Triumf po hiszpańsku (RELACJA)

09.05.2021 (16:57) | Mateusz Włosek
uploads/images/2021/5/KoPa_RakCzesSlaWro_23042021-78_6097ede7b96af.jpg

fot.: Paweł Kot

W ostatnim wyjazdowym meczu tego sezonu Śląsk Wrocław zwyciężył z Wartą Poznań 3:2 (0:1), chociaż po pierwszej połowie przegrywał. Bohaterem spotkania okazał się strzelec 2 goli i autor asysty, Erik Exposito. Wrocławianie tym samym zrównali się punktami z drużynami walczącymi o 4. miejsce.
 



 

Na murawę w Grodzisku Wielkopolskim jedenastka Śląska Wrocław wybiegła z dwoma zmianami w porównaniu do derbowego meczu sprzed tygodnia. Gorzej wyglądającego w przygotowaniach do meczu z Wartą Konrada Poprawę w linii defensywnej zastąpił Israel Puerto, a za kontuzjowanego Mateusza Praszelika na pozycji nr 10 pojawił się Waldemar Sobota.
W ekipie Piotra Tworka debiut od pierwszych minut zaliczył Maik Nawrocki, a nie zabrakło także innego młodzieżowca, czyli Macieja Żurawskiego.
Śląsk gra, Warta strzela
Od początku w słoneczne popołudnie na stadionie Dyskobolii obserwowaliśmy wzajemne badanie potencjałów obu ekip, ale pierwszą groźną sytuację stworzyli sobie Warciarze, gdy po rzucie rożnym w 8. minucie głową uderzał Kupczak, został jednak zablokowany. Rozgrywanie piłki przez wrocławian kończyło się najczęściej niedokładnym podaniem lub brakiem pomysłu na przeniesienie piłki na połowę rywala. To jednak zmieniło się po około kwadransie gry.
W 17. minucie po długiej piłce i błędzie Kupczaka, szansę na pokonanie Lisa miał Lewkot, ale doświadczony bramkarz Zielonych skutecznie skrócił mu kąt. Już chwilę później więcej miejsca zrobiło się w środku pola na połowie gospodarzy. Kapitan Śląska rozprowadził piłkę do Exposito, który próbował zaskoczyć golkipera rywala z dystansu, ten jednak był czujny i sparował piłkę na rzut rożny. Trzecia szansa w ciągu kilku minut zdarzyła się, gdy kolejną długą piłkę dostał Sobota, jednak ponownie z bramki wyszedł Lis, znów skutecznie interweniując.
Piłkarze Warty do 30. minuty rzadko opuszczali swoją połowę boiska, natomiast podopieczni Jacka Magiery rozkręcali się z minuty na minutę. Kolejna sytuacja do zdobycia bramki zdarzyła się po zgraniu piłki głową przez Exposito i strzale Stigleca. Na posterunku znowu był niezawodny tego dnia Lis. Zieloni próbowali odpowiedzieć po stałych fragmentach gry, jednak nie przynosiło to wymiernych efektów. 
W 38. minucie widzieliśmy typową Wartę Poznań, która jedną kontrą potrafi stworzyć zagrożenie pod bramką rywala. Po zagraniu Kuzdry w polu karnym wrocławian odnalazł się Kuzimski, jednak świetny powrót Lewkota i wybicie piłki zażegnało niebezpieczeństwo. Co nie udało się wcześniej, spełniło się chwilę później. Grzesik niebywale mocnym wyrzutem z autu asystował Nawrockiemu, który wybił się ponad kryjącego go Puerto i strzałem głową umieścił piłkę w siatce. Tym samym zawodnik wypożyczony z Werderu Brema zdobył gola w swoim debiucie.
Mogło być jeszcze gorzej na 3 minuty przed przerwą, gdy szybką akcję wyprowadził Baku, ale Szromnik w porę powstrzymał Kuzimskiego. Śląsk miał przewagę w pierwszej części gry, ale końcówkę połowy po mistrzowsku rozegrali gospodarze i to oni w lepszych humorach schodzili do szatni.
Całkowity obrót spraw
Ależ szybko udało się doprowadzić Śląskowi do wyrównania. Akcję na prawej flance rozegrali Sobota i Janasik. Ten drugi wycofał piłkę do Exposito, a Hiszpan zdobył swoją 8. bramkę w sezonie, płaskim strzałem pokonując Lisa. Szybko zdobyty gol mógł podziałać motywująco na gości, jednak to Warta zaczęła częściej dochodzić do głosu (m.in. strzał Baku, kontra rozprowadzona przez Trałkę).
Dokładnie 10 minut po doprowadzeniu do remisu zawodnicy Śląska wyprowadzili zabójczą kontrę. Świetną długą piłkę do Picha posłał Bejger, a Słowak wyłożył futbolówkę napastnikowi wrocławian. Exposito niezbyt mocnym strzałem puścił piłkę pod brzuchem Lisa i wyprowadził gości na prowadzenie. Wszystko zmieniło się jak w kalejdoskopie.
Niektóre z akcji Warciarzy bywały bardzo niebezpieczne, dlatego do końca meczu gracze Śląsk musieli mieć sie na baczności. Uwagi brakowało natomiast na pewno defensorom gospodarzy w 82. minucie. Exposito zszedł w boczny sektor boiska, celnie dograł w pole karne, a tam Pich ubiegł Nawrockiego i wślizgiem wpakował piłkę do siatki.
Na 4 minuty przed końcem regulaminowego czasu gry w poprzeczkę uderzył jeden z graczy Warty, natomiast znakomitą interwencją popisał się po strzale z bliska Nawrockiego Szromnik. Do ostatnich sekund było nerwowo, bowiem w 90. minucie dystans zmniejszył Rodriguez pewnym strzałem przy słupku. Cieszy na pewno wyczekiwana skuteczność wrocławian pod bramką rywala oraz topowa forma Erika Exposito. 3 punkty pojechały do Wrocławia.



Warta Poznań 2:3 Śląsk Wrocław (1:0)
Bramki: Nawrocki 40', Rodriguez 90' - Exposito 49', 59', Pich 82'
Żółte kartki: Jakóbowski - Puerto
Warta Poznań: Lis - Grzesik (78' Burman), Nawrocki, Ivanow, Kuzdra - Trałka (82' Janicki), Kupczak, Baku, Żurawski (67' Czyżycki), Jakóbowski (78' Rodriguez) - Kuzimski
Śląsk Wrocław: Szromnik - Bejger, Puerto, Tamas - Janasik, Lewkot, Mączyński, Stiglec - Pich (90'+2 Bergier), Exposito (89' Piasecki), Sobota (77' Zylla)
Sędziował: Paweł Gil (Lublin)
 

ZOBACZ też: LIVE: Warta Poznań - Śląsk Wrocław (NA ŻYWO)