Powrót Exposito i Szromnik w ataku - otwarty trening Śląska (RELACJA)

04.08.2022 (16:14) | Jakub Luberda
uploads/images/2022/7/cats_62e3822f29b51.jpg

fot.: Paweł Kot

Dnia 4 sierpnia Śląsk Wrocław zorganizował otwarty trening dla mediów. Nie zabrakło na nim naszych przedstawicieli, którym udało się zdobyć kilka newsów.



 

Trening rozpoczął się punktualnie o godzinie 11:00. Zawodnicy trenowali na bocznym boisku obiektu przy ulicy Oporowskiej. Sztab w ramach rozruchu przygotował krótką rozgrzewkę, po której zawodnicy podzielili się na dwie formacje - ofensywną i defensywną - w których ćwiczyli aż do końcowej gierki. Sama gierka polegała na trenowaniu wychodzenia spod pressingu - sztab szkoleniowy podzielił piłkarzy na dwie drużyny, które starły się w meczu na pomniejszonym boisku. Nacisk został położony na pressing - w tym elemencie zawodnicy mieli być najbardziej aktywni, a pozostałe etapy spotkania rozgrywali ze średnią intensywnością. 

Na treningu nie zabrakło nikogo - do drużyny powrócił Erik Exposito, z którym, jak dopytaliśmy trener Ivana Djurdjevicia, wszystko jest w należytym porządku. Po problemach natury osobistej wrócił z Hiszpanii, a nowo narodzona córka ma być tylko dodatkową motywacją do ciężkiej pracy. Cieszyć może fakt, że wszyscy zawodnicy są zdrowi. Na treningu pojawiło się również aż 4 bramkarzy - do Michała Szromnika i Rafała Leszczyńskiego dołączyli Józef Burta oraz Oskar Mielcarz. Kapitan Śląska schodząc do szatni popisał się świetną intuicją w polu karnym - po dośrodkowaniu jednego z kolegów poszedł pazernie na piłkę i ekwilibrystycznym wolejem trafił do siatki

Uwagę dziennikarzy po raz kolejny zwróciła otwartość trenera Djurdjevicia, który z chęcią podszedł przywitać się z obecnymi na treningu gośćmi i zamienił z nimi kilka zdań. Nastroje w zespole są dobre, a porażka w Kielcach może okazać się pozytywnym impulsem do dalszej pracy. Z ciekawych rzeczy możemy również dodać, że nowy montażysta Śląsknetu, Dominik Poprawski, był prawdopodobnie najbliżej wielkiej piłki w swoim życiu. Podał on buty Danielowi Gretarssonowi, dzięki czemu mógł poczuć powiew islandzkiej reprezentacji.

ZOBACZ też: Djurdjević: Wiemy, że to ważny mecz