Śląsk, czyli ulubiony rywal Ojrzyńskiego

31.01.2021 (06:00) | Karol Bugajski
uploads/images/2021/1/ojrzynski_5ffac91cc277a.png

fot.: Mateusz Kuźniak

Trener Stali Mielec w jutrzejszym meczu zanotuje mały jubileusz. Wspomnienia szczególnie ostatnich spotkań z wrocławianami mogą napawać go dużą satysfakcją.



 

Śląsk Wrocław w poniedziałkowy wieczór stanie się pierwszym klubem, przeciwko któremu Leszek Ojrzyński poprowadzi drużynę w oficjalnych meczach dwadzieścia razy. Na prawie dziesięcioletnią karierę szkoleniowca w najwyższej klasie rozgrywkowej składa się zatrudnienie w sześciu klubach, a w każdym z tych miejsc jedna rzecz była powtarzalna – Ojrzyńskiego nie omijały mecze ze Śląskiem. Nawet w Wiśle Płock, którą wiosną 2019 roku poprowadził raptem jedenaście razy, okazja do rywalizacji z wrocławianami nadarzyła się dwukrotnie (wygrał 2:0 i przegrał 1:2).

Obecny szkoleniowiec Stali Mielec może być zadowolony z dotychczasowego punktowania w starciach ze Śląskiem. Drużyny Ojrzyńskiego zanotowały po siedem zwycięstw i remisów, a tylko pięciokrotnie pozostawały w pokonanym polu. Na dorobek składają się niemal wyłącznie mecze o ekstraklasowe punkty, ale w sierpniu 2017 roku był też niesamowity mecz 1/32 finału Pucharu Polski w Gdyni. Prowadzona wówczas trenera Ojrzyńskiego Arka była obrońcą trofeum, a przegrywała do przerwy ze Śląskiem już 0:2. Po zmianie stron poderwała się jednak do ataku, doprowadziła do dogrywki i wygrała 4:2.

Ten mecz składa się na szczególnie udany bilans Ojrzyńskiego w meczach z wrocławianami w najświeższej przeszłości. Patent wypracowany w ostatnich latach przez charakternego szkoleniowca może wzbudzać zainteresowanie, bo drużyny prowadzone przez niego wygrały aż cztery z sześciu poprzednich meczów przeciwko Śląskowi.

Historia korzystna nie jest, ale nieśmiałym optymizmem może napawać fakt, że wcześniej ludziom Ojrzyńskiego zdarzały się też spektakularne wywrotki. W październiku 2013 roku jego Podbeskidzie przegrało 0:4, a trzy i pół roku później Arka 1:4. Oba te spotkania rozegrano jednak we Wrocławiu.

Mecz Stal – Śląsk zakończy 15. kolejkę ekstraklasy i będzie pierwszym występem podopiecznych Vitezslava Lavicki po zimowej przerwie. Pierwszy gwizdek sędziego Pawła Raczkowskiego w Mielcu zaplanowano na jutro o godzinie 18:00.

ZOBACZ też: Niedoszłe gwiazdy Śląska nadzieją Stali