PNK: Bolesna lekcja w Szczecinie
fot.: Adriana Ficek
Piłkarki Śląska Wrocław nie będą dobrze wspominały wyjazdu do Szczecina. W 4. kolejce Ekstraligi kobiet podopieczne Emilii Zdunek przegrały z Pogonią aż 0:5, a losy spotkania w dużej mierze zostały rozstrzygnięte jeszcze przed przerwą.
Dla Emilii Zdunek sobotni mecz miał dodatkowy wymiar. Trenerka Śląska przez wiele lat była związana z Pogonią Szczecin, tym razem jednak pojawiła się na jej terenie jako szkoleniowiec wrocławskiego zespołu. Wojskowe zdawały sobie sprawę z klasy przeciwnika i od początku musiały przygotować się na dużą intensywność ze strony gospodyń.
Nieuznany gol i szybka odpowiedź Pogoni
Szczecinianki rozpoczęły spotkanie zdecydowanie lepiej i szybko przeniosły grę na połowę Śląska. To wrocławianki jako pierwsze były jednak bardzo blisko objęcia prowadzenia. W 10. minucie po rzucie rożnym Joanna Wróblewska bezpośrednio skierowała piłkę do bramki. Radość zespołu z Wrocławia trwała jednak krótko, sędzia Magdalena Radojewska dopatrzyła się przewinienia na bramkarce Pogoni i nie uznała trafienia.
Niewykorzystana sytuacja szybko się zemściła. Pięć minut później gospodynie wykonywały rzut wolny, po którym Zuzanna Radochońska zdobyła pierwszą bramkę spotkania. Od tego momentu przewaga Pogoni była coraz bardziej widoczna. Śląsk próbował odpowiadać kontratakami, jednak zespół ze Szczecina kontrolował przebieg gry i przez większość czasu utrzymywał Wojskowe z dala od własnej bramki.
Najbardziej bolesna dla Wrocławianek okazała się końcówka pierwszej połowy. W 41. minucie Laura Zemberyova podwyższyła prowadzenie Pogoni, a tuż przed zejściem do szatni trzeci cios zadała Lena Świrska. W ciągu kilku minut wynik zmienił się z 1:0 na 3:0 i sytuacja Śląska przed drugą częścią meczu stała się niezwykle trudna.
𝐏𝐑𝐙𝐄𝐑𝐖𝐀. Po przerwie walczymy o zmianę wyniku. pic.twitter.com/g1MneoeKCJ
— WKS Śląsk Wrocław Piłka Nożna Kobiet (@wkspilkakobiet) 22 sierpnia 2026
Śląsk próbował, Pogoń punktowała
Po przerwie zespół Emilii Zdunek pojawił się na boisku z większą odwagą i próbował przenieść ciężar gry bliżej pola karnego przeciwniczek. Zamiast bramki, która mogłaby jeszcze dać nadzieję na odwrócenie losów spotkania, przyszło jednak kolejne trafienie dla Pogoni.
W 63. minucie po raz drugi tego dnia na listę strzelczyń wpisała się Lena Świrska i gospodynie prowadziły już 4:0. Przy tak wysokim wyniku Szczecinianki nie musiały forsować tempa. Cofnęły się nieco głębiej, oddały Śląskowi więcej przestrzeni i szukały kolejnych okazji przede wszystkim po szybkich atakach.
Wojskowe do końca próbowały utrudniać rywalkom rozegranie piłki i szukały możliwości zdobycia honorowej bramki, jednak sobotnie spotkanie wyraźnie należało do Pogoni. Ostatnie słowo także miały gospodynie. W doliczonym czasie gry Lenka Mazuchova ustaliła rezultat na 5:0.
Bolesne popołudnie w Szczecinie. 😔
— Śląsknet (@Slasknet) 22 sierpnia 2026
Śląsk przegrywa z Pogonią aż 0:5. Po czterech kolejkach Wrocławianki mają na koncie tylko jeden punkt.
Trzeba szybko wyciągnąć wnioski i szukać przełamania. 🟢⚪🔴 pic.twitter.com/0D5wZyFGLr
Śląsk poniósł tym samym wysoką porażkę w Szczecinie i po czterech kolejkach nadal musi szukać przełamania. Kolejna okazja nadejdzie przed własną publicznością. W niedzielę 30 sierpnia o godzinie 12:00 wrocławianki zmierzą się przy Oporowskiej z Rekordem Bielsko-Biała.
Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław 5:0 (3:0)
Radochońska 15', Zemberyova 41', Świrska 45', 63', Mazuchova 90'
Pogoń Szczecin: Radolović - Felber, Radochońska, Dyguś, Kotrcova, Tsela, Leśkiewicz, Świrska, Le, Ewers, Zemberyova
Śląsk Wrocław: Błaszczyk - Ziemba, Polewska, Martyna Buś, Żurek, Dudziak, Wróblewska, Siwińska, Białoszewska, Lewicka, Guzik oraz Dembowska, Garbowska, Wojdyła
Sędziowała: Magdalena Radojewska
