Podsumowanie 15. kolejki ekstraklasy

02.02.2021 (09:58) | don
uploads/images/2020/11/stadion_5faa69902e20d.jpg

fot.: Łukasz Maślanka

Niespodzianka w Bielsku-Białej, szalony mecz w Krakowie i złamana noga. Pierwsza w 2021 roku kolejka zamknęła pierwszą rundę spotkań. Zapraszamy do podsumowania 15. kolejki ekstraklasy.



 

Jako pierwsi w 2021 roku na boiskach ekstraklasy zaprezentowali się piłkarze Zagłębia i Wisły Płock. Czekaliśmy ponad miesiąc by zobaczyć naszą ulubioną ligę. Myślę, że zaraz po ostatnim gwizdku każdy kibic chciałby zaczekać na pierwsze spotkanie przynajmniej dwie godziny dłużej. Wisła w 30 minut załatwiła sobie komplet punktów w Lubinie. I pewnie nie pisalibyśmy nic więcej o tym meczu gdyby nie fatalna kontuzja Piotra Pyrdoła. Młody zawodnik gości pojawił się na murawie w 89 minucie. Już w doliczonym czasie gry został brutalnie sfaulowany przez Crnomarkovicia i doznał złamania nogi. Zachowanie Serba nie miało nic wspólnego z grą w piłkę nożną. Dzień zakończył mecz na szczycie. Do wicelidera z Częstochowy przyjechała znajdująca się na najniższym stopniu podium Pogoń. Goście wygrali i awansowali na fotel lidera. A jedyną bramkę w meczu zdobył Benedyczak.

Porażka Cracovii w meczu z Wartą sprawiła, że do dymisji podał się Michał Probierz. Szkoleniowiec Pasów wytrzymał tylko 90 minut w nowym roku. Dzisiaj wiemy, że nadal będzie prowadził zespół z Krakowa. W pojedynku Lechii z Jagiellonią gospodarze prowadzili grę. Podopiecznym Piotra Stokowca zabrakło jednak skuteczności. Do bólu skuteczni byli goście z Białegostoku. Wygrali 2:0 i awansowali na 6. pozycję. Na nic zdały się zimowe wzmocnienia Lecha. Kolejorz tylko zremisował w Zabrzu z miejscowym Górnikiem 1:1. Zawodnicy Dariusza Żurawia wciąż nie awansowali do górnej połowy tabeli. Górnicy nie tracą dystansu do podium.

Ta niedziela była szalona. Wisła po 20 minutach gry prowadziła na własnym stadionie z Piastem 3:0. Po końcowym gwizdku ze zwycięstwa cieszył się jednak zespół gości. Gliwiczanie jeszcze przed przerwą złapali kontakt z rywalem. Dobili ich jednak dopiero w doliczonym czasie gry. Zespół Waldemara Fornalika odskoczył od niedzielnego rywala na trzy punkty. Przewaga nad zamykającym tabelę Podbeskidziem nadal wynosi jednak tylko pięć oczek. Czerwona latarnia ligi ograła bowiem na własnym terenie mistrza Polski 1:0. Jedyną bramkę w spotkaniu zdobył Rafał Janicki. Stoper Górali wykorzystał zamieszanie w polu karnym i strzałem z piątego metra pokonał Artura Boruca. Pierwszą w nowym roku kolejkę kończyło spotkanie Stali ze Śląskiem. Wrocławianie bezbramkowo zremisowali z beniaminkiem z Mielca.

Piątek, 29 stycznia

Zagłębie Lubin – Wisła Płock 0:2

Raków Częstochowa – Pogoń Szczecin 0:1

Sobota, 30 stycznia

Warta Poznań – Cracovia 1:0

Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok 0:2

Górnik Zabrze – Lech Poznań 1:1

Niedziela, 31 stycznia

Wisła Kraków – Piast Gliwice 3:4

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Legia Warszawa 1:0

Poniedziałek, 1 lutego

Stal Mielec – Śląsk Wrocław 0:0

ZOBACZ też: Kto był #SuperPiłkarzem meczu? (GŁOSOWANIE)