Rosiak czeka na debiut w Śląsku. ''Nie możemy wywierać na nim presji''
19.09.2025 (12:30) | Marcin Sapuńfot.: Jak Kurgan
Na debiut w I lidze czeka Michał Rosiak. Zawodnik, który dołączył do Śląska w ostatnich dniach letniego okienka transferowego, spotkanie z Puszczą przesiedział na ławce. Niespełna 20-latek zagrał za to dzień później w meczu drugoligowych rezerw. Czy jest już przygotowany do gry w pierwszym zespole? Co na jego temat mówi trener, Ante Simundza?
Po pierwszych meczach nowego sezonu jedną z diagnoz była konieczność sprowadzenia kogoś do rywalizacji w środku pola, ale również na prawej stronie obrony, gdzie dotychczas pewny gry był Tommaso Guercio ze względu na niewielką konkurencję oraz status młodzieżowca. Po poszukiwaniach w końcu znaleziono piłkarza, który jest w stanie połączyć obie pozycje. Został nim Michał Rosiak. Niespełna 20-latek do Śląska dołączył na zasadzie wolnego transferu, a ostatnie kilka sezonów spędził w Arsenalu, w którym zaliczył 80 występów w młodzieżowych zespołach.
Pomimo że Rosiak więcej meczów w dotychczasowej karierze rozegrał w środku pola, we Wrocławiu bardziej patrzą na niego jak na bocznego obrońcę, by wzmocnić rywalizację ze wspomnianym już Guercio, o czym mówił sam Ante Simundza podczas konferencji prasowej przed meczem z Puszczą Niepołomice:
- Z tego, co widziałem na treningach i wcześniej na analizach, to mogę stwierdzić, że zostanie zawodnikiem, który będzie naciskał na Tommaso Guercio. Dzięki temu na pozycji prawej obrony pojawi się rywalizacja.
Urodzony w Białogardzie zawodnik zeszłotygodniowe starcie z Żubrami spędził na ławce rezerwowych. Obrońca potrzebuje jeszcze czasu, aby być na odpowiednim poziomie fizycznym i podczas treningów cały czas pracują nad tym, żeby jak najlepiej go przygotować. Jak zaznacza szkoleniowiec Wojskowych, potrzeba na to czasu.
- Nie możemy przygotować zawodnika do gry w 5 dni. Nie możemy też wywierać na nim takiej presji. Pracujemy z nim. W ostatnim meczu rezerw rozegrał 45 minut. Robimy tak z wieloma, szczególnie młodymi zawodnikami, którzy nie mieli szansy na grę w pierwszym zespole. To bardzo istotne w kontekście ich rozwoju
- powiedział Simundza na czwartkowej konferencji prasowej.
Dlatego też Michała Rosiaka mogliśmy w ostatnim tygodniu obejrzeć w zespole rezerw, który w zeszłą sobotę mierzył się przy Oporowskiej z Wartą Poznań. Niespełna 20-letni gracz wyszedł w podstawowej jedenastce (grał na prawej obronie) i spędził na boisku 45 minut. W przerwie zmienił go Łukasz Gerstenstein.
Występ w drugim zespole przed grą w "jedynce" to oczywiście dość powszechny zabieg. Sam np. Guercio, z którym Rosiak teraz będzie rywalizować, swoje pierwsze kroki we Wrocławiu stawiał właśnie w rezerwach. - Znamy się z kadr młodzieżowych. Jesteśmy kolegami. Będzie trochę walki o pierwszy skład, ale nie będziemy się zabijać- uśmiecha się nowy gracz WKS-u w wywiadzie dla TVP Sport, pytany właśnie o rywalizację na prawej obronie.
Mówiąc o Rosiaku, nie można zapominać o jego wieku. Piłkarz z rocznika 2005 ma status młodzieżowca, a ten jest wciąż wymagany na poziomie I ligi. Obecnie oprócz niego i Guercio, status ten posiadają:
Bartosz Głogowski (bramkarz)
Hubert Śliczniak (bramkarz)
Krzysztof Kurowski (obrońca)
Michał Wróblewski (obrońca)
Maksymilian Dziuba (pomocnik)
Adam Ciućka (pomocnik)
Aleksander Wołczek (pomocnik)
Michał Milewski (napastnik)
- Rosiak jest w procesie. Trenuje z nami, wykonuje dodatkową pracę i będziemy to kontynuować, żeby jak najszybciej był w dobrej dyspozycji fizycznej. Musimy być ostrożni, bo będziemy go potrzebować na meczach. Jest młodzieżowcem i może nam pomóc także w realizacji limitu minut
- mówił Słoweniec po wygranej z Puszczą.
Szanse na obecność Michała Rosiaka w kadrze Trójkolorowych w Siedlcach są wysokie, ale czy będzie to ten moment, w którym zadebiutuje w Śląsku, zdecyduje pewnie przebieg spotkania z Pogonią.