Trenerzy po meczu Śląsk II Wrocław 1:2 Pogoń Siedlce

30.11.2021 (19:00) | Karol Bugajski
uploads/images/2021/10/rezerwy_616d7e5b238c2.png

fot.: Paweł Lipnicki

Trenerzy Śląska II Wrocław Krzysztof Wołczek i Pogoni Siedlce Damian Guzek skomentowali niedzielny mecz 19. kolejki II ligi. Zielono-biało-czerwoni w śnieżnych warunkach przegrali przy Oporowskiej 1:2 - naszą relację z tego spotkania znajdziecie TUTAJ, a skrót zobaczycie TUTAJ.



 

Krzysztof Wołczek: Ciężko w tym meczu mówić o tym czy ktoś był lepszy czy słabszy, bo warunki były, jakie były. Tak naprawdę nie były to warunki do uprawiania piłki nożnej i teraz możemy sobie powiedzieć o tym czy było sensowne rozgrywania tego meczu, bo nie był to piłkarski mecz. Niezależnie od tego, jednak przed samym spotkaniem i w przerwie, podkreślaliśmy, że na ten temat nie dyskutujemy. Nie rozmawiamy, warunki są takie same dla obu drużyn, po meczu możemy na ten temat dyskutować. Pomimo tego, rywal się lepiej dostosował do tych warunków, takie mam wrażenie i bardziej chciał.

Dziwne, rzadko używam tego sformułowania, bo wydaje mi się, że z reguły zawodnicy chcą i tak do tego podchodzę, ale dzisiaj rywal po prostu mocniej chciał wygrać. O ten jeden procent, a to jest dużo w piłce nożnej. Lepiej zbierał drugą piłkę, był aktywniejszy. Nie mówimy o piłkarstwie, taktyce, bo wiadomo, że dzisiaj o czymkolwiek takim można było zapomnieć. To była taktyka: kto dalej kopnie, żeby nie popełnić błędu i tyle. Rywal po prostu był sprytniejszy, lepiej się organizował.

Grając jedenastu na dziesięciu, a tak było pod koniec, zmieniliśmy ustawienie - ustawiliśmy się czwórką środkowych obrońców, tym bardziej, że Mariusz Pawelec złapał jakiś uraz. Nie mieliśmy czego bronić, przegrywaliśmy, a mimo wszystko nie dogoniliśmy, chociaż mieliśmy jeszcze w końcówce świetną sytuację na 2:2. Tego meczu po prostu trzeba było nie przegrać i jechać w następnej kolejce do Lublina po to, żeby wygrać, ale niestety przegraliśmy. Szkoda go, szkoda w kontekście tych ostatnich zwycięstw. W takich warunkach należało go nie przegrać.

Damian Guzek: Tak naprawdę, będąc szczerym, warunki gry dzisiaj determinowała tylko i wyłącznie pogoda. Boisko zaśnieżone, nieustannie padający, gęsty śnieg, ciężko się tą piłką tak naprawdę operowało. Paradoksalnie było to dla nas dużo lepsze, bo doskonale wiedzieliśmy, że Śląsk II buduje wielopodaniowe akcje od tyłu i przez tą pogodę mieli z tym spore problemy. Co do meczu, świetna pierwsza połowa. Może nie dominacja, ale dużo szybciej zaadaptowaliśmy się do tych warunków, stworzyliśmy kilka klarownych sytuacji i realizacja założeń taktycznych była na świetnym poziomie.

Nie zakładamy wariantów czy schematów do gry z jednym zawodnikiem mniej. Świetna praca Miłosza Przybeckiego czy Macieja Górskiego w ofensywie i ich kreatywność, doświadczenie zadecydowały. Mega ważny mecz dla nas, bardzo istotne trzy punkty, chwila oddechu, odsapnięcia tak naprawdę, ale za kilka dni gramy już dalej.

ZOBACZ też: WYPOŻYCZENI: Absencje, pauzy, kwadrans Samca-Talara