Na straganie – im kończą się umowy

22.01.2021 (06:00) | Mateusz Włosek
uploads/images/2020/7/107281474_967149433725190_2487717933577506936_n_5f0200cc37880.jpg

fot.: Paweł Kot

Karuzela transferowa ruszyła z impetem, codziennie jesteśmy świadkami krążenia zawodników między klubami i wypatrywania przez włodarzy najlepszych ofert i smakowitych kąsków. Szał zimowego okienka nie ominął także Śląska, z którym łączeni są Łukasz Bejger, Maciej Wilusz i Sebastian Bonecki. Kto jeszcze mógłby trafić Oporowską teraz lub latem?  Przyjrzeliśmy się najlepszym zawodnikom z ekstraklasy, których kontrakty wkrótce wygasną i którzy mogliby pasować do WKS-u.



 

HUBERT MATYNIA (ur. 04.11.1995r.)
Klub: Pogoń Szczecin
Główna pozycja: Lewy obrońca
Gole/asysty: -/2

Obrońca Portowców rundę jesienną może zaliczyć do udanych, bowiem miejsce w podstawowym składzie drużyny ze Szczecina miał zapewnione, a cała ekipa ze znakomitym humorem wkraczała w nowy rok, plasując się tuż za Legią i Rakowem. Dorobek zawodnika z Wrześni zatrzymał się na dwóch asystach, ale to kwestia czasu, gdy zacznie osiągać większe liczby, bo jego rozwój pod wodzą Kosty Runjaicia stał się coraz bardziej dostrzegalny. Lewa strona defensywy w zespole wrocławian przechodziła przez różne warianty do czasu zakupu Dino Stigleca. Sporadycznie grywał na tej pozycji również niezastąpiony Mariusz Pawelec.

Matynia jest ciekawą opcją zważając także na fakt, iż właśnie 30-letniemu Chorwatowi kończy się niedługo kontrakt i kto wie, jaka będzie jego przyszłość. Swego czasu 25-latek miał nawet epizod w kadrze byłego już selekcjonera naszej reprezentacji Jerzego Brzęczka, który powołał go na listopadowe zgrupowanie w 2018 roku. Jednak patrząc na tego zawodnika ze względu na hierarchię, jaką wypracował sobie w Pogoni, widzimy, że tylko perspektywa gry w podstawowym składzie mogłaby go skusić na przyjście do Wrocławia, a takowej pewności na razie nie ma. Pozostaje to więc raczej transfer z kategorii tych bardzo trudnych do zrealizowania.


PATRYK KUN (ur. 20.04.1995r.)
Klub: Raków Częstochowa
Główna pozycja: Lewy pomocnik
Gole/asysty: 1/2

Trener Marek Papszun stworzył pod Jasną Górą ekipę zgraną i obficie punktującą. Przede wszystkim ciężar zdobywania goli rozłożony jest na kilku zawodników, a jednym z podstawowych ogniw Rakowa jest właśnie Patryk Kun, który w rundzie jesiennej popisał się jednym golem i dwoma ostatnimi podaniami. Jak wiemy z Robertem Pichem jest różnie, raz kompletnie niewidoczny na murawie, po czym później okazuje się, że jest najlepszym strzelcem sezonu w zielono-biało-czerwonych na tym etapie rozgrywek. Śląsk nie od dziś zmaga się z kłopotami na skrzydłach. Pojawił się świetny w ostatnich miesiącach Bartłomiej Pawłowski, ale Śląsk powinien posiadać szersze zaplecze graczy mogących robić różnicę na obydwu flankach. Z konieczności mógłby grać tam Piotr Samiec-Talar, ale jego klasyczną pozycją jest atak. Szukanie perspektywicznych graczy pokroju Kuna, który jest składową motoru napędowego częstochowskiej ofensywy, mogłoby przynieść wrocławianom dużo korzyści w przyszłości, tym bardziej, że Pich ma już 32 lata. Inna kwestia to dylemat, czy trener Papszun zgodziłby się na wyjęcie tego jednego trybika z na razie świetnie pracującej maszyny.


PATRYK SOKOŁOWSKI (ur. 25.09.1994r.)
Klub: Piast Gliwice
Główna pozycja: Defensywny pomocnik
Gole/asysty: -/-

Piastunki w tym sezonie od początku zawodziły, czego efektem było przez długi czas okupowanie strefy spadkowej przez zespół z Gliwic. W drugiej części rundy widzieliśmy już innego Piasta, a możemy spodziewać się, że na tym podopieczni Waldemara Fornalika nie poprzestaną. Jednym z zaufanych żołnierzy byłego selekcjonera naszej reprezentacji narodowej jest 26-letni Patryk Sokołowski. Zawodnik zabezpieczający środkową strefę boiska, często harujący w cieniu innych zawodników, co ma odzwierciedlenie w statystykach ofensywnych, bowiem Sokołowski jedyną bramkę na przestrzeni ubiegłego roku zdobył jeszcze we wrześniu, w II rundzie kwalifikacji LE przeciwko TSV Hartberg (3:2).

Fani Śląska z łezką w kąciku oka patrzą, jak radzi sobie Jakub Łabojko na włoskich boiskach, pamiętając o jego kunszcie na tej pozycji. W meczu sparingowym z Olimpikiem Donieck dobrze zaprezentował się Maciej Pałaszewski, ale Śląskowi potrzebna jest większa rywalizacja wśród „szóstek”. Wychowanek warszawskiej Legii wydaje się jednym z rozsądniejszych wyborów na tę pozycję ze względu na umiejętności w defensywie i dobre przygotowanie motoryczne. Jak mówił sam zawodnik w rozmowie z Interią: „Nie mogę nic powiedzieć na temat własnej przyszłości, po prostu nie wiem co przyniesie”.


SEBASTIAN MILEWSKI (ur. 30.04.1998r.)
Klub: Piast Gliwice
Główna pozycja: Środkowy pomocnik/Boczny pomocnik
Gole/asysty: 2/-

Kolejny zawodnik z Piasta, któremu kończy się w bliskiej perspektywie czasu kontrakt (oprócz niego m.in. Malarczykowi, Holubkowi, Badii, Jodłowcowi, Alvesowi). Nie dostaje tyle szans od trenera, co Sokołowski, jednak aspektem, który przemawia za możliwym sprowadzeniem 22-latka do Śląska, jest uniwersalność. Może on zagrać w środku lub na boku pomocy, co byłoby potencjalnym wzmocnieniem skrzydeł wrocławian. Młodzieżowy reprezentant Polski dysponuje dobrym przyspieszeniem i dryblingiem, idealnie sprawdziłby się jako zadaniowiec wprowadzany na podmęczonego przeciwnika. Świetnie pokazuje to jego samotny rajd przeciwko Podbeskidziu Bielsko-Biała (5:0) i ogranie Karola Danielaka zakończone golem.

Jeszcze w sierpniu ubiegłego roku wychowanek Mławianki Mława był przymierzany do Lecha Poznań jako dubler Jakuba Modera, jednak temat po jakimś czasie umarł. Oczywiście nie planujemy w Śląsku otwierać piastowskiej kolonii, ale gracz pokroju Milewskiego mógłby być dobrym wzmocnieniem w perspektywie rotacji składem i szafowania siłami zawodników. Tym bardziej, że konkurencja w Piaście jest duża i możliwe, że najmłodszy w tym zestawieniu Milewski poszuka szczęścia u innego pracodawcy.


TIAGO ALVES (ur. 19.06.1996r.)
Klub: Piast Gliwice
Główna pozycja: Boczny pomocnik/Napastnik
Gole/asysty: 2/-

Trójkę muszkieterów z Piasta kończymy sylwetką 24-letniego Portugalczyka. W Gliwicach odgrywa rolę zmiennika, ale jak już wchodzi z ławki, to daje dużo. Strzelił w tym sezonie dwie bramki, a do tego jedną dołożył w Pucharze Polski. Były gracz takich zespołów jak m.in. Sporting Lizbona czy Belenenses byłby ciekawą opcją ofensywną, która dałaby możliwość większej ruchliwości w ataku i wprowadzenia zamieszania w szeregi rywala. Nawet jeśli nie byłby zawodnikiem pierwszego składu, a tylko zmiennikiem (podobnie jak Milewski).

Jednak wydaje się, że któregoś z pary Milewski-Alves należałoby wykluczyć przy okazji transferu, bowiem posiadają zbyt podobne do siebie profile oraz styl gry. Dodatkowe małe prawdopodobieństwo transferu wzmacnia fakt, iż zawodnikiem poważnie zainteresowana jest obecnie Warta Poznań, do której według pogłosek ma dołączyć inny Portugalczyk z Legii Warszawa, czyli Luis Rocha. Może warto się pospieszyć i włączyć się do walki o gracza z Półwyspu Iberyjskiego?


SEBASTIAN KOWALCZYK (ur. 22.08.1998r.)
Klub: Pogoń Szczecin
Główna pozycja: Napastnik
Gole/asysty: 2/-

Jeden z kluczowych zawodników tej jesienni w zespole Portowców. Nie widać tego może w statystykach, ale bez niego siła ofensywna i kreowanie sytuacji z przodu wyglądałoby w drużynie ze Szczecina znacznie słabiej. Ostatnie cztery mecze w lidze Pogoni to przecież pełna pula zwycięstw i aż dziewięć strzelonych goli, do czego dołożył się wychowanek Salosu Szczecin, trafiając w ważnym meczu z Lechem (4:0). Kowalczyk w listopadzie 2019 roku. zadebiutował w młodzieżowej reprezentacji Polski, udowadniając, że Pogoń również posiada bazę młodych talentów do oszlifowania (m.in. Maciej Żurawski, Kacper Kozłowski).

Sprowadzenie do Śląska młodego napastnika jest raczej myśleniem życzeniowym, ponieważ Pogoń będzie zabiegała o przedłużenie umowy, która jest ważna aż do 31 grudnia 2021 roku. Trener Kosta Runjaić konsekwentnie buduje w Szczecinie swój autorski projekt, ale kto wie, jakie nastroje będą panować w ekipie po zakończeniu sezonu.


MATEUSZ WDOWIAK (ur. 28.08.1996r.)
Klub: Cracovia
Główna pozycja: Napastnik
Gole/asysty: -/1

Zamieszanie z wychowankiem Cracovii dotyczące jego kontraktu miało się rozstrzygnąć 18 stycznia br. w Piłkarskim Sądzie Polubownym w PZPN, jednak rozprawa została odroczona o kilka dni. Marnowanie talentu 24-latka w tym sezonie było aż nadto widoczne, rozegrał tylko trzy mecze w pierwszej drużynie, a resztę czasu spędził w rezerwach klubu, po tym jak nie doszedł do porozumienia z zarządem w sprawie kontraktu.

W zależności od tego, jak zakończy się sprawa, kontrakt może zostać rozwiązany do końca zimowego okienka lub latem tego roku. W kolejce już niecierpliwią się kluby z Lechem Poznań na czele. Dla Śląska zawodnik z Krakowa byłby dużym ofensywnym wzmocnieniem, jednak wiele zależy od wynagrodzenia, jakie spływałoby na konto zawodnika i oczywiście formy, w jakiej obecnie jest Wdowiak. Po graniu pół roku w III-ligowych rezerwach nie wchodzi się nagle do ekstraklasy wyważając drzwi razem z futryną.

ZOBACZ też: Nowa Super Drużyna rozdaje promocje!