REZERWY: Festiwal zmarnowanych sytuacji z happy endem (RELACJA)
24.08.2024 (16:07) | Jan Feliszekfot.: Miłosz Ślusarenko
W piątej kolejce Betclic 3 Ligi rezerwy Śląska Wrocław rozbiły Odrę Bytom Odrzański 4:0, jednak wynik mógł, a nawt powinien być wyższy. Podopieczni trenera Hetela marnowali wiele sytuacji, aż do ostatnich dwudziestu minut tego spotkania.
MARNOWALI NA POTĘGĘ
Pierwszy kwadrans w większości odbywał się na połowie przyjezdnych, ale nie przyniósł zbyt wielu klarownych sytuacji. Gospodarze oddawali sporo strzałów, ale wszystkie znacznie mijały bramkę Odry. Wrocławianie często zakładali wysoki pressing, po którym odbierali piłkę blisko bramki rywala i mogli z tego stwarzać liczne zagrożenia. W pewnym momencie gra na krótką chwilę przeniosła się w okolice bramki strzeżonej przez Huberta Charużego. Zespół gości miał nawet stałe fragmenty, po których kotłowało się w szesnastce miejscowych, ale nie przyniosło to zdobyczy bramkowych.
W 22. minucie po pierwszym dłuższym naporze gości, wrocławianie wyprowadzili kontratak, po którym w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Wiktor Kamiński, ale jego strzał zatrzymał Bartosz Szafer. Od tej sytuacji gra wróciła w okolice pola karnego przyjezdnych i na dobrą sprawę toczyła się tam do gwizdka kończącego zmagania w pierwszej części meczu. Zawodnicy trenera Hetela kreowali sporo sytuacji, ale żadnej z nich nie potrafili zamienić na bramkę.
Do przerwy rezerwy @SlaskWroclawPl dominują na boisku, ale wciąż bezbramkowo remisują z Odrą Bytom Odrzański.
— Śląsknet (@Slasknet) August 24, 2024
______________________________________
HT #ŚLĄODR 0:0
LIVE https://t.co/F0FDjywz8m pic.twitter.com/iEVmyb1F67
Drugą połowę znów agresywniej zaczęli piłkarze rezerw Śląska, ale po jednym błędzie w środku pola przed świetną sytuacją stanął napastnik Odry, ale jego próbę zablokował Szymon Rygiel. Ta sytuacja podbudowała przyjezdnych, którzy starali się wyprowadzać groźne kontrataki.
W 57. minucie wydawało się, że już nic i nikt nie zabierze bramki dającej prowadzenie gospodarzom. Aleksander Wołczek wychodził z bramkarzem sam na sam od połowy boiska, a po bokach miał dwóch partnerów. Pomocnik Trójkolorowych zdecydował się mijać bramkarza gości i nie podawać do któregoś z będących obok kolegów, jednak starcie z Szaferem przegrał, a na tablicy dalej widniał bezbramkowy remis.
ZABÓJCZE MINUTY WROCŁAWIAN
Nie zraziło to wrocławian do kolejnych ataków. Gospodarze mieli sporo stałych fragmentów gry i to właśnie one okazały się kluczem do upragnionego sukcesu. W 68. minucie najwyżej w polu karnym Odry wyskoczył Hubert Muszyński i otworzył wynik tego spotkania. Zaledwie dwie minuty później historia się powtórzyła tylko po wrzutce z drugiej strony boiska, a kapitan Trójkolorowych zanotował na swoim koncie dublet.
Worek z bramkami rozwiązał się na dobre. Cztery minuty po bramce na 2:0 kapitalnym podaniem popisał się Szarabura, a z jego asysty skrzętnie skorzystał Simon Schierack, który powiększył prowadzenie wrocławian do różnicy trzech trafień. Chwilę później sytuację sam na sam zmarnował Kamiński, a po upływie kolejnych kilkudziesięciu sekund niewykorzystał rzutu karnego po faulu na Michale Milewskim.
Czwarta bramka to dzieło zmienników w ekipie trenera Hetela. Świetna zespołowa akcja zakończyła się wyłożeniem piłki przez Ciućkę i precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę Chodery, dla którego to drugie trafienie w tym sezonie po wejściu z ławki. Niedługo później sędzia zakończył to spotkanie, a wrocławianie odnotowali czwarte zwycięstwo w tym sezonie.
Śląsk II Wrocław - Odra Bytom Odrzański 4:0 (0:0)
Muszyński 68', 70', Schierack 74', Chodera 88'
Śląsk II Wrocław: Charuży - Wróblewski (Rozum 82'), Muszyński, Rygiel, Kurowski - Shierack, Wojtczak (Chodera 70'), Wołczek (Ciućka 82') - Szarabura (Kosmalski 79'), Kamiński (Zagórski 79'), Milewski
Trener: Michał Hetel
Odra Bytom Odrzański: Szafer - Marek (Stachurski 70'), Grzymisławski (Kusiak 70'), Zabrzeski (Walków 70'), Kaniowski, Sowiński, Górski, Draczyński, Jandziak, Konstanty (Koppenhagen 70'), Kobiela (Jóźwiak 70')
Trener: Maciej Górecki