REZERWY: Śląsk umacnia się na pozycji lidera (RELACJA)

10.11.2024 (16:40) | Marcin Sapuń

fot.: Paweł Kot

W mecz 16. kolejki III ligi Śląsk II Wrocław pokonał Lechię Zielona Góra 3:1. Wojskowi umocnili się na pozycji lidera, a bramki dla gospodarzy zdobyli Wołczek, Milewski oraz Jezierski. 



 

To był ostatni domowy mecz wrocławian w rundzie jesiennej. Do spotkania z Lechią Zielona Góra Trójkolorowi przystąpili z kilkoma zawodnikami z pierwszego zespołu. Od pierwszej minuty zagrali Łukasz Gerstenstein, Mateusz Bartolewski, Filip Rejczyk oraz Arnau Ortiz, którego ostatnio na boisku widzieliśmy miesiąc temu przeciwko Cracovii. Na ławce rezerwowych usiadł Jakub Jezierski, a z powodu kontuzji w kadrze zabrakło Juniora Eyamby. 

Mecz rozpoczął się z ponad półgodzinnym opóźnieniem. Powodem był brak zabezpieczenia medycznego w postaci karetki pogotowia. Gdy tylko przyjechała, piłkarze wrócili na boisko i w końcu wybrzmiał pierwszy gwizdek sędziego.

Przez większość czasu pierwszej połowy nie byliśmy świadkami większych emocji, oglądaliśmy spokojne konstruowanie akcji i niezbyt udane kontrataki. Natomiast jedna z nich w końcu przyniosła bramkę. W 31. minucie z piłką pobiegł Gerstenstein, który zagrał na lewą stronę do Pawła Kosmalskiego. Ten zdecydował się na dośrodkowanie, ale piłkę wybił głową jeden z obrońców Lechii. Dopadł do niej Aleksander Wołczek i uderzeniem zza pola karnego pokonał golkipera gości

W 40. minucie mogło być już 2:0. Krzysztof Kurowski popisał się świetnym dryblingiem, po którym minął kilku rywali i obsłużył niepilnowanego Jehora Szaraburę, którego strzał w świetnym stylu wybronił Jakub Bursztyn. I gdy wydawało się, że w lepszych nastrojach do szatni zejdą piłkarze WKS-u, w 45. minucie zielonogórzanie wywalczyli rzut karny po faulu Wołczka na Igorze Kurowskim. Do jedenastki podszedł Mateusz Lisowski (były piłkarz Śląska) i płaskim strzałem pokonał Huberta Śliczniaka. Tym samym do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat remisowy

Po zmianie stron z kolejnymi atakami ruszyli gospodarze. W 51. minucie Kurowski popisał się indywidualną akcją, w której minął kilku graczy Lechii, zagrał do Szarabury, ale ten oddał strzał ponad bramką Bursztyna. W 64. minucie na prowadzenie ponownie wyszli wrocławianie. Z rzutu wolnego dośrodkował Wołczek, Jezierski wystawił piłkę Milewskiemu i skrzydłowy wpakował ją do siatki. 

To był dopiero początek emocji, gdyż chwilę później sędzia Sekuterski po raz drugi wskazał na jedenasty metr po faulu Krzysztofa Kurowskiego. Do futbolówki ponownie podszedł Lisowski, ale tym razem górą z pojedynku wyszedł bramkarz WKS-u, który obronił strzał 23-latka. 

Spotkania przy Oporowskiej nie dokończył Bartolewski, który zgłosił problemy zdrowotne i przedwcześnie musiał opuścić boisko. W 86. minucie formalności dopełnił Jakub Jezierski, który wykorzystał rzut karny i ustalił wynik meczu na 3:1. Tym samym Trójkolorowi umocnili się na pozycji lidera. Mają na swoim koncie 35 punktów i cztery oczka przewagi nad drugą Cariną Gubin. 


Śląsk II Wrocław - Lechia Zielona Góra 3:1 (1:1)

31' Wołczek,  64' Milewski, 86' Jezierski (k) - 45+1' Lisowski (k) 

Śląsk II Wrocław: Śliczniak – Ł. Gerstenstein, Muszyński, Bartolewski (84' Rygiel), Kurowski – Rejczyk, Wołczek, Szarabura, Ciućka (59' Jezierski), Ortiz (59' Milewski) – Kosmalski (73' Kamiński)

Lechia Zielona Góra: Bursztyn – Lizakowski, Lechowicz, Kurowski, Majchrzak (73' Rzeźnik), Embalo, Figiel, Lisowski, Kołodenny, Mycan (80' Maćkowiak), Zientarski (73' Bambecki)

Żółte kartki: Szarabura, Śliczniak, K. Kurowski - Lechowicz 

Sędzia: Adam Sekuterski

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.