TRANSFERY: Środkowy pomocnik o krok od Śląska

14.01.2021 (14:40) | Karol Bugajski

fot.: youtube.com/odratv

Po tym, jak ostatnie dni upłynęły na spekulacjach dotyczących wiosennej obsady środka obrony, dziś rumieńców nabierają próby pozyskania zawodnika do środka pola. Dyrektor Dariusz Sztylka zarzucił sieci na zapleczu ekstraklasy.



 

Blisko podpisania kontraktu ze Śląskiem jest 26-letni pomocnik pierwszoligowej Odry Opole Sebastian Bonecki. Zawodnik jest wychowankiem Zagłębia Lubin i to w barwach tej drużyny w sezonie 2013/2014 zadebiutował w ekstraklasie. Z aktualnym zespołem związał się trzy lata temu, a z końcem sezonu wygasa jego kontrakt, co czyni go łakomym kąskiem na rynku transferowym. Wśród zainteresowanych jego sprowadzeniem wymieniano też Górnika Zabrze i pierwszoligowy Bruk-Bet Termalikę Nieciecza, jednak jak udało nam się ustalić, to wrocławianie są liderem wyścigu.

- Śląsk jest najbardziej konkretny, skontaktował się już nawet w tej sprawie z Odrą Opole. Podobnie było przy okazji transferu Patryka Janasika pół roku temu. Jeżeli będzie zielone światło od trenera Lavicki, wszystko może rozwiązać się szybko, w ciągu najbliższych kilku dni

- mówi nam agent Sebastiana Boneckiego Jarosław Solarz.

Obowiązujący do 30 czerwca kontrakt zawodnika z dotychczasowym zespołem umożliwia mu negocjacje z potencjalnym nowym pracodawcą już teraz, w tym przypadku nie ma jednak mowy o zaskakiwaniu Odry. Najważniejsze jest znalezienie porozumienia, bo do rozwiązania pozostaje jeszcze kwestia najbliższej rundy.

Bonecki może podpisać kontrakt ze Śląskiem obowiązujący od początku lipca, jednak musiałby się liczyć z tym, że wiosną dostawałby zdecydowanie mniej szans w ekipie z Opola. Stawianie na piłkarza, którego lada moment nie byłoby już w klubie, nie opłacałoby się trenerowi Dietmarowi Brehmerowi. Piłka zna takie przypadki, najczęściej ich finałem było porozumienie klubów i transfer już w styczniu, jak pięć lat temu przy odejściu Flavio Paixao do Lechii Gdańsk. Jeżeli nie wydarzy się nic zaskakującego, można wierzyć w podobne rozstrzygnięcie również teraz.

ZOBACZ też: Śląsk na obozie bez Bergiera – co dalej?