Szok w Mielcu: Stal – Śląsk 1:1 (RELACJA)

15.05.2022 (14:46) | Adam Osiński
uploads/images/2022/5/280377826_1466667787123226_5391393314612474904_n_6280e6d852405.jpg

fot.: Paweł Kot

Witaliśmy się już z gąską. Śląsk po golu Roberta Picha miał zapewnione utrzymanie, ale w ostatniej akcji meczu strzałem głową wyrównał Mateusz Matras. WKS fatalnie rozegrał końcówkę i teraz będzie nasłuchiwał wieści z Radomia, gdzie gra Wisła.



 

Trener Tworek tym razem ani nie musiał, ani nie chciał niczego zmieniać i wystawił identyczną jedenastkę jak w zremisowanym meczu z Pogonią. W Mielcu natomiast tak spokojnie, jeśli chodzi personalia, nie było. W obliczu kontuzji dwóch bramkarzy – Strączka i Primela – trzy dni przed meczem ze Śląskiem w trybie awaryjnym Stal wypożyczyła z Lecha Poznań 22-letniego Bartosza Mrozka, któremu trener Adam Majewski od razu pozwolił zadebiutować w ekstraklasie.

SZÓSTY GOL PICHA

Kunktatorstwa żadnego nie było, o czym przekonaliśmy się już w 2. minucie. Na skrzydle Tomasiewicz łatwo ograł Janasika, a do podania dopadł Domański i huknął w poprzeczkę. Bramka Śląska jeszcze musiała wibrować, kiedy WKS wyszedł w odpowiedzi z kontrą i przed szansą po podaniu Jastrzembskiego stanął Exposito. Hiszpan nawinął obrońcę, ale jego strzał został zblokowany i piłka wyszła na rzut rożny. Chwilę potem napastnik WKS-u oddał celny strzał po wrzutce Stigleca, ale Mrozek bez problemu złapał piłkę. Kiedy tylko upłynął kwadrans, zielono-biało-czerwoni wyszli na prowadzenie. Tamas znakomitym prostopadłym podaniem uruchomił Jastrzembskiego, a ten wyłożył piłkę Pichowi, który zdobył swojego szóstego gola w lidze, a pierwszego od października (wyjazd z Bruk-Betem).

KONIEC SEZONU MĄCZYŃSKIEGO

W 25. minucie Mączyński faulował rywala, przerywając kontrę, a zarazem odnosząc przy tym kontuzję. Kapitan Śląska musiał zejść z boiska, zastąpiony przez Sobotę, a wcześniej obejrzał jeszcze żółtą kartkę, która eliminuje go z ostatniego meczu sezonu – z Górnikiem Zabrze. W drugiej połowie identyczne konsekwencje przyniosło „żółtko” dla Tamasa.  

Stal bywała groźna w zasadzie tylko po stałych fragmentach gry. Kilka razy zakotłowało się pod bramką Putnockiego, ale zawodnikom w białych koszulkach brakowało dobrego wykończenia. Po przerwie było podobnie, a nieporadnością kibiców gospodarzy irytował zwłaszcza ich napastnik Oskar Zawada.

ZMARNOWANE KONTRY I BEZSENSOWNE FAULE

Śląsk do pewnego momentu miał poukładaną grę w tyłach i groźnie kontratakował. Trudno jednak zrozumieć, dlaczego wrocławianie nie wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Exposito został zmieniony przez Piaseckiego, którego nie wszystkie wybory były optymalne. Kiedy zaś już się przedarł, trafił w słupek. A kiedy wyłożył patelnię Pichowi, ten źle dostawił nogę. Gorzej prezentował się Jastrzembski, nic nie dał w ofensywie dawno nieoglądany Zylla.

W końcówce zawodnicy Śląska zaczęli zatrzymywać rywali przede wszystkim faulami, w czym brylował zwłaszcza Victor Garcia. Hiszpan w ciągu 10 minut zobaczył dwie żółte kartki, osłabiając zespół w kluczowym momencie. A Stal groźna była przecież w zasadzie tylko ze stojącej piłki. Gdy Putnocky wyłapał strzał z ostrego kąta Sitka, a koledzy pobiegli do bramkarza z gratulacjami, wydawało się, że mimo wszystko jest już po wszystkim. Ale w ostatniej minucie doliczonego czasu wrocławianie podarowali Stali kolejny rzut wolny. Matras przeskoczył Verdaskę i zapewnił gospodarzom utrzymanie. A Śląsk zapewnił sobie dalsze nerwy. Do niedzielnego popołudnia czy do meczu z Górnikiem?

Stal – Śląsk 1:1 (0:1)

Strzelcy: Matras 90+5’ – Pich 16’

Stal: Mrozek – Getinger, Flis, Matras, Chorbadzhiyski (65 Steczyk), Żyro, Tomasiewicz (81 Budziński), Urbańczyk (65 Wrzesiński), Domański, Sitek, Zawada

Śląsk: Putnocky – Stiglec, Golla, Tamas, Janasik, Pich (76 Garcia), Schwarz, Mączyński (25 Sobota), Olsen (76 Verdasca), Jastrzembski (76 Zylla), Exposito (59 Piasecki)

Żółte kartki: Getinger, Matras – Exposito, Mączyński, Tamas, Garcia, Schwarz, Sobota, Piasecki

Czerwona kartka: Garcia 90’ – za drugą żółtą

Sędziował: Bartosz Frankowski

Widzów: 5359

ZOBACZ też: Stal - Śląsk. Znamy skład WKS-u!