REZERWY: Śląsk II Wrocław - Zagłębie Sosnowiec 1:1 (RELACJA)
16.08.2025 (21:30) | Marcin Wiczyńskifot.: Mikołaj Pacholik
W 4. kolejce II ligi rezerwy Śląska Wrocław podjęły przy Oporowskiej faworyzowane Zagłębie Sosnowiec. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1 (0:1). Choć młody zespół Michała Hetela wciąż pozostaje bez ligowej wygranej, trzeci remis z rzędu pokazuje, że potrafi stawiać opór silnym rywalom.
Drużyna Śląska rozpoczęła sezon od porażki 1:2 z Rekordem Bielsko-Biała, a potem dwukrotnie dzieliła się punktami. Sosnowiczanie zaczęli rozgrywki od zwycięstwa 2:1 z Sokołem Kleczew, ale kolejne mecze to już wysokie porażki – 1:5 z Resovią i 0:3 z Hutnikiem.
DO PRZERWY LEPSI GOŚCIE
Pierwsze minuty przyniosły wyrównaną grę, ale jednak ze wskazaniem na gości. W 2. minucie po dośrodkowaniu z prawej strony piłkę pewnie złapał Bartosz Głogowski, a w 5. minucie wrocławski bramkarz znów interweniował po centrze z lewej flanki. Chwilę później gospodarze nie wykorzystali rzutu wolnego z dogodnej pozycji.
Zagłębie próbowało uderzać z dystansu, ale strzały Jewgienija Szykawki czy akcje wychowanka WKS-u Bartosza Borunia nie przynosiły efektów. Śląsk szukał swoich szans po stałych fragmentach – w 24. minucie po rzucie rożnym, a w 36. minucie dobre dośrodkowanie Mateusza Krygowskiego zakończyło się jednak strzałem wysoko nad bramką.
Przełom nastąpił w 34. minucie. Deniss Rakels po dobrym dryblingu uderzył z pola karnego, a piłka po rękach Głogowskiego wpadła do siatki. Do przerwy groźnie strzelał jeszcze Michał Milewski, ale Mateusz Kabała sparował piłkę na rzut rożny.
ŚLĄSK SIĘ NIE PODDAWAŁ
Po przerwie Śląsk ruszył do ataku. Już w 46. minucie kapitan Hubert Muszyński zgrał piłkę głową do Szymona Rygla, który minimalnie chybił. W 57. minucie Milewski popisał się efektowną przewrotką, lecz Kabała zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Chwilę później groźnie uderzał Oskar Wojtczak, a w odpowiedzi 60. minucie piłkę po strzale Szykawki z rzutu wolnego pewnie chwycił Głogowski.
Najgroźniejszą sytuację dla gości w drugiej połowie wyniknął z błędu Głogowskiego w 65. minucie – golkiper źle obliczył tor lotu piłki, a Szykawka miał przed sobą pustą bramkę. W porę jednak interweniował Rygiel, ratując zespół przed stratą gola.
Przełom nastąpił w 71. minucie. Simona Schierack, który pojawił się na boisku w drugiej połowie, piętą zagrał do Wiktora Kamińskiego, który w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza Zagłębia. Na trybunach zrobiło się ciekawiej, a Śląsk poczuł szansę na zwycięstwo, ale 84. minucie minimalnie niecelnie uderzał Jan Chodera po kombinacyjnej akcji gospodarzy. Na więcej wrocławian w tym spotkaniu nie było już stać i gracze trenera Hetela zaliczyli trzeci remis z rzędu.
Śląsk II Wrocław - Zagłębie Sosnowiec 1:1 (0:1)
Kamiński 71' - Rakels 34'
Śląsk II: Głogowski – Ł. Gerstenstein (77’ żk), Muszyński (44’ żk), Rygiel, Krygowski – Wojtczak (70' Chodera), Wołczek, Rutowski (54' Wróblewski, 68’ żk), Ciućka (62' Schierack), Niewiarowski (70' Moskaluk) – Milewski (62' Kamiński)
Zagłębie: Kabała – Kurtovic, Szykawka, Agbor, Bazler (65' Zawojski), Mucha (80' Wasiluk, 75’ żk), Matras, Boruń (72' Ronnberg), Gryszkiewicz, Szot, Rakels (80' Pawłowski)
Żółte kartki: Muszyński 44’, Wróblewski 68’, Gerstenstein 77’ (Śląsk); Mucha 75’ (Zagłębie)
Sędzia: Maciej Pelka