Snajper Śląska ze Stali

31.01.2021 (12:00) | Karol Bugajski
uploads/images/2021/1/cygan_6015c9bb34810.png

fot.: youtube.com/canalplus

W Mielcu był królem strzelców, a w barwach wrocławian żegnał się z najwyższą klasą rozgrywkową. Pierwsze od dekad spotkanie zielono-biało-czerwonych ze Stalą to okazja do przypomnienia sylwetki Bogusława Cygana.



 

Bogusław Cygan pierwsze ekstraklasowe szlify zbierał w klubach z Górnego Śląska. W końcówce lat osiemdziesiątych zadebiutował w elicie w barwach Szombierek Bytom, gdzie tworzył niesamowity duet z Zenonem Lisskiem i po dwóch pełnych sezonach gry w najwyższej klasie rozgrywkowej przeniósł się do Górnika Zabrze.

Cygan początkowo nie spełniał oczekiwań, wrócił do Bytomia, najpierw do Polonii, a później do Szombierek, aż w końcu po okraszonym jedenastoma trafieniami dla zabrzan sezonie 1992/1993 wyjechał do Szwajcarii.

Jego zagraniczna przygoda w barwach klubu z Lozanny trwała zaledwie kilka miesięcy i szybko wrócił na krajowe podwórko podpisując kontrakt ze Stalą Mielec. Już w pierwszej rundzie, wiosną 1994 roku Cygan przypomniał o swoich umiejętnościach strzelając siedem goli w siedemnastu występach, to było jednak tylko preludium do tego, co miało stać się w najbliższej przyszłości.

Kolejny sezon przyniósł napastnikowi mielczan szesnaście trafień i koronę króla strzelców. W następnym wynik Cygana był tylko o trzy bramki gorszy, zasadniczo słabsze były jednak też wyniki jego zespołu i Stal po sezonie 1995/1996 na 24 lata pożegnała się z najwyższą klasą rozgrywkową.

Mielczan po spadku nie było stać na utrzymanie takiego fachowca jak niedawny najlepszy strzelec ligi, a z jego umiejętności chwilę później cieszyć się mógł już Śląsk. 32-letni wtedy Cygan przeniósł się do Wrocławia, ale utrzymanie formy bramkowej okazało się nie lada wyzwaniem.

Co prawda gola strzelił już w debiutanckim meczu przeciwko dobrze sobie znanemu Górnikowi Zabrze, na listę strzelców wpisał się też w trzecim występie przy Bukowej w Katowicach, ale później aż do końca sezonu jego strzelba nie odpaliła już ani razu. Cygan w Śląsku spędził tylko sezon, a w majowym meczu rundy rewanżowej na stadionie zabrzan zanotował ostatni mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Bogusław Cygan zmarł w wieku 53 lat na początku 2018 roku. Kiedy Śląsk po raz ostatni grał ze Stalą w Mielcu, napastnik gospodarzy zdobył bramkę honorową w meczu przegranym przez jego zespół 1:3.

ZOBACZ też: Śląsk, czyli ulubiony rywal Ojrzyńskiego