Simundza: Szczerze wierzę w utrzymanie

08.03.2025 (00:27) | Jan Pindral

fot.: Rafał Sawicki

Co po zremisowanym z Pogonią Szczecin 1:1 meczu powiedział szkoleniowiec Wojskowych - Ante Simundza? 



 

Podsumowanie meczu
To był bardzo dobry, intensywny mecz. Jestem zadowolony z postawy drużyny na boisku, choć niestety nie udało nam się zdobyć trzech punktów. Grając na tak wysokim poziomie przeciwko tak intensywnie grającej drużynie, możemy z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Czy jest pan zadowolony z występu i progresu Udahla?
Jest z nami dopiero od 14 dni. Al Hamlawi nie wytrzymywał już kondycyjnie, dlatego zdecydowałem się na zmianę. Jestem zadowolony z energii, jaką wniósł na boisko, i wierzę, że z każdym treningiem będzie coraz lepszy.

Czy Jakub Jezierski wykorzystał dzisiejszą szansę?
Tak, zagrał świetnie i zanotował ważną asystę.

Co było powodem zmiany José Pozo i czy jego zejście wpłynęło na poziom gry?
Zmiana wynikała ze zmęczenia. Nie chcieliśmy ryzykować kontuzji. Ince, który go zastąpił, dobrze się spisał – stworzył dwie groźne sytuacje.

Dlaczego Żukowski wypadł z kadry?
Ma anginę.

Śląsk faulował tylko 4 razy przy 19 faulach Pogoni. Czy ta statystyka ma dla pana znaczenie w kontekście walki o utrzymanie?
Jesteśmy zbyt mili, ale nie musieliśmy faulować, ponieważ skutecznie odbieraliśmy piłkę i zmuszaliśmy rywali do przewinień.

Po pięciu meczach Śląsk ma tylko jedno zwycięstwo. Czy nadal wierzy pan w utrzymanie?
Szczerze w to wierzę. Dopóki istnieje matematyczna szansa, nie możemy się poddawać. Przy odrobinie więcej szczęścia moglibyśmy mieć cztery punkty więcej – stracona bramka w końcówce z Radomiakiem, dwa słupki dziś. Ale taka jest piłka.

Czyli brakuje wam szczęścia?
Nie chodzi o brak szczęścia, a o to, że pewne sytuacje mogły potoczyć się inaczej. Nie zasłużyliśmy na wygrane z Piastem, Koroną i Legią. Dziś byliśmy blisko zwycięstwa, ale remis to sprawiedliwy wynik.

Dlaczego Musiolik nie znalazł się w kadrze? Czego mu brakuje, by wrócić?
To moja decyzja. Uważam, że Al Hamlawi i Udahl lepiej pasują profilem do naszej gry. Jednak Musiolik pracuje bardzo profesjonalnie i ciężko trenuje.

Pierwsza połowa była bardzo dobra, ale pod koniec już Pogoń zdecydowanie przejęła inicjatywę. Z czego to wynikało?
Za bardzo się cofnęliśmy i brakowało agresji, co sprawiło, że mieliśmy słabszy moment. Pogoń to jedna z najbardziej intensywnych drużyn w Ekstraklasie, więc trudno było utrzymać przewagę.

Czy przed meczem brał pan pod uwagę wystawienie kogoś innego zamiast Jezierskiego?
Nie, Jezierski ciężko pracował na treningach i zasłużył na swoją szansę.

Czy remis z Pogonią można traktować jako porażkę?
Nie przegraliśmy – zdobyliśmy jeden punkt i przerwaliśmy serię dwóch porażek. Wierzę, że ten remis zaprocentuje w przyszłości, ale oczywiście celujemy w więcej.

Czy mecz ze Stalą Mielec będzie kluczowy?
Dla nas każdy mecz to finał i w każdym musimy dawać z siebie wszystko, by się utrzymać.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.