PNK: 6 goli i dramatyczna końcówka
05.03.2025 (18:00) | Piotr Kryńskifot.: Rafał Sawicki
W meczu 13. kolejki Ekstraligi Śląsk przegrał w domowym spotkaniu z Górnikiem Łęczna 2:4. Do 88. minuty był remis, jednak dwa karne w ostatnich minutach zdecydowały, że 3 punkty pojechały na Lubelszczyznę.
Po porażce w pierwszym meczu wiosny (0:2 z AP w Gdańsku) Trójkolorowe chciały wrócić na zwycięską ścieżkę. Ich rywalkami był Górnik Łęczna. Drużyną znajdująca się pozycję pod Śląskiem w ligowej tabeli oraz posiadająca na swoim koncie dwa punkty mniej niż WKS.
Strzelanie rozpoczęła w 17. minucie Ewelina Piórkowska. Piłkę w pole karne dośrodkowała Joanna Wróblewska, a dośrodkowanie zamykała wcześniej wspomniana Piórkowska, która strzałem głową otworzyła wynik spotkania. Do wyrównania doprowadziła 20 minut później Julia Piętakiewicz. Akcję rozpoczęła Paulina Tomasiak, która wbiegła w pole karne WKS-u dograła do środka, piłka minęła jeszcze Hannę Wieczerzak i trafiła Piętakiewicz, która nie mogła nie trafić z najbliższej odległości.
:
— Śląsk Wrocław FR (@SlaskFr) March 5, 2025
But Ewelina Piorkowska
Nous menons depuis la 18e minute @wkspilkakobiet vs. Górnik Łęczna pic.twitter.com/knynteYbVe
Ostatnie słowo w pierwszej połowie należało do WKS-u. W drugiej minucie doliczonego czasu, piłkę w pole karne zagrała Paulina Guzik a z pierwszej piłki huknęła Wróblewska, wyprowadzając Śląsk na prowadzenie tuż przed przerwą.
KOSZMAR W KOŃCÓWCE
W drugiej części gry dominował zespół z Łęcznej. Mimo tego Śląsk mógł wyjść na dwubramkowe prowadzenie. W 68. minucie Trójkolorowe ruszyły z kontratakiem dwie na jedną, niestety Patrycja Ziemba trafiła w tej sytuacji w spojenie bramki. Minutę później już był remis. Błąd Gabrieli Lewickiej wykorzystała Tomasiak, która przejęła piłkę, wbiegła w pole karne i uderzyła przy słupku lewą nogą.
Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, w 88. minucie Julia Jędrzejewska faulowała w polu karnym Paulinę Tomasiak i arbiter spotkania wskazała na jedenastkę. Do piłki podeszła Marcjanna Zawadzka i pierwszy raz tego dnia wyprowadziła Górnik na prowadzenie. Śląsk próbował doprowadzić do wyrównania, jednak ostatnie słowo ponownie należało do Górnika. Pędzącą w stronę bramki Katja Skupień, ostro wycięła Jędrzejewska i Górnik za sprawą drugiego karnego wykorzystanego przez Zawadzką, ustalił wynik meczu.
Śląsk w ostatnich 5 ligowych meczach zdobył jeden punkt. Szansa na poprawę już w sobotę 8 marca, Trójkolorowe zmierzą się na wyjeździe z Pogonią Tczew. Pierwszy gwizdek o godzinie 17:00.
Śląsk Wrocław - Górnik Łęczna 2:4 (2:1)
Piórkowska 17', Wróblewska 45' - Piętakiewicz 38', Tomasiak 70', Zawadzka 89' (k.) 90+3' (k.)
Śląsk Wrocław: Wieczerzak - Piórkowska, Gec, Ziemba, Marcelina Buś, Martyna Buś, Dudziak, Wróblewska, Lewicka, Jędrzejewska, Guzik