Muzyka sposobem na Wisłę Kraków (WIDEO)

10.02.2021 (17:00) | Karol Bugajski
uploads/images/2021/2/cleo_6022ed17b4e43.png

fot.: youtube.com/CleoVEVO

Koncerty poprzedzające zmagania piłkarzy nie są codziennością w ekstraklasie. W 2016 roku występ jednej z najpopularniejszych polskich artystek na Stadionie Wrocław pozytywnie nastroił zawodników Śląska przed meczem z Białą Gwiazdą.



 

Choć w taki zbieg okoliczności aż trudno uwierzyć, pięć lat temu pierwszym domowym rywalem Śląska po zimowej przerwie również była Wisła Kraków, a mecz został zaplanowany na piątek 12 lutego o 20:30. Jedyną różnicę w stosunku do aktualnego terminarza stanowił fakt, że tamten dzień był dopiero pierwszym z ligową piłką po zakończeniu zimowej przerwy. Chwilę przed pierwszym gwizdkiem smaczkiem stał się również bezbramkowy remis w inauguracyjnym meczu roku Ruch – KGHM Zagłębie, który spowodował, że przed piłkarzami Śląska i Wisły otworzyła się szansa na zapisanie w ekstraklasowych annałach.

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu minut poprzedzających starcie na Stadionie Miejskim, mało który z 14 tysięcy obecnych na trybunach kibiców skupiał się jednak na liczeniu punktów albo oglądaniu skrótu niestrawnego spotkania przy Cichej. Swoje show na murawie stadionu we Wrocławiu dawała bowiem piosenkarka Cleo – reprezentantka Polski na zorganizowanej niespełna dwa lata wcześniej przez Danię Eurowizji, a także pierwszy artysta w dziejach, który w ten sposób uświetnił mecz piłkarski rozgrywany na maślickiej arenie.

Nie bez znaczenia przy organizacji wydarzenia przez Dział Marketingu Śląska był fakt, że menadżer artystki Marcin Owczarek urodził się we Wrocławiu, a prywatnie jest kibicem zielono-biało-czerwonych. Przedmeczowy występ Cleo na murawie Stadionu Miejskiego był tylko częścią jej wizyty na meczu z Wisłą Kraków. W przerwie odbyło się również jej spotkanie z kibicami w strefie VIP, podczas którego artystka rozdawała autografy i zachęcała do kupowania płyt.

Koncertu tego dnia nie dali prowadzeni przez Romualda Szukiełowicza piłkarze Śląska, najważniejsze jednak były punkty, które pozwoliły udanie otworzyć ligową wiosnę. Wrocławianie pokonali Białą Gwiazdę 1:0, a do historii ekstraklasy jako pierwszy zdobywca ekstraklasowej bramki w 2016 roku przeszedł Tomasz Hołota.

ZOBACZ też: Gwiazda Wisły Kraków pod lupą eksperta