Tamas: Sousa to dobry wybór dla reprezentacji Polski

22.01.2021 (11:00) | Karol Bugajski
uploads/images/2020/12/20201205PF_MP006_5fcbbe791a17c_5fee38e7d7a75.jpg

fot.: Mateusz Porzucek

Po trzech dniach spekulacji prezes PZPN Zbigniew Boniek ogłosił wczoraj nazwisko nowego selekcjonera. Paulo Sousa w przeszłości pracował z węgierskim stoperem Śląska, który wspomina, że wiele nauczył się od Portugalczyka.



 

Paulo Sousa to czwarty selekcjoner reprezentacji Polski zatrudniany przez Zbigniewa Bońka, ale dopiero pierwszy zagraniczny. Wybór trenera z Półwyspu Iberyjskiego odbił się szerokim echem w piłkarskim środowisku. W mediach społecznościowych bez trudu można znaleźć opinie krytykujące decyzję prezesa PZPN, większość ich autorów wczoraj jednak pewnie po raz pierwszy w życiu usłyszała nazwisko Sousy.

Co innego Mark Tamas. Węgierski obrońca Śląska z zainteresowaniem przyjął informację, która w czwartkowe popołudnie dotarła na zgrupowanie wrocławian w Antalyi, bo w przeszłości miał już okazję współpracować z portugalskim szkoleniowcem. Jak mówi, nauczył się od Sousy bardzo wiele, szczególnie pod względem taktycznym.

"Pracowałem z nim niecały rok, dziewięć lat temu w Videotonie. Byłem bardzo młody, chyba nawet jeszcze niepełnoletni, ale trenowałem już z pierwszym zespołem. Zapamiętałem go, lubi ofensywny styl, jednak potrafi też ustawić drużynę różnorodnie. Sądzę, że to dobry wybór dla polskiej kadry, jak i dla samego trenera"

- mówi Tamas cytowany przez oficjalną stronę Śląska.

Węgierski stoper zielono-biało-czerwonych przyznaje, że Sousę cechuje właściwy Portugalczykom spory temperament. Opisuje go jako twardego i stanowczego na treningach, ale twierdzi, że poza boiskiem można z nim pożartować oraz porozmawiać na różne tematy. Obrońca Śląska przewiduje, że nasza reprezentacja pod wodzą nowego selekcjonera będzie w stanie osiągać rezultaty, które zaspokoją oczekiwania kibiców.

Można się założyć, że Tamas z zainteresowaniem będzie oglądał pierwszy mecz reprezentacji Polski pod wodzą Paulo Sousy. Tym razem już jednak nie przez dawne sentymenty, a ze względu na terminarz kwalifikacji do mistrzostw świata w Katarze. Debiutancki mecz Portugalczyka na ławce biało-czerwonych przypadnie bowiem na wyjazdową potyczkę z… Węgrami w Budapeszcie 25 marca o 20:45.

ZOBACZ też: Nowa Super Drużyna rozdaje promocje!