Śląsk Wrocław - Lech Poznań. Co warto wiedzieć przed meczem?

29.03.2025 (07:00) | Bartosz Bryś

fot.: Miłosz Ślusarenko

Po dwutygodniowej rozłące od ligowych zmagań przyszedł czas powrotu na ekstraklasowe boiska. W sobotni wieczór do gry staną zawodnicy Śląska Wrocław oraz Lecha Poznań, którzy zmierzą się ze sobą na Tarczyński Arenie. Co warto wiedzieć przed pojedynkiem tych ekip?



 

Mecz Śląsk Wrocław - Lech Poznań zaplanowano na sobotę, 29 marca, a jego start na godzinę 20:15. Nasza redakcja przeprowadzi z tego spotkania relację, którą będziecie mogli śledzić na bieżąco TUTAJ


Starcie, które odbędzie się w ramach 26. kolejki Ekstraklasy, poprowadzi Piotr Lasyk. Asystentami arbitra pochodzącego z Bytomia będą Jakub Winkler i Damian Rokosz. Na sędziego technicznego wyznaczono natomiast Rafała Rokosza. 


Poprzedni pojedynek pomiędzy tymi ekipami miał miejsce 22 września ubiegłego roku. Starcie zakończyło się zwycięstwem Kolejorza, choć Trójkolorowi przez długi czas stawiali zaciekły opór. Ostatecznie o skromnym zwycięstwie zadecydowało trafienie Filipa Szymczaka. 


Wrocławianie przystąpią do sobotniego starcia, będąc na wyraźnej fali wznoszącej. Podopieczni Ante Simundzy wywalczyli cztery punkty w dwóch ostatnich kolejkach, remisując z Pogonią Szczecin (1:1) oraz wysoko wygrywając ze Stalą Mielec (4:1). 


Zawodnicy Lecha, przegrywając przed rozpoczęciem przerwy reprezentacyjnej z Jagiellonią Białystok (1:2), mocno skomplikowali sobie walkę o tytuł mistrzowski. Za sprawą porażki poznanianie spadli na trzecie miejsce w tabeli. Obecnie ligowej stawce przewodzi Raków Częstochowa, mając na swoim koncie dwa punkty więcej - 52. 


Na Tarczyński Arenie na pewno nie wystąpi Aleksander Paluszek, który podczas meczu ze Stalą Mielec nabawił się kontuzji. Po stronie przyjezdnych zabraknie natomiast Radosława Murawskiego (pauza za cztery żółte kartki) oraz Antonio Milica (kontuzja). 


Podczas sobotniego starcia z zachowaniem większej ostrożności będzie musiało zagrać trzech zawodników WKS-u, którzy mają na swoim koncie po trzy żółte kartki. Pauzą w następnej kolejce zagrożeni są Mateusz Żukowski, Aleks Petkow oraz Sylvester Jasper. 


Mecz, który obejrzy z trybun wrocławskiego stadionu około 30 tysięcy kibiców, jest niezwykle ważny dla obu drużyn. Co przed pierwszym gwizdkiem sędziego mieli do powiedzenia trenerzy?

- Nie mogę się zgodzić, że Lech stracił szansę na mistrzostwo Polski, a my na utrzymanie. Musimy być świadomi, że to bardzo duży klub i dobra drużyna, ale powinniśmy również myśleć o sobie, ponieważ my też jesteśmy dużym klubem. Z całym szacunkiem do Lecha, nam zależy na wygranej tak samo jak im 

- mówił podczas piątkowej konferencji prasowej Ante Simundza, szkoleniowec Trójkolorowych. 

- Uważam, że w drugiej części sezonu Śląsk radzi sobie dobrze, na pewno poczynił znaczący progres względem jesieni. To drużyna, która walczy o przetrwanie, a przeciwko takim gra się z reguły trudno. Preferuje dość bezpośredni sposób grania, z przodu posiada szybkich zawodników, a w centrum boiska wartościowych pomocników. Spodziewam się wymagającego spotkania, ale oczekuję tego, że nasz zespół będzie w stanie sięgnąć po trzy punkty 

- oznajmił w wypowiedzi dla klubowych mediów Niels Frederiksen, opiekun zespołu z Poznania. 


POD LUPĄ: Afonso Sousa

Przez pewien czas wydawało się, że ofensywny pomocnik opuści spotkanie ze Śląskiem z powodu kontuzji, lecz finalnie zdążył powrócić do pełni sił. 24-latek, który w bieżącym sezonie jest jednym z najlepszych graczy Kolejorza, ma na swoim koncie już 9 bramek oraz 5 asyst, tworząc wraz z Mikaelem Ishakiem bardzo skuteczny ofensywny duet. Portugalczyk i Szwed brali udział w strzeleniu aż 32 z 47 goli, jakie do tej pory zanotowali poznanianie. 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.