Śląsku, skończ z nieskutecznością...

22.02.2024 (19:00) | Krzysztof Rakowicz
uploads/images/2024/2/wks (48 of 73)_65cff8f78b244_65d512bac8ed0.jpg

fot.: Miłosz Ślusarenko

Nie tak dawno byliśmy świadkami serii kilkunastu meczów ze strzelonym golem. Dzisiaj zastanawiamy się nad tym, dlaczego Śląsk jest jedną z trzech drużyn w Ekstraklasie, które wciąż czekają na swoje pierwsze trafienie w 2024 roku. Co jest przyczyną tego i czy można to traktować jako problem?



 

Oczywiście warto na początku zaznaczyć, że dwie porażki z rzędu, w dodatku bez zdobytej bramki, nie powinny w obecnej sytuacji wzbudzać paniki. Śląsk jest wiceliderem, mając tyle samo punktów co pierwsza w tabeli Jagiellonia Białystok, więc na ten moment nie powinno być powodów do obaw, może to tylko wypadek przy pracy. Jednak porównując dwie ostatnie kolejki do poprzednich spotkań, zero goli po 180 minutach jest czymś niecodziennym. Niedawno temu było głośno o tym, że wrocławianie są w trakcie niebywałej passy spotkań z minimum jednym trafieniem. Tę serię rozpoczął mecz z Jagiellonią, który miał miejsce na początku maja. Trwała ona do 9 grudnia, kiedy WKS bezbramkowo zremisował z Koroną Kielce. Licznik zatrzymał się na 21 spotkaniach, co jest jednym z najwyższych wyników w historii Ekstraklasy. Niektórzy zatem mogli się przyzwyczaić do regularnego celebrowania bramki dla Trójkolorowych. Tymczasem te osoby mogą czuć się zawiedzione po tym, jak Śląsk po dwóch meczach w nowym roku pozostaje bez trafienia.

OFENSYWNE OBNIŻENIE LOTÓW

Oprócz Wojskowych, bez gola w 2024 roku pozostają Radomiak Radom i Ruch Chorzów. Beniaminek jest w o tyle lepszej sytuacji, że mimo braku trafień zdołał zdobyć jeden punkt. Natomiast Śląsk i Radomiak w rundzie wiosennej przegrali oba mecze. 

Obniżenie lotów w ofensywie nie nastąpiło wraz z początkiem nowego roku, lecz jeszcze przed zimową przerwą. Mimo zdobycia pięciu punktów i podtrzymania serii meczów bez porażki w trzech ostatnich spotkaniach Śląska w 2023 roku stało się to za sprawą jedynie trzech zdobytych bramek. Sumując to ze zdobyczami w 2024 roku (a w zasadzie z ich brakiem), WKS w pięciu ostatnich ligowych meczach ustrzelił tylko trzy gole.
Porównując to do pięciu ostatnich meczów ligowych pozostałych ekip jasno widać, że to wrocławianie mają najniższą liczbę zdobytych bramek.

Bez wahania można stwierdzić, że pogorszenie skuteczności to świeża sprawa. Przede wszystkim dowodzi temu fakt, że wrocławianie po 21 kolejkach mają na koncie 31 bramek, czyli cztery mniej niż w całym poprzednim sezonie. Innym argumentem działającym na rzecz wrocławskiego klubu jest to, że w klasyfikacji strzelców prowadzi zawodnik Śląska Erik Exposito, mając na koncie 14 trafień. Poza tym wystarczy spojrzeć w inną tabelkę, tym razem na zestawienie goli każdej drużyny po pierwszych pięciu ligowych spotkaniach. Spoiler: Śląsk znajduje się na wysokiej pozycji.

Śląskowi zatem nie można odmówić braku skuteczności w całym sezonie - w końcu wygrał ponad połowę ligowych spotkań, a mecze wygrywa się zdobywając bramki. Można dojść do wniosku, że póki co jest to chwilowa blokada w ofensywie podopiecznych Jacka Magiery. Z czego ona wynika?

ROZKALIBROWANE CELOWNIKI

Śląsk w 2024 roku oddał 36 strzałów (21 z Pogonią i 15 ze Stalą), z czego 13 celnych (8 z Pogonią i 5 ze Stalą). Jak widać, wrocławianom nie brakuje okazji. Brak bramek to nie kwestia braku uderzeń, tylko nieskuteczności. Zielono-biało-czerwoni już kilkukrotnie w bieżących rozgrywkach potrafili zdobyć pełną pulę punktów, przy tym nie za często uderzając na bramkę rywala.

  • 3:1 z Lechem (13 strzałów, 3 celne)
  • 2:0 z Pogonią (6 strzałów, 3 celne)
  • 2:1 z ŁKS-em (11 strzałów, 3 celne)
  • 1:0 z Wartą (7 strzałów, 2 celne)
  • 1:0 z Cracovią (5 strzałów, 3 celne)

Te 14 celnych strzałów zakończyło się dziewięcioma golami, w konsekwencji czego piętnastoma punktami na koncie WKS-u. Śląsk potrafił wygrać z Lechem 3:1, oddając trzy celne strzały, ale już nie zdołał pokonać Pogoni i Stali, uderzając łącznie 36 razy (13 celnie). Kilka z tych okazji było naprawdę klarownych i niemal stuprocentowych, ale nie zostały one wykorzystane. 
Oto kilka z nich:

Exposito vs Pogoń (38. minuta)

  • efekt: źle trafiona piłka i niecelny strzał


Schwarz vs Pogoń (43. minuta)

  • efekt: odchylenie się do tyłu w momencie uderzenia i niecelny strzał


Olsen vs Pogoń (52. minuta)

  • efekt: strzał w bramkarza


Nahuel vs Pogoń (57. minuta)

  • efekt: strzał w bramkarza


Exposito vs Stal (53. minuta)

  • efekt: zejście na lewą nogę, znalezienie sie w gorszej pozycji i obrona bramkarza

Powyższe zdjęcia z meczów, pochodzą z kanału Ekstraklasy na YouTubie.


W wyżej wymienionych sytuacjach zawodnicy mogli zachować więcej koncentracji, bo każda z nich mogła się zakończyć bramką, dzięki czemu Wojskowi na pewno zdobyliby jakiś punkt i ten tekst by nie powstał. Przyczyną rozkalibrowanych celowników Śląska mogą być różne kwestie, jest to sprawa indywidualna dla każdego piłkarza. Ważne jest to, aby podopieczni Jacka Magiery szybko odkryli, w czym tkwi problem i błyskawicznie go zneutralizowali, ponieważ nadchodzi okres ważnych spotkań. WKS w przeciągu najbliższego miesiąca zmierzy się z Lechem Poznań i Jagiellonią Białystok, czyli zespołami, które razem z wrocławianami znajdują się na ligowym podium. Mogą to być spotkania znaczące w kontekście walki o najwyższe cele. W starciach tej rangi, decydować może jedna sytuacja, która nie może zostać zmarnowana. Oba mecze będą rozegrane na wyjeździe, więc najprawdopodobniej przeważać będą rywale Śląska, co jeszcze bardziej ograniczy liczbę okazji na bramkę. Wojskowi będą musieli wykazać się skutecznością z rundy jesiennej.

EXPOSITO PRZYCZYNĄ?

Inną przyczyną braku bramek może być zmiana stylu gry Erika Exposito, który w meczach z Portowcami i Stalą częściej cofał się na przedpole i był rzadziej widoczny w polu karnym. Jest to zmiana na minus, ponieważ Hiszpan wszystkie gole w tym sezonie strzelał z obrębu pola karnego. Ten temat szerzej poruszyliśmy w tekście, który znajdziecie TUTAJ.

Co sądzicie o tej sytuacji? Czy w najbliższym czasie Śląsk wróci na właściwe tory? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.

ZOBACZ też: Frekwencja na Śląsku. Dwanaście tysięcy na meczu ze Stalą

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.