Jak zagra Śląsk z Rakowem? Oto nasza propozycja wyjściowego składu
fot.: Paweł Kot
Po falstarcie w Zabrzu czas na występ przed własną publicznością. W niedzielę Wrocławianie podejmą Raków Częstochowa. Czy Ante Simundza dokona korekt w wyjściowej jedenastce? Trener Śląska na przedmeczowej konferencji wypowiedział się na temat poszczególnych zawodników. Jak skład widzi nasza redakcja? Propozycja od nas w poniższym tekście.
Pierwsze koty za płoty - mogą powiedzieć piłkarze Śląska po inauguracji sezonu. Wrocławianie nie zagrali źle, ale wrócili do domu bez punktów po porażce z Górnikiem Zabrze 1:2. Teraz przed beniaminkiem kolejne stracie z pucharowiczem, tym razem z Rakowem Częstchowa, który w 1. kolejce również zaliczył falstart, przegrywając 1:2 z Wisłą Płock.
Jak wygląda sytuacja zdrowotna w zespole WKS-u przed starciem z Medalikami? Jak przekazał Ante Simundza na przedmeczowej konferencji prasowej, wszyscy zawodnicy są gotowi do gry.
Przeciwko Górnikowi w wyjściowej jedenastce mogliśmy oglądać prawie tych samych piłkarzy, którzy w poprzednim sezonie wywalczyli awans do Ekstraklasy. Jedyną nową twarzą był Irodotos Christodoulou. - Myślę że zagrał na bardzo wysokim poziomie, oczywiście zawsze może być lepszy - tak na temat występu Cypryjczyka wypowiedział się słoweński szkoleniowiec.
Trójkolorowi do straty drugiego gola wyglądali nieźle na tle mocniejszego rywala, spokojnie do przerwy mogli prowadzić różnicą dwóch bramek. Jak zwykle mocno aktywny był Piotr Samiec-Talar, bardzo dobre zawody rozegrał też Przemysław Banaszak, czy Jorge Yriarte. Wenezuelczyk był kluczową postacią w środku pola, wystarczy tylko spojrzeć na jego statystyki z tego meczu:
93% dokładności podań
6 odbiorów
3 udane wślizgi
6/12 wygranych pojedynków.
Jakim składem na Raków?
Żaden ze zmienników w ostatnim spotkaniu nie zaprezentował się na tyle, by wskoczyć do składu za któregoś z graczy. Gdybyśmy to my decydowali o kształcie jedenastki, wystawilibyśmy identyczną, co w meczu w Zabrzu. Za to jesteśmy bardzo ciekawi rywalizacji na prawej stronie defensywy pomiędzy Michałem Rosiakiem a Alexem Timossi Anderssonem. Obaj piłkarze mają papiery na dobrą grę, ale na prawym wahadle jest miejsce tylko dla jednego z nich. Na razie stawiamy na Polaka, ale będziemy uważnie przyglądać się występom obu piłkarzy.
W ostatnim tygodniu dyskutowano też na temat obsady bramki. Pomimo że w ostatnim sparingu między słupkami zobaczyliśmy Karola Niemczyckiego, to Ante Simundza na inaugurację postawił jednak na Michała Szromnika. - To była moja decyzja, żeby wystąpił Michał Szromnik, który według mnie wystąpił na dobrym poziomie - tłumaczył 54-latek.
Pełna propozycja składu na poniższej grafice.
