Śląsk 2:1 Stal. Herosów dziesięciu (RELACJA)

27.11.2021 (17:12) | Adam Osiński
uploads/images/2021/5/slask2_60a260f4a21f9.png

fot.: Paweł Kot

Śląsk wygrał 2:1 ze Stalą Mielec po golach Mateusza Praszelika i Petra Schwarza i przerwał gościom serię siedmiu meczów bez porażki. A dokonał tego, grając całą drugą połowę w dziesiątkę po czerwonej kartce Konrada Poprawy. Dla Stali trafił Bożidar Czorbadżijski.



 

Trener Jacek Magiera po serii trzech meczów bez zwycięstwa wciąż szuka optymalnego zestawienia pierwszej jedenastki, a zwłaszcza defensywy. W meczu ze Stalą desygnował do gry Konrada Poprawę, a Diogo Verdasca zasiadł na ławce, podobnie jak Rafał Makowski. Miejsce w bramce utrzymał Matus Putnocky, a na prawy wahadle w miejsce nieobecnego Janasika wystąpił dawno nieoglądany Bartłomiej Pawłowski. W ataku pod nieobecność wykartkowanego Erika Exposito szansę dostał Caye Quintana.

Ze swojej dziewiątki z podobnego powodu nie mógł także skorzystać szkoleniowiec gości. Wypożyczonego ze Śląska Fabiana Piaseckiego, który zbiera pozytywne recenzje za występy w Mielcu, zastąpił w roli napastnika Mateusz Mak, natomiast za jego plecami operował Japończyk Hinoki.

Brak strzelb odbił się na poziomie emocji w pierwszej połowie. Poprawa schował Maka do kapelusza, świetnie się ustawiał i rozbijał wszelkie próby ofensywne Stali. Ale po drugiej stronie nie było lepiej. Quintana był niewidoczny, miał jedną szansę po dograniu Pawłowskiego, ale obrońca go ubiegł. Innym razem piłka odbiła się od niego przypadkowo i mogło się to skończyć asystą, ale fatalnie skiksował Schwarz. Innych akcentów pod bramką Strączka nie było.

To, co istotne, wydarzyło się tuż przed przerwą. Mak wyskoczył nagle Poprawie z kapelusza i obrońca Śląska zatrzymał piłkę ręką w okolicach środka boiska. VAR podpowiedział sędziemu głównemu, że zawodnik gości bez wątpienia wyszedłby na czystą pozycję, i Poprawa zobaczył czerwoną kartkę. Po minucie Dino Stiglec w nieodpowiedzialny sposób stracił piłkę na wysokości własnego pola karnego. Maksymilian Sitek dograł w pole karne, a Koki Hinokio trafił do siatki. Radość graczy wygasił sędzia – Japończyk, przyjmując piłkę, pomógł sobie ręką.

Wobec gry w dziesiątkę trener Magiera interweniował już w przerwie – na drugą połowę nie wyszli już Pawłowski i Quintana, a w ich miejsce wybiegli Lewkot i Pich. Śląsk nie składał broni i wcale nie zapominał o ofensywie. W 56. minucie groźnie z dystansu uderzył Mateusz Praszelik i Strączek musiał się spiąć, żeby piłka nie wpadła w okienko jego bramki. Swoją okazję po chwili miał też Waldemar Sobota, który oszukał w polu karnym Flisa, ale źle strzelił. To jednak Stal miała stuprocentową okazję. Piłka dość przypadkowo spadła na szósty metr pod nogi Mateusza Maka, który nie do końca czysto ją trafił i Putnocky zdołał skutecznie interweniować.  

W 77. minucie piłkę przed własnym polem karnym stracił naciskany przez Praszelika Sitek. Młody pomocnik Śląska przymierzył zza pola karnego, piłkę podbił jeszcze Mateusz Matras i ta wpadła Strączkowi za kołnierz, wywołując szał radości na stadionie we Wrocławiu. Ale huśtawka nastrojów dopiero się rozpędzała. Trzy minuty później po dośrodkowaniu Flisa z rzutu wolnego błąd popełnił Putnocky, który nie trafił pięścią w piłkę. Zza pleców bramkarza wyskoczył Czorbadżijski i uderzeniem głową doprowadził do wyrównania. Tyle że po minucie WKS znów był na prowadzeniu. Pich sprytnie odegrał piłkę do Stigleca, a ten zagrał ją po ziemi wzdłuż pola karnego, a nabiegający Schwarz zaskoczył Strączka strzałem pod poprzeczkę. Tym razem Śląsk nie wypuścił z rąk korzystnego wyniku i mądrze bronił się do końca.

Śląsk – Stal 2:1 (0:0)

Strzelcy: Praszelik 77’ Schwarz 81’ – Czorbadżijski 80

Śląsk: Putnocky – Bejger, Poprawa, Golla, Pawłowski (45' Lewkot), Schwarz, Mączyński, Stiglec – Sobota (76’ Iskra), Praszelik (81’ Bergier), Quintana (46' Pich)

Stal: Strączek – Czorbadżijski, Matras, Flis, Granlund (60' Kolew), Urbańczyk (72' Kort), Tomasiewicz, Getinger, Sitek, Hinokio (82' Jankowski), Mak

Żółte kartki: Getinger

Czerwona kartka: K. Poprawa (45’) – za zagranie piłki ręką

Sędziował: Daniel Stefański

ZOBACZ też: WIDEO: Trenerzy Magiera i Majewski po meczu Śląsk 2:1 Stal