Simundza: To nie była nasza prawdziwa twarz
18.07.2025 (23:22) | Krzysztof Rakowiczfot.: Rafał Sawicki
Śląsk Wrocław na inaugurację sezonu 2025/2026 zremisował z beniaminkiem I ligi Wieczystą Kraków (1:1). Co na pomeczowej konferencji prasowej miał do powiedzenia trener WKS-u Ante Simundza?
Ante Simundza: To był ciężki mecz, tak jak się spodziewaliśmy. W wielu przypadkach mecz nie szedł po naszej myśli. Musimy natomiast pamiętać, że Wieczysta to jakościowy zespół. W końcówce spotkania zdobyli bramkę z rzutu karnego, ale my mieliśmy kilka dogodnych sytuacji. Ale jednak uważam, że mecz był na remis.
Jak pan ocenia nową rzeczywistość Śląska Wrocław?
Zdaję sobie sprawę z tego, że I liga jest bardzo trudna, ale jesteśmy tego świadomi. Spodziewaliśmy się trudnego spotkania. Po pierwszym meczu zawsze jest dużo znaków zapytania, ale to na pewno nie była nasza prawdziwa twarz.
Dlaczego Śląsk cofnął się i bronił wyniku 1:0?
Nie chcieliśmy tego, ale przeciwnik napierał na nas. To był nasz główny problem, zwłaszcza podczas ostatnich 15 minut. Tym bardziej, że zawodnicy którzy zjawili się na boisku nie spełnili naszych oczekiwań. Pozwoliliśmy Wieczystej na zbyt wiele dośrodkowań.
Jak oceni pan grę Mateusza Żukowskiego i Arnau Ortiza?
Żukowski zszedł z boiska z powodu urazu. Z mojego punktu widzenia obaj powinni grać lepiej. Żukowski dzisiaj był nieco lepszy, natomiast wierzę, że Ortiz będzie w lepszej dyspozycji.
Trener Wieczystej przyznał, że spodziewał się bardziej agresywnego Śląska. Dlaczego tego brakowało?
Uważam, że w pierwszej połowie wyglądało to dobrze. Niestety jeśli chodzi o końcówkę spotkania, to ciężko mi znaleźć odpowiedź na te pytanie. To zawodnicy są na boisku i może odczuli, że nie są w stanie tak często pressować.
Siedemnasty mecz Śląska pod pańską wodzą, szesnasty ze straconym golem. Czy widzi pan rozwiązanie na ten problem?
Michał Szromnik w pierwszej połowie był w kapitalnej dyspozycji. W dalszej części spotkania nie oczuwałem, że rywal nam zagraża. Ale niestety to się zmieniło w końcówce spotkania. Zgadzam się, że zachowywanie czystych kont jest ważne.
Kibice w mediach oceniają ten mecz jako skandal. Ci obecny na trybunach dali niezłe show. Czy Śląsk powinien jeszcze bardziej wymagać o swoich zawodników, by ich wysłuchać?
To jest duża odpowiedzialność i zaszczyt, grać przy takich kibicach i przez to musimy dużo wymagać od drużyny. Jednak nazywanie remisu skandalem to zbyt mocne słowo. Musimy mieć na uwadze, że to dopiero pierwsze spotkanie w tym sezonie. Nawet gdybyśmy je wygrali, to nie bylibyśmy do końca z niego zadowoleni. Ale nikt nie może powiedzieć, że nie walczyliśmy.
Czy Ortiz miał wytyczną, by grać indywidualnie? W niektórych momentach wyglądał, jakby myślami był gdzieś indziej.
To po prostu nie był jego dzień. Musimy to zaakceptować. Jestem świadom jego jakości i może być lepszy niż dzisiaj.
Jak pan ocenia grę Piotra Samca-Talara na środku pola? Dzisiaj często wspomagał defensywę.
Na pewno nie taki był zamysł. To były jego decyzje, być może spowodowane sytuacją na boisku.
Czy rezerwowi, którzy weszli na murawę, zagrali na miarę oczekiwań? Bo mam wrażenie, że wraz z każdą zmianą gra zespołu wyglądała coraz gorzej.
Zgadzam się z panem. Spodziewałem się więcej od zmienników. Jestem natomiast zadowolony z gry Jakuba Jezierskiego. Podczas obozu przygotowawczego zmiennicy podnosili poziom gry, ale dzisiaj było inaczej.
Skąd wynikała niska skuteczność w ofensywie?
Musimy wciąż pracować nad doskonaleniem umiejętności w ofensywie.
Jak oceni pan występy debiutantów?
Byli na dobrym poziomie.
Damian Warchoł - czy pozycja napastnika jest dla niego odpowiednia?
Tak.
Czy widzi pan jego współpracę z Przemysławem Banaszakiem?
Tak, mimo że w Górniku Łęczna grali w innym systemie. Przemek powoli się adaptuje do naszego stylu gry.
Jeśli dojdzie do sytuacji, że obaj będą na boisku, to w systemie z dwójką napastników czy jednak zostanie pan przy dotychczasowej formacji z jednym napastnikiem?
Wszystko będzie zależało od sytuacji, jaka będzie na boisku.
Czy Patryk Sokołowski ma potencjał na pełnienie roli zawodnika bardziej ofensywnego niż defensywnego?
Jak najbardziej, dzisiaj zdobył bramkę. Od pomocników oczekuję gry zarówno w defensywie jak i ofensywie. Widzę Patryka bardziej jako zawodnika na pozycję numer 6.
Czy Wieczysta wyglądała lepiej pod kątem fizycznym?
Uważam, że tak.