijmy do tych meczów podchodzić, jak w pierwszych 20 minutach meczu ze Stalą. Wysoko odbierali piłkę, byli blisko przeciwnika przy rozgrywaniu przez nich piłki. Dołóżmy do tego chęć strzelania kolejnych goli szczególnie przy 1:0 i jakoś to będzie"

- Tomek Tomek na Facebooku.


"Ostatecznym sprawdzianem czy jesteśmy dobrze przygotowani do ligi będzie mecz z Ruchem. Zakładając oczywiście, że nie dostaniemy czerwonej w pierwszej połowie. Brak zwycięstwa i mierna gra będzie oznaczać, że coś ewidentnie poszło nie tak."

- @tomek_podstawek na platformie X.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.