Obrońca Śląska wraca do walki o skład po nieudanym transferze

01.09.2025 (16:00) | Marcin Sapuń

fot.: Dawid Kokolski

Po nieudanym wypożyczeniu do Czech Jehor Macenko ponownie ma być brany pod uwagę do gry w pierwszej drużynie Śląska Wrocław. Obrońca w weekend zagrał w meczu rezerw i jak mówi Michał Hetel, sam poprosił o grę, bo potrzebował minut.



 

Gdy po wicemistrzowskim sezonie dyskutowano o największych wygranych tamtego okresu w Śląsku Wrocław, dość często wymienianym piłkarzem był Jehor Macenko. Ukrainiec został zauważony przez Jacka Magierę w jednym ze sparingów drugiej drużyny i pod nieobecność Patryka Janasika lub Martina Konczkowskiego, to właśnie on zastępował ich na boku obrony. Latem 2024 roku dużo mówiono o zainteresowaniu 23-latkiem z zagranicznych klubów, ale ten zdecydował się pozostać we Wrocławiu i podpisał nową umowę do czerwca 2027 roku.

W zeszłym sezonie "Matsen" rozegrał 21 spotkań w Ekstraklasie i dwa razy wpisał się na listę strzelców. Ante Simundza początkowo miał na defensora plan, by ustawić go na środku obrony jako partnera dla Serafina Szoty, ale wówczas pomysł ten niezbyt się sprawdził i po pierwszych meczach rundy wiosennej, Ukrainiec wrócił na prawą obronę. Po spadku wrocławian do I ligi Jehor Macenko zadeklarował, że nie zagra w żadnym innym ekstraklasowym klubie niż Śląsk.

- Nie będę szukał innego klubu w Ekstraklasie. To Śląsk otworzył mi drzwi do wielkiej piłki. Będę rozmawiał, zobaczymy, jak będzie wyglądała kadra, jakie będą decyzje

- mówił 23-latek po meczu z Jagiellonią Białystok, 16 maja.

TRANSFER, KTÓRY SPALIŁ SIĘ NA OSTATNIEJ PROSTEJ

Między innymi ze względu na wysokie zarobki, przy Oporowskiej rozmyślano, by spróbować wytransferować piłkarza za granicę. Macenko od początku sezonu nie był pierwszym wyborem trenera Simundzy, rozegrał tylko 12 minut w 1. kolejce z Wieczystą Kraków. W pozostałych spotkaniach siedział na ławce rezerwowych lub nawet nie znalazł się w kadrze meczowej. To właśnie w Głogowie 23-latka po raz pierwszy zabrakło nawet na ławce. Zapytany o to szkoleniowiec Trójkolorowych, krótko odparł, że to temat dla dyrektora sportowego. Kilka chwil później dziennikarz TVP Sport Bartosz Wieczorek poinformował, że obrońca ma udać się na wypożyczenie do jednego z czeskich klubów (chodziło o występujący na zapleczu czeskiej ekstraklasy Artis Brno). W ramach transferu planowano również umieszczenie w kontrakcie klauzuli wykupu zawodnika WKS-u.

Jednak ostatecznie do przysłowiowego "here we go" nie doszło. Pomimo że wszystkie szczegóły pomiędzy dwoma klubami zostały omówione, to sam piłkarz nie dogadał się z nowym pracodawcą i temat przenosin do Czech upadł.

- Potwierdzam, że Jehor do nas wraca. Kluby doszły do porozumienia, ale kością niezgody były warunki indywidualnego kontraktu zawodnika. Byliśmy przygotowani na odejście tego zawodnika, przygotowywaliśmy transfer obrońcy na jego miejsce, ale te plany trzeba będzie odłożyć. Na dziś nie sądzę, by "Matsen" jeszcze tego lata od nas odszedł

- powiedział Dariusz Sztylka, cytowany przez Gazetę Wrocławską.

Wątek Ukraińca wrócił na konferencji prasowej przed meczem z GKS-em Tychy. Zapytany o zmiany w bloku obronnym Ante Simundza odparł, że niewykluczony jest ponowny test wariantu z 23-latkiem na stoperze. Tym samym Słoweniec dał do zrozumienia, że zawodnik raczej zostanie we Wrocławiu i będzie brany pod uwagę przy kolejnych spotkaniach.

- Być może będziemy testować wariant z Jehorem Macenką. Okienko transferowe zbliża się do końca i z moich wiadomości wynika, że Matsenko raczej zostanie w klubie. Znajdzie się więc w naszych planach

- mówił Simundza.

"SAM POPROSIŁ O GRĘ"

Jehor Macenko piątkowe starcie z tyszanami przesiedział na ławce, ale kibice mogli go zobaczyć dzień później w meczu rezerw ze Stalą Stalowa Wola. -"Matsen" sam poprosił o grę, bo potrzebował minut i stanął dziś na wysokości zadania, naprawdę nam pomógł- powiedział po wygranej Michał Hetel, trener Śląska II Wrocław. Ukrainiec wystąpił jako środkowy obrońca i rozegrał pełne 90 minut, udowadniając tym samym, że zależy mu na tym, aby był w rytmie meczowym i chce powalczyć o powrót do składu Trójkolorowych. Kolejna szansa na występ w I lidze już 13 września, gdy Śląsk podejmie Puszczę Niepołomice.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.