"Przyjechaliśmy tutaj z jasno postawionym celem"

07.07.2021 (18:00) | Kacper Rudzik
uploads/images/2021/7/konferencja_60e5d5055aa2c.png

fot.: Paweł Kot

Oto zapis konferencji prasowej przed meczem Ligi Konferencji z Paide Linnameeskond z udziałem Tomasza Łuczywka i Wojciecha Golli.



 

Jak dużo czasu spędziliście na analizowaniu rywala, co tutaj będzie najistotniejsze tak naprawdę, zachowanie czystego konta, czy odwrotnie, zdobycie dwóch-trzech bramek, aby mieć dobrą sytuację przed rewanżem we Wrocławiu? 
Wojciech Golla: Mieliśmy dwie analizy rywala, ale na pewno nie przyjechaliśmy tutaj się bronić, także nie myślimy o tym czy zachowamy czyste konto, przyjechaliśmy zagrać swoją piłkę. Przygotowaliśmy się do tego i jutro to pokażemy. 

Czy jesteście gotowi powiedzieć, potwierdzić, że Śląsk jest zdecydowanym faworytem tego meczu? 
Tomasz Łuczywek:
Śląsk Wrocław zajął w ekstraklasie 4 miejsce. Aby zagrać w europejskich pucharach walczył cały sezon. Czy jest faworytem? Prawdopodobnie tak, ale to boisko zweryfikuje oczywiście umiejętności jednej i drugiej drużyny. Przyjeżdżamy tutaj jako Śląsk Wrocław i chcemy pokazać swoją tożsamość, swoją jakość na boisku. To co drużyna pokazywała na koniec poprzedniego sezonu. Ten czas i to miejsce, po sześciu latach przerwy, kiedy Wrocław wraca do europejskich pucharów, jest czasem na to, aby to udowodnić. Drużyna jest na to przygotowana, gotowa, cel, który sobie postawiliśmy to zagranie dobrego meczu i każdy z nas chce, aby ta drużyna awansowała do drugiej rundy.  

Czy jako zawodnicy czujecie się faworytami tego spotkania?
WG:
Nie podchodzimy do tego w ten sposób. Wychodzimy pewni siebie, szanujemy rywala, ale mamy swoją jakość. Znamy słabe strony przeciwnika i celem jest awans. Nikt nie myśli, kto jest faworytem w tym meczu. Uważamy, że mamy swoją jakość i awansujemy. 

Ile Pan wie o przeciwniku, czy analizowaliście rywala, jakie są wady i zalety? 
TŁ:
Analizowaliśmy, mamy osoby, które analizują przeciwnika. To się nie zmieniło w stosunku do Paide. To jest naturalna sytuacja w Śląsku, że są osoby odpowiedzialne z analizę rywali. Paide zagrało dwa mecze w swojej lidze i ten ostatni mecz pokazał, że ta drużyna też ma swoją tożsamość i swój charakter, bo do 88 minuty przegrywała z Florą Tallin 3:0 a mimo to udało się zremisować. Nie chcę mówić tutaj o złych i dobrych stronach, bo to pozostanie naszą strategią na mecz, ale ten wynik z Florą daje taką gwarancję, że przeciwnik ma swoją jakość. 

Czy Śląsk ma plan na komunikację z trenerem?
TŁ:
Oczywiście, sytuacja jest zaskakująca i taki plan trzeba stworzyć, jesteśmy cały czas w kontakcie z trenerem. Najważniejsze, że czuje się dobrze w tych okolicznościach. Kontakt będziemy mieć i na bieżąco będziemy podejmować decyzje. 

Czy w trakcie kariery musiał się Pan zmierzyć z podobną sytuacją, awaryjną zmianą trenera w ostatniej chwili? Czy ma pan doświadczenia w roli pierwszego trenera?
TŁ: Głównym trenerem jest trener Magiera i to się nie zmienia. Śląsk, niezależnie od tych okoliczności, jutro wyjdzie, aby ten mecz wygrać. Jeżeli pyta mnie Pan, czy byłem w roli pierwszego trenera to tak, byłem w Zagłębiu Sosnowiec w kilku ostatnich meczach sezonu pierwszej ligi, gdzie zakończyliśmy na 3 miejscu. Nie jest to dla mnie sytuacja nowa, jest ona inna.  

Prawdopodobnie to będzie twój pierwszy poważny mecz od bardzo długiego czasu i pytanie jak się czujesz? Czy jest forma top, czy zobaczymy tego Wojciecha Gollę, którego kibice pamiętają.
WG: 
Mam nadzieję, że ten limit pecha już wyczerpałem, ciężki okres za mną, ale nie patrzę już w tył. Przepracowałem cały okres przygotowawczy, nic się nie dzieje i cieszę się, że na tę chwilę jestem zdrowy w stu procentach i mogę pomagać zespołowi. Mam nadzieję, że już wszystko będzie w porządku i że zdrowie będzie dopisywało do końca mojej przygody. 

Za chwilę będzie trening, który będzie otwarty przez pół godziny. Wiemy, jak wygląda ten stadion, czy nie macie obaw, że przed przeciwnikami nic się nie ukryje dzisiaj?
TŁ: 
Przeciwnik prawdopodobnie też analizuje Śląsk Wrocław, nasze poprzednie mecze sparingowe także były transmitowane, więc pewnie nie jesteśmy zagadką dla drużyny Paide. Oczywiście, warunki które mamy i okoliczności, w których będzie ten trening znamy. Widzimy, jak obiekt wygląda. Trening był przygotowany dużo wcześniej, to jest nasza strategia, to było omówione z trenerem Magierą wczoraj, idziemy zgodnie z planem i stadion nam nie przeszkadza. 

Wiadomo, że Polski futbol się mocno osunął przez różnego rodzaju kompromitujące wpadki, musimy się mierzyć z takimi zespołami. Jak dla Wojciecha Golli ważne jest, aby zdobywać punkty w kwalifikacjach europejskich. Co twoim zdaniem jest ważne, aby unikać tego typu sytuacji.
WG:
Nie patrzę na inne kluby i co było w przeszłości, liczy się to, co jest tu i teraz. Przyszedł ten moment, kiedy jutro zagramy spotkanie i następne we Wrocławiu. Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie. Damy z siebie maksa, przyjechaliśmy tutaj z jasno postawionym celem i go zrealizujemy. 

Jak wygląda sytuacja zdrowotna, kto w ogóle nie przyleciał, kto nie wiadomo, czy zagra, czy jest już może znany skład?
TŁ:
Może zacznę od końca, składu jeszcze nie znamy. Mamy skontaktować się po treningu, mamy ocenić dyspozycję zawodników. Każdy ma być gotowy na jutrzejsze spotkanie. Ci zawodnicy, którzy wsiedli dziś do samolotu są zdrowi, nie mają żadnych dolegliwości i to z tej grupy będziemy wybierać. Jeśli chodzi o zawodników, których nie przywieźliśmy tutaj z naszej kadry, to Erik po ostatnim meczu z Hajdukiem Split zgłaszał dolegliwości bólowe o w okolicach przywodzicieli. Nasi fizjoterapeuci mocno pracowali, aby Erik był gotowy na jutrzejszy mecz. Zobaczymy, jak się dalej potoczy sytuacja, chcemy zrobić wszystko, aby był dostępny na rewanżowy mecz, dlatego tutaj nie przyleciał. Chcemy, aby skorzystał z wszelkich możliwości we Wrocławiu, aby wrócił do zdrowia. I to jest jedyny zawodnik, który nie trenował w ostatnich chwilach z zespołem. Reszta jest przez nas i przez was znana, są to zawodnicy, którzy zgłaszali dolegliwości w trakcie obozu, ale oni również wracają do dyspozycji, lepiej było ich zostawić we Wrocławiu i tam dbać o ich kondycję.  

Śląsk zaczyna tą poważną piłkę dosyć wcześnie, czy to była trudność dla sztabu, tak przepracować ten okres letni, aby z jednej strony zbudować siłę na całą rundę, ale także aby nogi nie były ciężkie w tych pierwszych przygodach pucharowych?
TŁ:
Oczywiście, startujemy wcześniej, ale tak jest i na to byliśmy przygotowani i gotowi. Dlatego też plan, który był ułożony względem przygotowań do nowego sezonu, zawierał te mecze pucharowe już w tym terminie. Jak wspominałem wcześniej drużyna Śląska jest gotowa na ten mecz, będzie chciała się pokazać z dobrej strony i zademonstrować dobrą formę i boisko zweryfikuje, jak to wygląda. 

Czyli odpukać, nie będzie tak, że nogi są ciężkie, bo początek przygotowań? 
TŁ:
Nie, nie szukajmy wymówek tego typu. 


Partnerem wyjazdu redakcji do Estonii jest UNIWER-TRANS – firma oferująca usługi w transporcie krajowym oraz międzynarodowym. Zachęcamy do zapoznania się z ofertą na www.uniwertrans.pl
 

ZOBACZ też: Jakim składem na Paide?