Statystyki nie kłamią: Raków Częstochowa
fot.: Miłosz Ślusarenko
Po porażce 1:2 w Zabrzu Śląsk rozegra pierwsze spotkanie na Tarczyński Arenie. Rywalem Wrocławian będzie Raków Częstochowa. O czym „mówią liczby” przed niedzielnym spotkaniem?
Raków, podobnie jak Górnik reprezentuje nasz kraj w europejskich pucharach. Częstochowianie mają za sobą dwumecz z Maltańską Valettą, którą w końcowym rozrachunku pokonali aż 7:1. Oprócz starć na łamach eliminacji do Ligi Konferencji, podopieczni Dawida Kroczka zanotowali również porażkę 1:2 z Wisłą Płock w 1. serii Ekstraklasy. Co ciekawe to była pierwsza przegrana zespołu z Częstochowy w kolejce inaugurującej ligowe zmagania od sezonu 2020/21, gdzie musiał uznać wyższość Legii Warszawa (1:2).
Trójkolorowi natomiast przegrali w Zabrzu 1:2 i była to pierwsza porażka Śląska na inaugurację sezonu od 2017 roku i starcia z Arką Gdynia (0:2). Jedyną bramkę dla Wojskowych zdobył Przemysław Banaszak, który potwierdza dobrą dyspozycję z zeszłej kampanii na zapleczu Ekstraklasy.
Teraz przed Śląskiem czas na premierowe starcie w nowym sezonie, ale przed własną publicznością. W ostatnich trzech meczach inauguracyjnych, na Tarczyński Arenie - Wojskowi nie odnieśli żadnego zwycięstwa. Bilans to dwa remisy (1:1 z Wieczystą Kraków i Lechia Gdańsk) oraz jedna porażka - 1:2 z Zagłębiem Lubin. Na triumf kibice WKS-u czekają od 24 lipca 2022 roku, gdy ich ulubieńcy wygrali 2:1 z Pogonią Szczecin. Bramki dla Wrocławian zdobywali Jastrzembski i Gretarsson.
Raków z kolei wygrał dwa ostatnie spotkania, którymi rozpoczynał zmagania w delegacji w poszczególnych sezonach. W kampanii 2025/26 Medaliki wygrały 1:0 z GKS-em Katowice przy Bukowej, rok wcześniej okazali się lepsi od ówczesnego beniaminka z Koziego Grodu, triumfując 2:0. Ostatnia porażka przypada na 11 sierpnia 2023, gdy najbliższy rywal Śląska musiał uznać wyższość Piasta Gliwice, przegrywając 1:2.
Śląsk nie wygrał żadnego z ostatnich pięciu meczów przeciwko Rakowowi na własnym stadionie. Bilans to dwa remisy i trzy porażki. Mimo spadku i roku spędzonego w I lidze, Wrocławianie i tak zmierzyli się w ubiegłej kampanii z Częstochowianami w rozgrywkach Pucharu Polski. Wtedy jeszcze zawodnicy Marka Papszuna po ciężkim boju okazali się lepsi, wygrywając 2:1. Na zwycięstwo z Medalikami „w domu” Trójkolorowi czekają od 5 grudnia 2020, gdzie triumfowali 1:0 po bramce Bartłomieja Pawłowskiego.
Klub z Jasnej Góry w obecnym okienku transferowym sprzedał Jonatana Brunesa do Sparty Praga. Norweg w dwóch ostatnich starciach przeciwko Śląskowi wpisywał się na listę strzelców. Na początku obecnej kampanii w jego buty wszedł Patryk Makuch, który w trzech ostatnich meczach o stawkę, zdobył trzy bramki i dołożył do tego jedną asystę. Co więcej, były napastnik Cracovii również strzelił w ostatnim meczu przeciwko ekipie z Wrocławia.
