PNK: Czerwone kartki pogrążyły Śląsk
02.11.2025 (22:00) | Adam Paliszek-Saładygafot.: slaskwroclaw.pl
Śląsk Wrocław przegrał w 10. kolejce Ekstraligi kobiet z KKS Czarni Sosnowiec 2:0. Trójkolorowe długo broniły bezbramkowego remisu i same miały znakomitą okazję z rzutu karnego, ale po wykluczeniu Joanny Wróblewskiej, a następnie również Julii Jędrzejewskiej, gospodynie wykorzystały przewagę liczebną i przechyliły szalę w ostatnich minutach.
NAWAŁNICA CZARNYCH NA START
Czarni od pierwszego gwizdka narzucili wysokie tempo i szybko ostrzelali bramkę Zuzanny Błaszczyk. Jedno z uderzeń ostemplowało poprzeczkę, inne padły łupem golkiperki Śląska. W pierwszym kwadransie wrocławianki zdołały tylko raz przenieść ciężar gry na połowę rywalek, a zapowiadający się wypad został przerwany jeszcze przed szesnastką. W 20. minucie zrobiło się gorąco na piątym metrze WKS-u – po serii bloków defensywa wyczyściła pole karne, a sędzia przerwała grę, gdy w zamieszaniu ucierpiała Błaszczyk.
Im bliżej przerwy, tym Śląsk odważniej przenosił akcje pod bramkę Szperkowskiej. Do strzału doszła Karolina Gec, lecz nieczysto trafiła i skończyło się rzutem rożnym. Po innym kornerze uderzała Patrycja Ziemba, ale obrończynie Czarnych zatrzymały tor lotu piłki. Do szatni oba zespoły schodziły przy 0:0, co było dla Trójkolorowych nagrodą za cierpliwą i zdyscyplinowaną grę w tyłach.
KARNY DLA ŚLĄSKA I PUNKT ZWROTNY
Po zmianie stron scenariusz na moment się powtórzył – groźnie strzelała Kaletka, jednak Błaszczyk sparowała futbolówkę na korner. Kluczowy epizod nadszedł w 63. minucie: Julia Jędrzejewska została sfaulowana w polu karnym przez Wójcik, a sędzia bez wahania wskazała na jedenasty metr. Joanna Wróblewska uderzyła w prawą stronę bramki, lecz Szperkowska świetnie wyczuła intencję i obroniła. Niewykorzystana jedenastka stała się momentem, który zaważył na dalszym przebiegu spotkania.
W 76. minucie Wróblewska przerwała atak rywalek w okolicach „dwudziestki” i obejrzała drugą żółtą kartkę, po czym opuściła boisko. Paradoksalnie Śląsk nie cofnął się całkowicie – po chwili Aleksandra Stasiak urwała się lewą flanką i dośrodkowała w pole karne, lecz sosnowiecka defensywa przecięła zagranie. Gospodynie dociążyły atak w końcówce, a gdy zegar zbliżał się do dziewięćdziesiątej minuty, w polu bramkowym Śląska zrobiło się nerwowo. Po serii strzałów i rykoszetów piłka wpadła do siatki jako gol samobójczy Dominiki Szkwarek. Chwilę wcześniej czerwoną kartkę (druga żółta) zobaczyła też Jędrzejewska i wrocławianki kończyły mecz w dziewiątkę. W doliczonym czasie Klaudia Miłek dołożyła trafienie na 2:0, zamykając wynik rywalizacji.
Czarni Sosnowiec – WKS Śląsk Wrocław 2:0 (0:0)
Szkwarek 87’ (o.g.), Miłek 90’
WKS Śląsk Wrocław: Błaszczyk – Gec (Musiałowska 68’), Ziemba (Martyna Buś 61’), Żurek, Piksa, Sitarz, Sokołowska, Wróblewska, Szkwarek, Guzik (Stasiak 68’), Jędrzejewska
Czarni Sosnowiec: Szperkowska – Łapińska, Miłek, Chudzik, Sarapata, Wójcik (Chmura 68’), Kaletka, Miksone, Kurzawa, Buszewska (Grzybińska 84’), Witek
Żółte kartki: Buszewska, Kurzawa, Sarapata – Jędrzejewska, Wróblewska
Czerwone kartki: Wróblewska 76’ (druga żółta), Jędrzejewska 87’ (druga żółta)
Sędzina: Patrycja Turczyn