Pikowanie: Śląsk – Piast 1:3 (RELACJA)

19.02.2022 (19:35) | Adam Osiński
uploads/images/2022/2/274332510_710586840320503_4350695865211445141_n_62113c4223954.jpg

fot.: Krzysztof Banasik

Śląsk w pierwszym tegorocznym meczu na własnym boisku zbyt łatwo przegrał z Piastem Gliwice 1:3 (1:3). Wszystkie gole padły przed przerwą – dla gości trafiali Damian Kądzior i Kamil Wilczek, a gola samobójczego dołożył Patryk Janasik, natomiast wrocławianie odpowiedzieli tylko bramką Fabiana Piaseckiego z rzutu karnego. WKS zdobył zaledwie jeden punkt w trzech lutowych spotkaniach.



 

Trener Magiera dalej szukał optymalnej jedenastki, tym razem dokonując trzech zmian w porównaniu ze składem, który wybiegł w Łęcznej, a do tego znajdując niektórym zawodnikom nowe pozycje. Po przymusowej nieobecności wrócili Mączyński i Schwarz, a debiutował Islandczyk Gretarsson, na ławce wylądowali Tamas, Garcia i Sobota, a w ogóle w kadrze meczowej zabrakło Stigleca (znowu) i Bejgera. Jak to wyglądało w praktyce? Ano tak, że Schwarz operował za Piaseckim, a miejsce na lewym wahadle zajął Jastrzembski, mający blisko siebie islandzkiego defensora. Wyszło to niestety fatalnie.

HATELEY I CHRAPEK W ROLACH GŁÓWNYCH

Do przerwy Śląsk stracił trzy gole. Trener Magiera próbuje nowych wariantów w obronie, ale wciąż zęby zgrzytają, gdy patrzy się na to, co wrocławianie wyczyniają w tyłach. W zespole Waldemara Fornalika ważne role w środku pola odgrywali byli zawodnicy Śląska Michał Chrapek i Tom Hateley. Ten pierwszy najpierw strzelił w słupek, a potem obaj mieli udział przy akcjach bramkowych. Chrapek dograł piłkę do Konczkowskiego między Gretarssona i Jastrzembskiego, który po chwili dał się jeszcze oszukać skrzydłowemu Piasta i pozwolił na wrzutkę, wykończoną celną główką przez Damiana Kądziora. Później z podobnej pozycji zacentrował Hateley, a piłkę do własnej siatki po błędzie technicznym wpakował Patryk Janasik, który nawet nie był w tej sytuacji naciskany. Tuż przed przerwą piłkę na wolne pole dostał Kamil Wilczek, pośliznął się Diogo Verdasca (i szukał czegoś w trawie, bo dużo czasu minęło, zanim się podniósł), a były napastnik duńskich klubów położył Szromnika, zabawił się z Gretarssonem i wyprowadził gości na dwubramkowe prowadzenie.

PRZEŁAMANIE Z KARNEGO

Śląsk pozytywnie zareagował na stratę pierwszego gola. Po jednym z kornerów Wilczek przy wybiciu piłki faulował Wojciecha Gollę i sędzia wskazał na wapno. Z jedenastu metrów trafił do siatki Fabian Piasecki, który przełamał się po powrocie z wypożyczenia do Stali Mielec i strzelił swoją szóstą bramkę w sezonie. Chwilę potem z rzutu wolnego uderzył Schwarz, ale nad bramką. W ostatniej akcji pierwszej połowy wrocławianie wykreowali trzecią okazję, znów po stałym fragmencie gry, ale Piasecki nie sięgnął piłki głową.

ZMIANY BEZ EFEKTU

Na drugą połowę nie wyszli już autor swojaka Janasik oraz Golla, który co prawda wywalczył rzut karny, ale zanotował też kilka głupich strat, a po jednej z nich zobaczył żółtą kartkę. Weszli na boisko Iskra i Pich, co spowodowało przesunięcie Szymona Lewkota do obrony. Potem jeszcze pojawili się Quintana, dżoker Łyszczarz i Garcia, ale Śląsk nie wykreował żadnej dobrej okazji na gola kontaktowego. Goście pilnowali korzystnego wyniku – gra toczyła się głównie na ich połowie, ale Śląsk tylko walił głową w mocny gliwicki mur.

Śląsk Wrocław 1:3 (1:3) Piast Gliwice
Piasecki 25’ (k) – Kądzior 16’, Janasik 35’ (s.), Wilczek 45’

Śląsk: Szromnik – Verdasca, Golla (46' Iskra), Gretarsson, Jastrzembski (67' Łyszczarz), Lewkot, Mączyński, Janasik (46' Pich), Schwarz, Zylla (75' Garcia), Piasecki (57' Quintana)

Piast: Plach – Mosór, Czerwiński, Huk, Konczkowski, Hateley, Chrapek (68' Kaput), Holubek, Sappinen (46' Pyrka), Kądzior, Wilczek (74' Toril)

Żółte kartki: Golla, Gretarsson – Wilczek, Toril
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski
Widzów: 5819

ZOBACZ też: Śląsk Wrocław - Piast Gliwice. Znamy skład WKS-u!