PNK: Udany domowy debiut w nowych trykotach!
23.08.2025 (16:45) | Adam Paliszek-Saładygafot.: slaskwroclaw.pl
Śląsk pokonał we Wrocławiu UKS SMS Łódź 2:1 (2:0). Gospodynie zbudowały przewagę po stałych fragmentach – najpierw po samobójczym trafieniu Magdy Dąbrowskiej, a następnie po skutecznej główce Aleksandry Dudziak po dośrodkowaniu Joanny Wróblewskiej. Po przerwie łodzianki odpowiedziały bramką Dąbrowskiej, ale mimo nerwowej końcówki komplet punktów został przy Oporowskiej.
Pierwszy domowy mecz Śląska w sezonie, zaczął się od wysokiego pressingu gości. Już w 2. minucie Oliwia Bałdyga dośrodkowała spod linii końcowej, wymuszając na defensywie wrocławianek interwencję i rzut rożny. W 6. minucie po błędzie w wyprowadzeniu piłki doszła do strzału z prawej strony pola karnego Paulina Filipczak, lecz jej uderzenie było zbyt lekkie, by zaskoczyć bramkarkę Śląska.
Pierwsze dziesięć minut należało do przyjezdnych, które regularnie dośrodkowywały w szesnastkę. Przełom przyszedł w 14. minucie: po rzucie rożnym z lewej strony Joanny Wróblewskiej zrobiło się zamieszanie, a Magda Dąbrowska niefortunnie podcięła piłkę, zmieniając jej tor i kierując ją do własnej siatki – 1:0 dla Śląska.
SMS próbował odpowiedzieć – w 22. minucie kolejne groźne dogranie Filipczak nie znalazło jednak zamknięcia. Chwilę później to Śląsk podwyższył prowadzenie. W 27. minucie Wróblewska precyzyjnie dorzuciła z rzutu wolnego z lewej strony, a Aleksandra Dudziak kapitalnie złożyła się do główki i trafiła na 2:0. W 40. minucie żółtą kartką ukarana została Aleksandra Żurek za ostry stempel.
Tuż po przerwie łodzianki stworzyły bardzo groźną sytuację – dwukrotnie uderzała Karolina Potrykus, ale każdą z prób ofiarnie blokowały obrończynie Śląska. W 50. minucie Potrykus spróbowała jeszcze raz, niemal z połowy boiska – Błaszczyk odbiła piłkę nad siebie i wyjaśniła sytuację. W 55. minucie po znakomitym podaniu prostopadłym w sytuacji sam na sam znalazła się Katarzyna Białoszewska, jednak wypchnęła się do linii końcowej i akcja spaliła na panewce.
Seria zmian ożywiła tempo. W 58. minucie po błędzie wrocławskiej obrony piłka spadła pod nogi Magdy Dąbrowskiej, ale świetną interwencją popisała się Błaszczyk. Napór łodzianek przyniósł skutek w 65. minucie. Po dynamicznym wejściu Inez Sikory piłka spadła w polu karnym pod nogi Dąbrowskiej, a ta mocnym strzałem pokonała bramkarkę Śląska – było 2:1. Gospodynie mogły szybko odpowiedzieć: w 74. minucie po akcji lewą stroną idealnie obsłużona została Martyna Guzik, lecz z najbliższej odległości nie trafiła w bramkę.
Śląsk nadal był groźny po stałych fragmentach – w 82. minucie kolejny dokładny rzut rożny Wróblewskiej nie znalazł finalizacji. W końcówce Śląsk cofnął się i skupił na obronie, a SMS nie potrafił rozmontować wrocławskiej defensywy. Po doliczonym czasie gry sędzina Michalina Diakow zakończyła spotkanie – trzy punkty zostały w stolicy Dolnego Śląska.
WKS Śląsk Wrocław – UKS SMS Łódź 2:1 (2:0)
Dąbrowska (sam.) 14’,Dudziak 27’ - Dąbrowska 65’
Śląsk Wrocław: Błaszczyk – Gec (58’ Marcelina Buś), Martyna Buś (58’ Lewicka), Żurek (76’ Sitarz), Dudziak, Piksa (85’ Musiałowska), Sokołowska, Wróblewska, Białoszewska (85’ Iwaśko), Jędrzejewska, Guzik
UKS SMS Łódź: Sowalska – Kolis (75’ Miązek), Potrykus, Balcerzak (61’ Urakova), Bartczak, Pągowska – Bałdyga (61’ Fesinger), Osajkowska, Dąbrowska, Sikora – Filipczak (85’ Stashkova)
Żółte kartki: Żurek 40’ (Śląsk), Balcerzak 60’ (SMS)
Sędzina: Michalina Diakow