Niedoceniana siła Śląska

07.04.2021 (14:00) | Karol Bugajski
uploads/images/2020/10/WIM_2739_5f94a18ac1251.jpg

fot.: Paweł Lipnicki

Solidna postawa w defensywie jest rzadko podkreślaną, ale istotną zaletą gry wrocławian. Czyste konto w debiucie trenera Jacka Magiery to idealna kontynuacja tego, co zostawił mu poprzednik.



 

Zaledwie 22 stracone bramki w 23 meczach to wynik, który musi zwrócić uwagę. Śląsk legitymuje się drugą najlepszą defensywą w lidze, zaraz po stawianej długo za wzór Pogoni Szczecin (17 wpuszczonych goli), a jest przecież już po dwumeczach z Legią, Lechem czy wspomnianymi Portowcami. Wrocławianie w poniedziałek przy Słonecznej zagrali na zero z tyłu już po raz ósmy w tym sezonie – w ciągu całych poprzednich rozgrywek ta sztuka udała im się siedmiokrotnie. Od ostatniej bramki straconej przez Śląsk minęło już 209 minut, dłuższą serię w lidze aktualnie ma tylko golkiper Piasta Frantisek Plach.

Solidna gra defensywna zielono-biało-czerwonych zwraca uwagę tym bardziej, że skład formacji obronnej w trakcie obecnych rozgrywek przechodzi prawdziwą rewolucję. Trener Vitezslav Lavicka w środku rundy jesiennej stracił Wojciecha Gollę, a w ostatnich meczach swojej kadencji z konieczności praktycznie w każdym meczu musiał stawiać na innych obrońców. W międzyczasie kontuzjowanego Matusa Putnockiego dwukrotnie zastąpić musiał Michał Szromnik, aż w końcu Jacek Magiera w swoim poniedziałkowym debiucie postawił na zupełnie nowe ustawienie z tercetem obrońców i wahadłowymi. Zmian co niemiara, a efekty niezmiennie dobre.

Wyjazdowe zwycięstwo z czystym kontem to z czysto statystycznego punktu widzenia więcej niż obiecujący początek pracy nowego szkoleniowca Śląska. Po raz ostatni z podobnego osiągnięcia zielono-biało-czerwoni cieszyli się pod koniec listopada ubiegłego roku w Bielsku-Białej (2:0), a przedostatni… dokładnie dwanaście miesięcy wcześniej (3:0 w Gliwicach w 17. kolejce sezonu 2019/2020). Dla defensywy wrocławian taki wynik, jak w Lany Poniedziałek na Podlasiu to prawie święto, a z punktu widzenia nowego szkoleniowca atrakcyjna baza, na której można tworzyć kolejne pomysły.

Kolejny sprawdzian dla defensywy Śląska już w najbliższej kolejce na Stadionie Wrocław w meczu z Lechią. Zawodnicy Jacka Magiery mają coś do udowodnienia rywalowi znad morza, bo biało-zieloni są jednym z dwóch zespołów, które w tym sezonie zaaplikowały wrocławianom aż trzy gole. Niedawny rewanż na stadionie Lecha po wrześniowym remisie 3:3 się nie udał, okazja do rehabilitacji po listopadowej porażce 2:3 w Gdańsku w sobotę na Maślicach. Pierwszy gwizdek meczu Śląsk – Lechia zaplanowano na 10 kwietnia o godzinie 20:00.

ZOBACZ też: #ŚląskowyTwitter - opcja: odśwież