#ŚląskowyTwitter - nie Pogon(ią) nas z ekstraklasy

11.05.2022 (06:00) | Mateusz Włosek
uploads/images/2021/1/twitter_Slaskowy_600d4090bbec5.jpg

fot.: Krzysztof Banasik

Nastroje poprawione, bo remis Śląska z Pogonią wlał dużo entuzjazmu w skołatane postawą swoich piłkarskich bożyszczy kibiców. Obraz tego entuzjazmu mogliśmy zobaczyć także w mediach społecznościowych, gdzie roiło się od opinii na temat tego spotkania. 



 

Że kibice Śląska na mecze ukochanego zespołu potrafią się poświęcać, to wiadomo nie od dziś. Nawet gdy w przerwie między fatalnym zagraniem Picha, a oraniem w środku pola środkowych pomocników trzeba smażyć kurczaka. Pozostaje kwestia czerpania przyjemności z oglądanych wydarzeń, ale w przypadku tego starcia z pewnością było warto slędzić cały mecz od początku do końca. Być może kosztem przypalonych stripsów czy skrzydełek... 

Szaleńczy entuzjazm graczy Śląska w ofensywnych atakach w pierwszej połowie miał swoje źródło w osobie Piotra Tworka. Szkoleniowiec wrocławskiego klubu skakał jak szalony przy linii, próbując znaleźć ujście swoich emocji i tchnąć jeszcze więcej energii w swoich podopiecznych. Ostatecznie misja zakończyła się sukcesem. 

Nie można wyobrazić sobie lepszego momentu na objęcie prowadzenia niż przyśpiewka: “Jednego chce dziś każdy z nas, byś wygrał mecz Śląsku Ty nasz”. Do tego atmosfera tamtej pięknej chwili została uchwycona prosto z trybuny. Nic tylko podziwiać się i cieszyć po tych wszystkich smutkach 2 tygodnie temu, kiedy klimat wokół meczu był zupełnie inny. 

Czas zwrócić uwagę także na ogólną sytuację w ligowej tabeli, bo tam robi się gorąco. Swojej sytuacji nie poprawiła Wisła Kraków, która po meczu Śląska zremisowała z Jagiellonią i na 2 kolejki przed końcem w dalszym ciągu nie wykaraskała się ze strefy spadkowej. Jeden z twitterowiczów podczas telewizyjnej transmisji usłyszał ogromny huk. Czyżby to gong, oznaczający spadek Białej Gwiazdy z ekstraklasy? 

Wyobraźmy sobie quiz “1 z 10” w wersji śląskowej. Legendarny Tadeusz Sznuk zadaje pierwsze pytanie w teleturnieju, a tutaj taki kwiatek o przydatności Roberta Picha w zespole. Ciężko byłoby znaleźć nawet słowa odpowiedzi. Słowak ostatnimi czasy schował się w cień i nikt nie wie, kiedy z niego wyjdzie. A w ostatecznych ligowych rozstrzygnięciach przydałby się Pich z przełomu lipca i sierpnia. Ehh, kiedyś to było... 

Cykl zamykamy wydarzeniem, o którym nie sposób nie wspomnieć. W przerwie meczu na murawie pojawiła się bowiem złota jedenastka mistrzów Polski w barwach Śląska z 2012r. Dużo pozytywnych emocji, wspomnień, a przede wszystkim te same (no prawie) twarze i sylwetki zawodników, którzy dali wrocławskiemu klubowi 10 lat tytuł krajowego majstra. Niejednemu kibicowi w przerwie poleciała z oka łezka. Aż głupio byłoby przegrać taki mecz... 

ZOBACZ też: Kulisy jubileuszu mistrzów (WIDEO)