Śląsk - Pogoń 1:1. Tak blisko, a jednak tak daleko (RELACJA)

07.03.2025 (23:32) | Kacper Cyndecki

fot.: Dawid Kokolski

Po porażce z Legią (1:3) WKS chciał dobrze pokazać się w starciu z Pogonią i zmniejszyć stratę do bezpiecznego miejsca w tabeli. Jednak udało się ten cel zrealizować tylko w połowie, bowiem Śląsk zremisował z Portowcami 1:1. Jak wyglądało starcie Trójkolorowych z ekipą ze Szczecina?



 

Śląsk po porażce z Legią (1:3) był w jeszcze bardziej dramatycznej sytuacji niż wydawało się to przed starciem z ekipą ze stolicy. Wrocławianie w piątkowy wieczór stanęli przed szansą, aby zmniejszyć stratę do bezpiecznego miejsca, która wynosiła osiem punków. Trener Ante Simundza wyciągnął wnioski po starciu z Legionistami i przeprowadził kilka roszad w wyjściowej jedenastce. W pierwszym składzie zameldowali się Tommaso Guercio, który zmienił Jehora Macenko oraz Jakub Jezierski zastąpił Tudora Balutę. 

INTENSYWNY POCZĄTEK

Podczas pierwszego kwadransu meczu WKS i Pogoń wymieniali się ciosami. Najpierw atakowali goście i dochodzili do zagrożenia pod bramką Trójkolorowych, a później to wrocławianie przejęli kontrole nad meczem. Dużo zagrożenia w polu karnym Śląska powodował Kamil Grosicki, jednak jego koledzy z drużyny niezbyt chętnie pokazywali mu się do podań. Z kolei WKS starał się wykorzystywać prostopadłe podania w kierunku Assada Al Hamlawiego oraz całkiem dobrze rozgrywał rzuty rożne

Ekipa Ante Simundzy naprawdę przyzwoicie prezentowała się w pierwszej połowie. Wrocławianie mieli plan na pierwsze 45 minut piątkowego meczu. Piłkarze ze stolicy Dolnego Śląska potrafili utrzymywać się przy piłce na połowie gości oraz solidnie funkcjonowali w kontrpressingu, na dodatek Wojskowi dobrze radzili sobie w rozegraniu akcji ofensywnych. Warto na pewno pochwalić Jose Pozo, który znakomicie rozprowadzał ataki WKS-u i był swoistym reżyserem gry Śląska. Pierwsza część meczu zdecydowanie zostawiła kibiców WKS-u w pozytywnych nastrojach i pozwoliła wierzyć w to, że starcie z Pogonią można wygrać. 

ZNAKOMITY POCZĄTEK 

Wrocławianie idealnie weszli w drugą połowę. Wojskowi wyszli z cudowną akcją. Jakub Jezierski fenomenalnie dograł prostopadle do Assada Al Hamlawiego, który w sytuacji sam na sam się nie zawahał i zdobył drugą bramkę w barwach WKS-u. Gol strzelony przez napastnika Śląska był książkowym przykładem, jak wykorzystać prostopadłe podania, którymi gospodarze nieustannie dręczyli Portowców. 

RADOŚĆ NIE TRWAŁA DŁUGO

Już w 58. minucie wszystko w starciu Śląska z Pogonią rozpoczęło się od nowa, bowiem goście doprowadzili do remisu. Koutris zagrał pomiędzy nogami Jezierskiego prosto do Kolourisa, który uderzył idealnie przy słupku i doprowadził do wyniku 1:1. Wrocławianie na moment zgubili koncentracje, co przyniosło zmarnowanie całego wysiłku włożonego w uzyskanie prowadzenia. 

NIEUDANE PRÓBY OBJĘCIA PROWADZENIA

Po stracie gola drużyna z Wrocławia starała się po raz drugi odnaleźć drogę do siatki gości,  jednak było to trudne zadanie, bowiem Pogoń również nie była usatysfakcjonowana z remisu. Śląsk miał kilka szans na objęcie prowadzenia, ale nie były one klarowne. Jedną z nich było chociażby uderzenie z rzutu wolnego przez Petra Schwarza, jednak strzał Czecha obronił golkiper ekipy ze Szczecina.

W końcówce meczu żadna z drużyn nie miała świetnych okazji pod bramką rywala. Futbolówka wędrowała od pola karnego do pola karnego, jednakże zabrakło konkretów po obu stronach. Śląsk miał, co prawda kilka rzutów różnych oraz wolnych, ale okazało się to za mało, aby dopisać sobie po meczu trzy oczka. Wrocławianie zagrali dobrze, jednak to nie wystarczyło, żeby pokonać Pogoń i do bezpiecznej strefy WKS-owi brakuje siedem punktów.


Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin 1:1 (0:0)

Al Hamlawi 49', Koulouris 58' 

Śląsk Wrocław: Leszczyński - Guercio, Paluszek, Szota, Llinares - Jezierski, Schwarz - Samiec-Talar (87' Jasper), Pozo (80' Ince), Ortiz (87' Szarabura) - Al Hamlawi (67' Udahl)

Pogoń Szczecin: Cojocaru - Wahlqvist, Loncar, Borges, Koutris (87' Lisowski) - Przyborek, Ulvestad (71' Paryzek), Gamboa, Kurzawa (71' Łukasiak), Grosicki - Koulouris

Żółte kartki: Ulvestad 27', Kurzawa 57', Koutris 83'

Frekwencja: 12 703 widzów 

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.