AMP FUTBOL: Wicemistrzostwo prawie pewne

AMP FUTBOL: Wicemistrzostwo prawie pewne

fot.:

W Rzeszowie odbył się przedostatni turniej w ramach AMP Futbol Ekstraklasy. Były to jednocześnie pierwsze zawody po podziale na grupy. Śląsk znalazł się w grupie mistrzowskiej, w której rywalizuje o medale. Do Rzeszowa drużyna pojechała w mocno osłabionym składzie z zaledwie jednym rezerwowych graczem z pola. Mimo to po dobrych zawodach jest niemal pewne ze dojdzie do powtórzenia sukcesu sprzed roku czyli wicemistrzostwa Polski. Złote medale zapewnili sobie piłkarze Wisły Kraków, jedna z najlepszych klubowych drużyn na świecie. Śląsk ponownie zagra w Lidze Europy, gdzie w poprzedniej edycji zajął 2. miejsce.



 

W pierwszym meczu rzeszowskiego turnieju Wrocławianie pokonali Legię 6:0 (2:0). Hatt tricka zaliczył Sbiyaa, dwa gole dołożył Mazurowski,a jednego Chrharh. Asysty zaliczyli Chrharh, Moroz, Sbiyaa i Oleksy. Kolejny mecz można nazwać pojedynkiem o srebro. Śląsk pokonał Rekord Bielsko-Biała 1:0 (0:0), a bramkę po podaniu Sbiyii zdobył Oleksy. Wygrana mocno przybliżyła Śląsk do obrony wicemistrzostwa Polski. Cień szansy na mistrzostwo mogła dać wygrana w meczu z Wisła Kraków. Do tego meczu Śląsk przystąpił bez rezerwowych graczy z pola. Za żółte kartki [pauzować musiał Chrharh. Zdecydowanym faworytem była Wisła, która w bieżącym strzeliła ponad 80 goli, tracąc zaledwie 4. Mimo to Śląsk podjął walkę i po raz drugi z rzędu przegrał w krakowską ekipą jedną bramką, co nie zdarzyło się w tym sezonie nikomu. Wisła prowadziła 2:0 po golach Tokarskiego i Grygla a tuż przed przerwą wynik meczu na 2:1 ustalił pięknym strzałem niezawodny Sbiyaa dobijając własny strzał z rzutu wolnego.

Skład: Materac – Mazurowski, Chrharh, Sbiyaa, Oleksy, Moroz, Warakomski, Hdadi oraz rezerwowi bramkarze Olewicz i Kata.

Ostatni turniej odbędzie się w dniach 25–27 września w Bydgoszczy.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.