PNK: Gieksa karci po raz kolejny (RELACJA)

17.04.2021 (15:04) | Dominik Szpik
uploads/images/galleries/189/DSC_0231_5f00d8652b612.JPG

fot.: Rafał Sawicki

Kobiecy zespół Śląska Wrocław nie ma ostatnio dobrej passy. Już ponad miesiąc minął od ostatniej wygranej Green Gangu, przy czym na 5 ostatnich spotkań WKS wygrał jedno spotkanie, jeden raz zremisował oraz 3 razy przegrał. W tych trzech przegranych meczach zawodniczki trenera Jagieły straciły łącznie 15 bramek i dzisiaj była ich szansa na odkucie. Niestety po raz kolejny nie wywożą punktów z Katowic.



 


A zaczęło się tak pięknie. Pierwsza bramka w tym meczu padła już w pierwszej minucie i to za sprawą Joanny Wróblewskiej. Najlepsza zawodniczka wrocławianek po przerwie na kadrę utrzymuje dobrą formę i zdobywa siódmą bramkę w tym sezonie ligowym. Radość nie trwała jednak zbyt długo, bo już dwie minuty później wynik wyrównała Marlena Hajduk. Od tego momentu gospodynie przejęły niemal całkowitą inicjatywę w meczu i nie dopuszczały rywalek do głosu. Najlepszą sytuację miała Czudecka, lecz w 29. minucie trafiła w poprzeczkę.


W drugiej połowie gra obu drużyn nie zmieniła się ani trochę. Drużyna z Katowic wciąż napierała na defensywę Śląska i mimo całkiem skutecznej obrony remisowego rezultatu, bramka wisiała w powietrzu. W końcu Klaudia Miłek wykorzystała gapiostwo rywalek i pomknęła lewą stroną, oddając mocny strzał, który kompletnie zaskoczył Annę Bocian. Podopieczne trenera Zająca do końca meczu szukała swoich okazji i na szczęście dla wrocławianek mecz zakończył się tylko porażką 1:2.


Gieksa w tym sezonie to wyjątkowo niewygodny rywal dla Śląska szczególnie u siebie. Na 3 mecze w Katowicach wrocławianki wszystkie przegrały i po dzisiejszym meczu klątwa wciąż się utrzymuje. Po ostatnich mocno dołujących tygodniach Śląsk o dziwo wciąż utrzymuje 5. miejsce w tabeli, będąc relatywnie blisko rywalek. Trener Jagieła musi jednak wstrząsnąć swoim zespołem, gdyż dzięki dzisiejszej wygranej GKS doskoczył już do wrocławianek na 2 punkty, a tuż za nimi czyha UJ Kraków. Następna szansa na odkucie? Już za tydzień do Wrocławia przyjeżdża KKP Bydgoszcz i w tym meczu nie będzie już miejsca na błędy.

GKS Katowice 2:1 (1:1) Śląsk Wrocław

Bramki: Hajduk 3', Miłek 69', Wróblewska 1'

GKS Katowice: Klimek - Maciążka, Kozak, Koch, Vojtkova, Turkiewicz, Tkaczyk (62. Stanović), Konkol, Hajduk, Miłek, Lizoń

Śląsk Wrocław: Bocian - Korda (79. Pompa), Jurczenko, Buś Marcelina, Buś Martyna (69. Przelicka), Kulig, Żurek (89. Krysman), Dudziak, Tracz, Czudecka, Wróblewska (79. Turowska)

ZOBACZ też: FOTO: Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław