Tworek: Sytuacja Soboty będzie nam się śniła

10.04.2022 (20:12) | Jakub Luberda
uploads/images/2022/4/tworekkot_624b10a5ba5cb.png

fot.: Paweł Kot

Po zremisowanym 1:1 meczu z Rakowem Częstochowa trener Piotr Tworek odpowiedział na pytania dziennikarzy.



 

Piotr Tworek: Przyjeżdżając do Częstochowy zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie czekało nas trudne spotkanie i takie też było. Żeby nie przegrać meczu musieliśmy być przygotowani w każdym momencie i każdym aspekcie. Od pressingu, od budowania naszej gry, stałych fragmentów. Mieliśmy pomysł i w pierwszej połowie bardzo dobrze go realizowaliśmy. Nie ustrzegliśmy się błędu, przez co ten napór Częstochowy w drugiej połowie spowodował, że poszło wyrównanie i nasza gra nie układała się tak, jak sobie zakładaliśmy. W końcówce mogliśmy zdobyć 3 punkty, mamy 1 punkt i będzie go szanować, zwłaszcza mając na uwadze z jak dobrym przeciwnikiem przyszło nam grać. Każdy mecz to dla nas finał, tak podeszliśmy do tego meczu i będziemy podchodzić do każdego następnego.

Czy w pana opinii decyzje sędziego były prawidłowe?

Mam jedną zasadę - nigdy nie komentuję decyzji sędziów.

Jak ocenia pan wynik tego spotkania, są to 2 punkty stracone, czy 1 wygrany?

Ocenić to można dopiero po jakimś czasie. Na pewno dzisiejszy mecz kosztował nas dużo sił, ale musieliśmy być też skoncentrowani i skupieni do samego końca. Raków ma jeden cel i my również mamy swój cel, który będziemy w każdym meczu realizować. Ciężko powiedzieć, czy jesteśmy zadowoleni, czy smutni. Na pewno sytuacja, po której mogliśmy zdobyć 3 punkty, będzie nam się długo śniła, ale ten mecz już się nie odwróci. Będziemy skupiać się na kolejnych meczach.

Jak wygląda sytuacja Quintany?

Waldemar Sobota wszedł na boisko, bo nie chcieliśmy dopuścić do gry w niedowadze. Caye wracając na boisko nie był w stu procentach gotowy, ma problem z mięśniem dwugłowym uda. Myślę, że nie będzie z tym większego problemu i będzie mógł przystąpić do kolejnego spotkania. Dziś strzelił pierwszą bramkę, cieszymy się i liczymy, że w każdym meczu będzie strzelał. To dobry piłkarz i jest dla nas dużym wsparciem w ofensywnej formacji.

Czym spowodowana była nieobecność w pierwszym składzie Mączyńskiego i jak ocenia pan występ Olsena?

Na ocenę występu Olsena przyjdzie jeszcze czas. Co do Krzysia - zagrał bardzo dobre spotkanie z Lechem Poznań, mimo, że nie zdobyliśmy nawet jednego punktu. Opuścił jednak kilka treningów, a dziś chcieliśmy mieć w pełni przygotowanego zawodnika. Baliśmy się, że przez całe spotkanie ta niedyspozycja może się odnowić. Będziemy go dobrze prowadzić i przygotowywać do kolejnego meczu, bo dzisiejszym wejściem pokazał, że po urazie nie ma śladu.

Czy podobał się panu występ Piaseckiego?

Moim zdaniem dobrze dawał się we znaki linii obrony klubu z Częstochowy. Fabian czeka na swoją szansę dosyć długo i dziś mu ją dałem. Według mojej oceny z niej skorzystał i oby pracował tak dalej, bo na pewno jeszcze nam się przyda.

Jak wynik odebrała szatnia i jaki ten remis może mieć wpływ na walkę o utrzymanie?

Reakcja była pozytywna, bo zespół nie jest zadowolony z punktu. W każdym spotkaniu celujemy w 3 punkty. Świadczy to o zawodnikach, że nieważne z kim toczy się walka, to zespół chce wygrywać. O niedosycie świadczyła cisza w szatni i stonowane nastroje i na pewno jeszcze w takich nastrojach będziemy jutro lub kilka dni. Musimy szybko o tym zapomnieć i przygotować się do kolejnego meczu.

 

ZOBACZ też: Cenny punkt, ale też niedosyt: Raków – Śląsk 1:1 (RELACJA)