PNK: Pięć goli Śląska, przełamanie w stylu

PNK: Pięć goli Śląska, przełamanie w stylu

fot.: slaskwroclaw.pl

Zaczęło się od „centrostrzału” Kamińskiej, skończyło koncertem WKS-u. Pięć trafień dało pierwszą wygraną w tym sezonie.



 

Pierwszy akord należał do Śląska. Paulina Guzik wdarła się z prawej strony w pole karne i zdecydowała się na strzał, ale trafiła w dobrze ustawioną golkiperkę Pogoni. Chwilę później do głosu doszły zawodniczki z Tczewa. Klaudia Kamińska, ustawiona około 25. metra na lewym skrzydle, zagrała piłkę w kierunku bramki Śląska – wyglądało to na dośrodkowanie, lecz futbolówka zaskoczyła wszystkich i wpadła do siatki (1:0).

Wrocławianki konsekwentnie ruszyły do odrabiania strat. W 20. minucie Paulina Piksa posłała znakomite podanie górą w pole karne do wbiegającej Karoliny Gec. Pomocniczka ograła bramkarkę i, mając przed sobą pustą bramkę, pewnym uderzeniem doprowadziła do remisu (1:1).

Później okazje tworzyły oba zespoły, choć z czasem przewaga należała do Pogoni. W doliczonym czasie pierwszej połowy zawodniczki Pogoni powtórzyły schemat z 6. minuty. Piłka znów trafiła na lewe skrzydło do Kamińskiej, tym razem bliżej linii końcowej, w okolicach 16. metra. Skrzydłowa uderzyła w kierunku dalszego słupka – futbolówka minęła Zuzannę Błaszczyk i wpadła do bramki. Pogoń schodziła na przerwę, prowadząc 2:1.

Po zmianie stron to Śląsk wyszedł bardziej naładowany. Tuż po wznowieniu gry Guzik rozprowadziła atak prawą flanką. Wypuściła Patrycję Ziembę, sama zbiegła w pole karne, a dośrodkowanie odbiła jedna z rywalek tak niefortunnie, że piłka spadła na głowę Guzik. Pomocniczka nie czekała – strzałem ponad Rydlewską wyrównała stan (2:2).

W 60. minucie Ziemba padła w „szesnastce” Pogoni i sędzia wskazała na jedenasty metr. Do piłki, podobnie jak w inauguracyjnej kolejce, podeszła Aleksandra Dudziak. Pewnym uderzeniem wyprowadziła WKS na prowadzenie (2:3).

Na kolejne trafienie czekaliśmy równo dziesięć minut. Świeżo wprowadzona Joanna Wróblewska ruszyła z własnej połowy, wypatrzyła na wolnym polu Darię Sokołowską i zagrała długą piłkę za linię obrony. Nowa zawodniczka WKS-u huknęła w kierunku dalszego słupka, podwyższając rezultat (2:4).

W 89. minucie świetną okazję wykończyła Katarzyna Białoszewska. Napastniczka minęła obrończynię i bramkarkę, po czym posłała piłkę do siatki, ustalając wynik meczu. Ostatecznie Śląsk wygrał 5:2, a zespół zanotował pierwsze zwycięstwo w tym sezonie Ekstraligi.


Pogoń Tczew – Śląsk Wrocław 2:5 (2:1)

Kamińska 6', 45' - Gec 20', Guzik 47', Dudziak 61' (k.), Sokołowska 71', Białoszewska 89'

Pogoń Tczew: Rydlewska – Mckye, Korda, Witczak, Kamińska, Tobiczyk, Kutella, Iriguchi, Wierzbińska, Andrzejewska, Gomes

Śląsk Wrocław: Błaszczyk – Gec, Ziemba, Marcelina Buś, Martyna Buś, Dudziak, Piksa, Sitarz, Sokołowska, Jędrzejewska, Guzik

Adam Paliszek-Saładyga

Autor

Adam Paliszek-Saładyga

Pochodzę z Oleśnicy. Na co dzień zajmuję się optymalizacją oraz analizą danych, w tym również danych piłkarskich. Poza analizami, które możecie przeczytać na Śląsknecie, jestem związany z piłką kobiecą w strukturach Śląska Wrocław. Ze Śląsknetem współpracuję od lipca 2025 roku, a samemu Śląskowi kibicuję od małolata.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.