PNK: 9 goli i sporo emocji w Sosnowcu!
03.05.2025 (15:40) | Piotr Kryńskifot.: Paweł Kot
W meczu 20. kolejki Ekstraligi Śląsk Wrocław walczył w Sosnowcu z Czarnymi. Niestety z wyjazdu Trójkolorowe wrócą na tarczy, gdyż przegrały 3:6.
Po 3 tygodniach przerwy na piłkarskie boiska wróciły piłkarki WKS-u. Jak pisaliśmy TUTAJ w ostatnim meczu Śląsk wygrał 3:0 walkowerem. W sobotnie przedpołudnie czekało nas ciekawe widowisko. Śląsk mierzył się z drugą drużyną w tabeli Ekstraligi.
Od pierwszych sekund meczu, Czarne rzuciły się do zmasowanego ataku na bramkę Kaźmierczak. W 4. minucie Wójcik z prawej strony dograła górną piłkę w pole karne, szczupakiem uderzyła piłkę głową Patrycja Sarapata i tym samym gospodynie wyszły na prowadzenie. W 16. minucie powinno być 2:0, ponownie blisko gola była Sarapata, jej strzał głową z 5. metrów minął na szczęście bramkę WKS-u. Przewaga drużyny z Sosnowca nie malała. W 19. minucie Sarapata sprytnie zagrała piłkę w głąb pola karnego, piłka spadła na 5. metr pod nogi Weroniki Wójcik, która nie mogła się pomylić z najbliższej odległości.
POWRÓT ŚLĄSKA
Dwubramkowe prowadzenie nie trwało jednak zbyt długo. Tuż po wznowieniu gry od środka, dwójkową akcję przeprowadziły Kozarzewska z Marceliną Buś, Buś wybiegła sam na sam i strzałem, po którym piłka jeszcze odbiła się od słupka zdobyła bramkę kontaktową. Od tego momentu diametralnie zmienił się obraz gry w Sosnowcu. Trójkolorowe nie tylko zaczęły śmielej wychodzić w własnej połowy ale i ruszyły do ataku. Mimo kilku niezłych sytuacji po 30. minucie do przerwy prowadziła drużyna z Sosnowca. Śląsk pokazał jednak, że nie zamierza oddać trzech punktów bez walki.
Druga połowa zacząć się lepiej dla Śląska nie mogła. W 50. minucie sędzia odgwizdała rzut wolny z 16. metrów dla wrocławianek. Piłka po strzale Wróblewskiej odbiła się od ręki piłkarki Czarnych i arbiter wskazała na jedenastkę. Do futbolówki podeszła Aleksandra Dudziak i pewnie doprowadziła do wyrównania. Pięć minut później w sytuacji sam na sam minimalnie pomyliła się Marcelina Buś. Piłka po jej strzale po ziemi o centymetry minęła słupek bramki.
6 MINUT ZDECYDOWAŁO
W 65. minucie rzut karny po drugiej stronie boiska. Zuzanna Witek z bliskiej odległości uderzyła w rękę jednej z obrończyń WKS-u, arbiter niestety pozostała niewzruszona na protesty piłkarek Śląska i wskazała na punkt oddalony na 11. metrze od bramki. Do piłki podeszła Natalia Chudzik i uderzyła przy lewym słupku. Kaźmierczak wyczuła co prawda intencje, jednak piłka po rękach wpadła do siatki. Pięć minut później znowu Czarne. Po indywidualnym dryblingu na strzał sprzed pola karnego zdecydowała się Nikol Kaletka i strzałem pod poprzeczkę nie dała szans bramkarce WKS-u. Chwile później błąd obrony zespołu Przemysława Piekielnego i Amelia Chmura wpisuje się na listę strzelczyń, zdobywając piątą bramkę dla Czarnych.
WKS nie zamierzał się poddawać. W 81. minucie w sytuacji sam na sam, źle zachowała się bramkarka Czarnych, która minęła się z piłką a do pustej bramki piłkę wbiła Patrycja Ziemba. Gościnie z Wrocławia chciały odrabiać straty, inne zdanie miały jednak piłkarki z Sosnowca. W 89. minucie z rzutu rożnego dośrodkowała Chudzik, piłka spadła wprost na głowę Darii Kurzawy, która przypieczętowała zwycięstwo zespołu z Zagłębia Dąbrowskiego.
Więcej goli kibice już nie zobaczyli. Śląsk tym samym przegrał 3:6. Wynik ten oznacza praktycznie, że Czarni zostaną wicemistrzyniami Polski. Tytuł Mistrza przypieczętował sobotniego ranka GKS Katowice. Śląsk natomiast wyżej niż na 4. miejscu sezonu już nie zakończy. Następny mecz WKS-u 11 maja z Pogonią Szczecin we Wrocławiu.
Czarni Sosnowiec - Śląsk Wrocław 6:3 (2:1)
Sarapata 4’, Wójcik 19’, Chudzik 66',89', Kaletka 70', Chmurka 71' - Marcelina Buś 21’, Dudziak 53', Ziemba 81'
Śląsk Wrocław: Kaźmierczak, Gec, Marcelina Buś, Martyna Buś, Dudziak, Sitarz, Kozarzewska, Wróblewska, Szkwarek, Jędrzejewska, Guzik