REZERWY: Groźna kontuzja stopera. Koledzy z zespołu wsparli piłkarza przed meczem

01.09.2025 (09:00) | Marcin Sapuń

fot.: Jan Kurgan/Dawid Kokolski

W sobotnim spotkaniu ze Stalą Stalowa Wola (3:2) nie wystąpił Szymon Rygiel, podstawowy obrońca drugiej drużyny Śląska Wrocław. 21-latek doznał kontuzji, a przed meczem piłkarze rezerw wyszli na boisko ze specjalnym transparentem w kierunku kolegi z zespołu ze słowami wsparcia.



 

W poprzednim i obecnym sezonie ciężko było wyobrazić sobie skład Śląska II Wrocław bez Szymona Rygla. Stoper w sezonie 2024/25, w którym rezerwy uzyskały awans do II ligi, wystąpił w 23 meczach, w których raz wpisał się na listę strzelców. To nie wszystko, bo 21-latek otrzymał szansę debiutu w Ekstraklasie, meldując się na boisku w doliczonym czasie gry w domowym spotkaniu z Motorem Lublin. Rygiel w przedsezonowym okresie pojechał z pierwszą drużyną Trójkolorowych na obóz przygotowawczy do Trzebnicy, decydując się tym samym przedłużyć kontrakt z WKS-em do końca czerwca 2026 roku.

- Cieszę się, że dostałem taką szansę. To dla mnie ogromna motywacja i będę tylko jeszcze ciężej pracować, by zasłużyć sobie na miejsce w tym zespole

- powiedział obrońca po podpisaniu nowej umowy.

Szymon Rygiel w obecnych rozgrywkach II ligi wystąpił w czterech meczach, ale teraz czeka go dłuższa przerwa. Wszystko za sprawą groźnej kontuzji pęknięcia żuchwy. 21-latek w tym tygodniu przejdzie zabieg, po którym czeka go co najmniej 2-3 miesiące przerwy od gry. O piłkarzu zespołu nie zapomnieli koledzy z drużyny i członkowie sztabu szkoleniowego, którzy przed pierwszym gwizdkiem spotkania ze Stalą Stalowa Wola wyszli na boisko ze specjalnym transparentem, na którym widniało hasło "Rygi, jesteśmy z Tobą. Wracaj do zdrowia".

Podopieczni Michała Hetela w sobotę zgarnęli też w końcu komplet oczek. Przy Oporowskiej pokonali Stalówkę 3:2 po dublecie Jehora Szarabury i golu Wiktora Niewiarowskiego. Po 6. kolejce rezerwy Śląska z dorobkiem 6 punktów zajmują 12. miejsce w II lidze (tuż nad strefą barażową).

- Ciesze się, że w końcu udało nam się zdobyć trzy punkty. Myślę, że mogę powiedzieć: "w końcu", bo długo na to czekaliśmy. To był trudny mecz z wymagającym rywalem, który spadł z I ligi i ma swoje ambicje. Dzięki dobrej grze w niektórych momentach, a w innych ogromnej determinacji i poświęceniu całego zespołu, udało się wreszcie wygrać

- powiedział szkoleniowiec Śląska II po końcowym gwizdku.

Następne spotkanie Wojskowi rozegrają w piątek 5 września (20:00) na wyjeździe z Resovią.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.