To koniec przygody Chorwata w Śląsku?

04.01.2021 (21:03) | Wojciech Peciakowski

fot.: Mateusz Porzucek

Tego mogliśmy się spodziewać, była to kwestia czasu. Przygoda jednego z zagranicznych piłkarzy Śląska Wrocław dobiega końca. Jak podaje portal meczyki.pl, bliski rozwiązania kontraktu z wrocławskim klubem jest Chorwat Diego Żivulić.



 

Początki Żivulicia w Śląsku były obiecujące - przynajmniej dla samego piłkarza. Od momentu dołączenia do klubu, Chorwat dostał wiele zaufania od sztabu szkoleniowego i wystąpił w 19 spotkaniach minionego sezonu, z czego w aż 15 wybiegał na boisko od pierwszych minut.

Mimo wszechobecnego narzekania kibiców na słabą dyspozycję Chorwata i jego błędy, prowadzące do straty bramek, przez długi czas był on podstawowym wyborem trenera Vitezslava Lavicki. W obecnym sezonie zawodnik musiał jednak uznać wyższość rywali na swoją pozycję, m.in. Krzysztofa Mączyńskiego oraz powracającego do Wrocławia Waldemara Soboty. Chorwat wylądował w drugoligowych rezerwach, w których również miał problemy z grą.

- Rzeczywiście, w pewnym momencie Diego odsunął od składu Kubę, ale później sytuacja się odwróciła. Diego jest ambitny, chce grać. Dlatego przyszedł do mnie i powiedział, że jest niezadowolony, bo chce grać w pierwszym składzie. Spytałem go, czy chce być częścią Śląska, odpowiedział, że jeśli nie będzie grał, to chciałby odejść. My potrzebujemy zawodników, którzy mają pasję do grania w Śląsku. Jeśli ktoś jej nie ma, może szukać sobie innego klubu. Diego na treningach prezentuje się profesjonalnie, ale jego nastawienie nie pozwala myśleć o współpracy w dłuższej perspektywie - powiedział nam szkoleniowiec WKS-u we wrześniowym wywiadzie.

Widać było, że zawodnik ten od początku sezonu nie jest już potrzebny klubowi, jednak nie zmienił pracodawcy w trakcie letniego okienka transferowego. Według portalu meczyki.pl, taka okazja nadarzyła się teraz. Żivulić ma zostać nowym piłkarzem czerwonej latarni ligi węgierskiej, Diosgyoru. Zmiana pracodawcy Żivulicia nie będzie jednak miała dla Śląska żadnych korzyści poza "zejściem" piłkarza z listy płac - ma on bowiem rozwiązać z klubem kontrakt za porozumieniem stron, transferu gotówkowego więc nie będzie.

AKTUALIZACJA

We wtorek o godzinie 12:36 klub już oficjalnie poinformował, że kontrakt Żivulicia został rozwiązany za porozumieniem stron.

ZOBACZ też: TRANSFERY: Temat Pirulo wraca jak bumerang