PNK: Co słychać u kobiet?

10.02.2021 (19:22) | Dominik Szpik
uploads/images/2020/7/kobiety-team_5f1aea2248719.jpg

fot.: Rafał Sawicki

Długa wegetacja rozgrywek polskiej Ekstraligi kobiet pozwoliła niektórym zapomnieć o rewelacji obecnego sezonu. Drużyna Śląska Wrocław jako obecna czwarta siła ligi nie zwalnia tempa i choć do startu ligi jeszcze długa droga to praca wre. Green Gang jak o sobie mówią zawodniczki WKS-u, ma ambicje zagościć na dłużej w czołówce tabeli i sztab robi wszystko, aby utrzymać swoje zawodniczki w najlepszej formie.



 

Wrocławianki zakończyły rundę dopiero 5 grudnia po nadrobieniu zaległości w Pucharze Polski oraz ekstralidze rozgrywając ostatni mecz z LKS-em Rolnik Biedrzychowice. W porównaniu do innych zespołu ta przerwa dla Śląska będzie nieco krótsza, lecz i tak są to 3 pełne miesiące bez oficjalnego meczu. Oczywiście nie oznacza to totalnego lenistwa. Nasze zawodniczki już od 9 stycznia pracują nad formą zarówno fizyczną, jak i czysto piłkarską, aby w pełni sił przystąpić do pierwszego ligowego starcia z ROW-em Rybnik.

Na początku testy

Przygotowania do rundy wiosennej zaczęły się tradycyjnie od testów wydolnościowych oraz badań, na podstawie których opracowany został plan treningowy. Tuż po powrocie do drużyny spłynęły wyjątkowe informacje na temat wyróżnień za poprzedni 2020 rok. Laureatami nagród zostali Karolina Iwaśko, Joanna Wróblewska oraz trener Piotr Jagieła w plebiscycie portalu Tylko Kobiecy Futbol w kategoriach Odkrycie Roku, Zawodniczka Roku oraz Trener Roku. Świetna dyspozycja sprawiła, że wszyscy kibice kobiecej piłki nożnej w Polsce spoglądają z zaciekawieniem na Śląsk, a co ważniejsze muszą się z nim liczyć na sportowym szlaku. Na tym koniec przyjemności, gdyż trener Jagieła zarządził obóz dochodzeniowy. Nie oznaczało to dalekich wyjazdów, a ciężkiej pracy na miejscu we Wrocławiu korzystając z obiektów na Kłokoczycach oraz przy Hotelu GEM. Oprócz pracy z obecnymi zawodniczkami sztab szukał wzmocnień. W tej pierwszej części przygotowań trenerzy przyglądali się piłkarkom rezerw oraz zawodniczkom zaproszonym na treningi pod kątem przydatności w pierwszym zespole.

Odeszła, ale wróciła

Choć w piłce nożnej kobiet rynek transferowy jest mniej aktywny, aniżeli u facetów to wrocławski klub nie próżnował. Prawdziwą bombą może okazać się zakontraktowanie młodej zawodniczki z West Ham United Wiktorii Kiszkis. Ponad dwa lata w Londynie zaowocowały dużym rozwojem, przez co młoda napastniczka uważana jest za jedną z najbardziej utalentowanych zawodniczek swojego pokolenia. Kiszkis od najmłodszych lat jest powoływana do młodzieżowych reprezentacji Polski, a regularna gra może zaowocować nawet powołaniem do reprezentacji seniorskiej.

- Śląsk przedstawił dobrą ofertę i ciekawy projekt w kontekście rozwoju. Jak patrzyłam na kluby w Polsce - jeśli chodzi o warunki - to doszliśmy do wniosku z moim agentem, że Śląsk będzie najlepszy, jeśli chodzi o rozwój i granie. Mam szansę grać i przygotować się do mistrzostw Europy do lat 19. Rozmawiałam z trenerką kadry do lat 19, Niną Patalon i ona też się cieszy, że będzie miała mnie w Polsce. Moim celem jest to, by grać jak najwięcej. Im więcej meczów rozegranych po 90 minut, tym lepiej

- mówiła po transferze świeżo upieczona piłkarka WKS-u.

Ponadto w ostatnich dniach udało się sfinalizować ponowne wypożyczenie Izabeli Tracz z AZS-u UJ Kraków. Defensorka po dobrych występach w rundzie jesiennej ponownie zapracowała sobie na zaufanie sztabu drużyny Śląska, który postanowił dać jej szansę. Dotychczas w zespole trenera Jagieły wystąpiła 12 razy, zdobywając jedną bramkę w Pucharze Polski przeciwko Resovii Rzeszów.

- Byłam we Wrocławiu już od niedzieli i choć trudno było to zachować w tajemnicy, to udało się i zrobiłam dziewczynom małą niespodziankę, nagle pojawiając się w szatni. Bardzo się cieszę, że znów będę częścią tej drużyny. Jestem już po pierwszym treningu, intensywność jest wysoka, ale mam nadzieję, że szybko się przyzwyczaję

- mówi zawodniczka Śląska.

Sparingi, sparingi, sparingi

Mecze kontrolne jako nieodzowna część okresu przygotowawczego będą miały kluczowe znaczenie dla kobiecego zespołu Śląska. Dwa pierwsze spotkania piłkarki WKS-u rozegrały już w styczniu. Najpierw wysoko pokonały Ząbkovię Ząbki, bo aż 16:1, a kilka dni później zremisowały w drebach Wrocławia ze Ślęzą stosunkiem 1:1. Dobre wprowadzenie do zespołu miała Wiktoria Kiszkis, gdyż w pierwszym meczu zdobyła cztery bramki.

- Jestem bardzo zadowolony z postawy naszych zawodniczek, cieszyły się grą, a tak wysokie zwycięstwo cieszy i pokazuje, że jesteśmy w dobrej formie

- podsumował pierwszy mecz po przerwie trener Piotr Jagieła.

Luty dla Green Gangu zaczął się od sparingu z UKS-em SMS Łódź. Lider I ligi kobiet okazał się godnym rywalem, lecz nie przeszkodziło to naszym piłkarkom pewnie wygrać 3:0 po bramkach Iwaśko, Wróblewskiej oraz Przelickiej. Ten miesiąc ma przygotowywać zespół do rytmu meczowego, dlatego do momentu wznowienia rozgrywek sparingi będą rozgrywane co tydzień. Już w najbliższą sobotę Śląsk jedzie do Sosnowca zmierzyć się z obecnym liderem rozgrywek – Czarnymi Sosnowiec. Brązowe medalistki będą papierkiem lakmusowym dla formy wrocławskiej drużyny i vice versa dlatego możemy się spodziewać ciekawego meczu. Poza tym Śląsk zmierzy się 20 lutego z SMS-em w Łodzi oraz 27 lutego z drużyną SWD Wodzisław Śląski na Kłokoczycach.

Wszystko zmierza w dobrym kierunku. Widać stabilizację, dobrą myśl szkoleniową, a co najważniejsze świetną atmosferę w zespole i dobrą formę. Oczywiście do wznowienia rozgrywek jeszcze sporo czasu natomiast już z wypiekami na twarzy czekamy na pierwszy mecz z Rybnikiem i pokaz sił wrocławskich kobiet.

Plan gier kontrolnych WKS-u do końca okresu przygotowawczego:

  • 13 lutego - Czarni Sosnowiec (Sosnowiec, godz. 13:00)
  • 20 lutego - SMS Łódź (Łódź, godz. 12:00)
  • 27 lutego - SWD Wodzisław Śląski (Kłokoczyce, godz. 14:00)

źródło: slaskwroclaw.pl

ZOBACZ też: PNK: Wróblewska z powołaniem!