Śląsk szuka trenera?

16.02.2021 (10:15) | Dominik Szpik
uploads/images/2020/3/20200301PF_MP001_5e5c07991a251.jpg

fot.: Mateusz Porzucek

Po tajemniczym wpisie prezesa Bońka na temat kontaktowania się klubów ekstraklasy z trenerami zatrudnianymi w PZPN-ie nastąpiła lekka konsternacja. Pojawiło się wiele domysłów, który klub dzwonił i którego trenera chciał wyciągnąć. Dzisiaj za sprawą Tomasza Włodarczyka z portalu meczyki.pl znamy odpowiedzi na te pytania.



 

Śląsk Wrocław i Maciej Stolarczyk. Nazwisko trenera reprezentacji Polski do lat 21 miało być tym najbardziej interesującym włodarzy wrocławskiego klubu. Kandydatura zaskakująca, lecz rozsądna z solidnymi podstawami. Prezes Boniek szybko jednak starał się ukrócić wszystkie plotki.

 

Czy trener Lavicka zasługuje na zwolnienie? Według niektórych wszystko ku temu zmierza. O braku określonego stylu oraz nieskutecznej realizacji założeń taktycznych pisaliśmy i mówiliśmy w podcastach już niejednokrotnie. Po zimowej przerwie, która miała pomóc sztabowi rozwiązać problemy, doszły jeszcze rozczarowujące wyniki. Dwa punkty w 3 pierwszych meczach ligowych 2021 roku nie zwalają z nóg, a w grze drużyny nie widać nadziei na poprawę.

Jakby tego było mało, praca z młodzieżą trenera Lavicki pozostawia wiele do życzenia. Oprócz jednego czy dwóch zawodników, którzy odgrywają role młodzieżowców, reszta musi zadowolić się występami w rezerwach i trenowaniem z pierwszą drużyną. Nie widać w tym planu, który miałby zapewnić tym młodym piłkarzom wprowadzenie do pierwszej drużyny w najbliższym czasie. Widać to chociażby po nieumiejętnym wprowadzeniu do drużyny Piotra Samca-Talara, rzucaniu go na skrzydło i ostatecznie wypożyczenie do Widzewa, gdzie rywalizacja na pozycji napastnika jest duża.

Dodatkowo ciśnienie sympatyków Śląska podniosło bliskie odejście Marcina Szpakowskiego do Korony Kielce. Ponoć piłkarza nie przekonywała rola wiecznego rezerwowego i skorzystał z oferty pierwszoligowego klubu, aby nie hamować swojego rozwoju.

Los trenera Lavicki być może nie jest jeszcze przesądzony, ale klub wysłał czeskiemu szkoleniowcowi jasny sygnał. Jeżeli nie zobaczymy poprawy w najbliższych meczach, pożegnanie może nastąpić jeszcze przed końcem sezonu.

ZOBACZ też: Podsumowanie 17. kolejki ekstraklasy