AMP FUTBOL: Śląsk powalczy o medale
fot.: Paweł Kot
We Wrocławiu odbył się turniej w ramach rozgrywek Orlen AMP Futbol Ekstraklasy. Na stadionie przy Oporowskiej zagrało siedem zespołów prawdziwych gladiatorów, godnych podziwu i szacunku.
AMP Futbol to rodzaj piłki nożnej rozgrywanej przez zawodników po jednostronnej amputacji kończyny dolnej - w przypadku graczy z pola, lub kończyny górnej u bramkarzy. Śląsk Wrocław posiada sekcję od czterech lat. Od początku spisuje się w lidze dobrze, co roku notując postęp. WKS zajmował w kolejnych sezonach 4., 3. i 2. lokatę. W bieżącym roku Śląsk zadebiutował w europejskich pucharach i zajął II miejsce w rozgrywkach EAFF EUROPA LEAGUE.
Do turnieju we Wrocławiu Śląsk przystępował z nadziejami na dobry wynik. Kluczowym meczem miał być pierwszy pojedynek. Przeciwnikiem był najlepszy zespół w historii polskiej ligi Wisła Kraków. Rywal w ostatnich latach zdominował nie tylko krajowe rozgrywki. Od momentu przejęcia sekcji od 3-krotnego mistrza Polski Husarii Kraków, Wisła wywalczyła wicemistrzostwo Polski, a obecnie od 6 lat nie znaleźli pogromcy w Ekstraklasie. W ostatnich czterech latach Krakowianie 4 razy byli finalistami Ligi Mistrzów wygrywając Puchar dwa lata temu. W bieżącym roku wygrali Puchar Polski.
Śląsk jest aktualnym wicemistrzem Polski, a przed wrocławskim turniejem zajmował pozycję wicelidera. Mecz Śląsk – Wisła był więc najważniejszym pojedynkiem zawodów. Obie drużyny przystąpiły do niego wyjątkowo zmotywowane. Przewagę miał Wisła, ale Śląsk umiejętnie się bronił i próbował zagrozić bramce Wisły. Mistrz Polski wygrał nieznacznie 1:0 i było to najniższe z jego tegorocznych zwycięstw. Jedyną bramkę zdobył w 15. minucie najlepszy strzelec ligi Guleryuz z rzutu karnego.
W kolejnym meczu Śląsk wysoko pokonał Legię Warszawa 7:1 (2:0). Po dwa gole strzelili Sbija i Moroz, a po jednym Mazurowski, Oleksy i Hdadi. Asysty zaliczyli Mazurowski, Sbiyaa i Warakomski.
W ostatnim meczu Wrocławianie zmierzyli się z Wartę Poznań, czyli kolejnym klubem zasłużonym w 11-osobowej piłce. Mecz od początku toczył się pod dyktando Śląska, który wygrał 9:0 (5:0). Wynik mógł być jeszcze wyższy, ale Marcin Oleksy nie wykorzystał w 1. połowie rzutu karnego. Przypomnijmy, że zawodnik Śląska właśnie w barwach Warty został zwycięzcą plebiscytu na Bramkę Roku 2022 FIFA Puskás Award. Najsłynniejszy polski piłkarz w AMP Futbolu bardzo chciał się zrehabilitować i w 2. połowie pokonał bramkarza Warty. Poza nim do siatki rywala trzykrotnie trafił Sbiyaa, po dwa trafienia zaliczyli Moroz i Mazurowski, a jednego gola strzelił Warakomski. Po dwie asysty zaliczyli Sbiyaa i Moroz a po jednej Mazurowski, Oleksy i Hdadi. W pierwszej połowie meczu w bramce Śląska wystąpił najstarszy zawodnik ligi Andrzej Olewicz, który niedawno skończył 68 lat!
Śląsk po tym turnieju utracił 2. miejsce w tabeli na rzecz Rekordu Bielsko – Biała, jednak ogólnie mimo pewnego niedosytu zawody można uznać za udane. Do końca rozgrywek pozostały dwa turnieje - w Rzeszowie i Bydgoszczy. Rozgrywane będą w innej formule. Po wrocławskim turnieju nastąpił podział na grupę A walczącą o podium oraz B. Śląsk wraz z Wisłą, Rekordem i Legią znalazł się w gronie walczącym o medale.
Indywidualnie na wyróżnienie zasłużył przede wszystkim Ilyass Sbiyaa. Marokański gwiazdor Śląska strzelił 5 goli i zaliczył 3 asysty. Dzięki temu awansował na pozycję lidera w klasyfikacji asystentów (13). Dodatkowo jest czwarty w zestawieniu strzelców (12, trzeci jest nieobecny we wrocławskim turnieju piłkarz Śląska Mohcine Chrharh) oraz trzecie w klasyfikacji kanadyjskiej (25).
Pełna galeria z wydarzenia TUTAJ