Trener Paide: Pokażemy, że jesteśmy wielkimi wojownikami

07.07.2021 (16:26) | Karol Bugajski
uploads/images/2021/7/213897955_248755476712310_3850152910415755391_n_60e5bb72d3ba1.jpg

fot.: Paweł Kot

Dzień przed czwartkowym meczem 1. rundy kwalifikacji Ligi Konferencji Europy na stadionie w Parnawie odbyła się konferencja prasowa z udziałem trenera Paide Vjateslav Zahovaiko oraz piłkarzy Hindrka Ojamy i Henriego Aniera. Spotkanie z dziennikarzami przedstawicieli Śląska zaplanowano na 17:30 - naszą transmisję znajdziecie TUTAJ.



 

W obozie Paide Linnamesskond przed spotkaniem ze Śląskiem Wrocław trudno o optymizm. Trener i piłkarze wicemistrza Estonii podkreślają, że w czwartkowy wieczór naprzeciwko nich stanie silny przeciwnik, który jest czołową drużyną ekstraklasy. Vjateslav Zahovajko stwierdził, że jego zespół przygotował się na mecz z zielono-biało-czerwonymi, choć wie, że na jego piłkarzy nikt nie stawia. Paide jutro zadebiutuje w europejskich pucharach, jednak nie na swoim stadionie, który nie spełnia wymogów UEFA.

- To dla nas nowa sytuacja, że będziemy musieli grać w Parnawie. Z tego powodu przybyliśmy wcześniej, żeby zaaklimatyzować się do nowego klimatu i otoczenia. Wszystko przebiegło zgodnie z planem, uważam że jesteśmy gotowi do rywalizacji ze Śląskiem. Chcielibyśmy oczywiście grać w Paide, ale nie jest to dla nas duża różnica, bo mecz rozgrywamy w naszym kraju. Śląsk to topowa drużyna w Polsce. Co prawda w ostatnich latach nie był na podium, ale uważam że to bardzo dobry zespól mający dużo jakości. 

- powiedział trener Paide.

Jak podkreślił Zahovajko, jego zespół czeka jutro poważny egzamin, bo Śląsk stosuje wysokie tempo, a jego zespól nie ma międzynarodowego doświadczenia, bo większość zawodników grała tylko w estońskiej lidze. Szkoleniowiec wicemistrza Estonii w pewnym momencie zwrócił się do przedstawicieli mediów z zaskakującą prośbą.

- Proszę, odwróćcie się. Ilu estońskich dziennikarzy tutaj widzicie? Nikt w nas nie wierzy! Nikt! Ale ci ludzie, którzy jutro tu przyjdą, te tysiąc osób w nas wierzą. Pokażemy, że jesteśmy wielkimi wojownikami. Być może naszą największą przewagą jest fakt, że nasza liga jest w trakcie, a Śląsk prosto po zgrupowaniu.

- emocjonalnie opisywał Zahovajko.

W konferencji na stadionie, na którym zostanie rozegrany czwartkowy mecz uczestniczyli również pomocnik Hindrek Ojamaa oraz napastnik Henri Anier. Obaj w ubiegłym tygodniu wpisali się na listę strzelców w końcówce szalonego spotkania z Florą Tallin, które Paide zremisowało 3:3, choć do 86. minuty przegrywało różnicą trzech bramek. Ten pierwszy podkreślił, że twarz jego zespołu na pewno nie jest taka jak w pierwszej połowie meczu, a by liczyć jutro na korzystny wynik muszą zagrać zdecydowanie lepiej. Anier w 2015 roku był na testach w Wiśle Kraków, jednak po tygodniu przy Reymonta nie otrzymał propozycji kontraktu. Jak wspomina, nie żałuje, że ostatecznie nie trafił do ekstraklasy – przeniósł się za to wtedy do Dundee United, gdzie spotkał obecnego bramkarza Śląska Michał Szromnika.

- Wiem jak strzelać gole, ale to jest oczywiscie gra zespołowa. Nie znam obrońców Ślaska, nie grałem nigdy przeciwko nim, ale podchodzę do tego meczu z duzą pewnoscią siebie. Wierzę w tę drużynę i zrobię dla niej wszystko. Dla nas jako zespołu z małego kraju, to spotkanie jest czymś wyjątkowym. Po losowaniu kontaktowałem się z Michałem, byliśmy dość bliskimi przyjaciółmi w Szkocji, ale nie widziałem go od pięciu – sześciu lat. Trochę sobie pożartowaliśmy i pewnie jutro przed meczem chwilę porozmawiamy

- powiedział Henri Anier.


Partnerem wyjazdu redakcji do Estonii jest UNIWER-TRANS – firma oferująca usługi w transporcie krajowym oraz międzynarodowym. Zachęcamy do zapoznania się z ofertą na www.uniwertrans.pl
 

ZOBACZ też: WIDEO: Trening Śląska w Parnawie