Vademecum Kibica: Śląsk Wrocław

31.01.2021 (15:00) | Karol Bugajski
uploads/images/2021/1/vademecum_60167a542804e.jpg

fot.: Krzysztof Banasik

Po przedstawieniu piętnastu rywali, z którymi w nowym sezonie będzie mierzył się Śląsk Wrocław, oceniamy drużynę trenera Vitezslava Lavicki. Zielono-biało-czerwoni niewątpliwie zmieniają się na lepsze pod wodzą czeskiego szkoleniowca, jednak kibice oczekują wymiernych efektów.



 

Zakończony pierwszym od pięciu lat awansem do grupy mistrzowskiej poprzedni sezon rozbudził apetyty. Śląsk pod wodzą Vitezslava Lavicki wrócił do ligowej czołówki, a w pierwszych kolejkach nowych rozgrywek pokazał, że nie był to jednorazowy wyskok. Wrocławianie potknęli się co prawda tydzień przed ligą odpadając po rzutach karnych z Pucharu Polski z pierwszoligowym ŁKS, walkę o punkty rozpoczęli jednak od dwóch pewnych zwycięstw z Piastem (2:0) i Wisłą Kraków (3:1).

Po pięciu meczach mieli na swoim koncie tylko jedną porażkę, po golu straconym w końcówce w mocno osłabionym składzie w Szczecinie (0:1), to co najtrudniejsze tej jesieni miało jednak dopiero nadejść. Dwa pierwsze spotkania po październikowej przerwie na kadrę w Płocku (0:1) i Warszawie (1:2) zostały przegrane w żenująco słabym stylu. Wtedy nikt już nie miał wątpliwości, że pomimo ogólnego rozwoju Śląska pod wodzą czeskiego szkoleniowca, jeden problem cały czas jest rażąco nierozwiązany. Wyjazdy - prawdziwa pięta Achillesowa drużyny Vitezslava Lavicki.

Zielono-biało-czerwoni uczynili twierdzę ze swojego stadionu, przez cały 2020 rok przegrali w roli gospodarza tylko raz, wszystkie dobre wrażenia z meczów we Wrocławiu zacierały się jednak natychmiast, gdy tylko Śląsk zameldował się na boisku przeciwnika. Sztuką było stracić trzy gole i przegrać ze znajdującą się w takiej formie, jak w listopadzie Lechią w Gdańsku (2:3), albo po tak udanej pierwszej połowie, jak w derbach w Lubinie (1:2) trzy tygodnie później. Rozdzielające te dwa mecze przełamanie w Bielsku-Białej (2:0) cieszyło, ale na dłuższą metę żadnego problemu nie rozwiązało, bo komplet punktów przywieziony ze stadionu Podbeskidzia był jednym z zaledwie trzech takich osiągnięć Śląska w całym poprzednim roku.

Innym uwidaczniającym się z każdym jesiennym występem mankamentem była też dyspozycja w końcówkach. Zespół Lavicki w tym czasie najczęściej zaczynał oddychać rękawami, a skala desperackiej obrony własnej bramki szczególnie w ostatnim przedświątecznym spotkaniu z Wartą (2:1) wołała o pomstę do nieba. Wrocławianie, tak jak rok temu o tej porze, zimują na 4. miejscu, jednak ta runda niosła ze sobą zdecydowanie mniej pozytywnych emocji niż dwanaście miesięcy wcześniej.

Wiele elementów grania przychodziło Śląskowi z większym mozołem, a zasadniczo inne są również perspektywy malujące się z tej pierwszej pozamedalowej lokaty. Rok temu zimą zielono-biało-czerwoni tracili cztery punkty do lidera, dziś o oczko większy jest dystans dzielący ich od samego podium. Mankamenty są we Wrocławiu powszechnie znane, czas na kolejną ważną weryfikację rozwiązań Vitezslava Lavicki.

NA NIEGO LICZĄ WE WROCŁAWIU...

...MACIEJ WILUSZ

Kiedy trener Lavicka na początku okienka zakomunikował dyrektorowi Dariuszowi Sztylce potrzebę pozyskania środkowego obrońcy, pewnie mało kto przewidziałby, że chwilę później do Śląska trafi akurat Wilusz. 32-letni obrońca raptem pół roku temu wrócił do ekstraklasy, w połowie rundy stracił miejsce w składzie Rakowa, jednak kiedy pojawiła się propozycja z Wrocławia, jak mówi, długo się nie zastanawiał. Czterokrotny reprezentant Polski wraca do rodzinnego miasta po ponad piętnastu latach, zostaje wypożyczony spod Jasnej Góry do końca sezonu z opcją wykupu.

PRZYBYŁ RÓWNIEŻ...

Łukasz Bejger (O - Manchester United U-23)

JEGO NIEOBECNOŚĆ MOŻE ZABOLEĆ WE WROCŁAWIU...

...BRAK

Choć im bliżej startu ligi, tym medialnych spekulacji było coraz więcej, jednak ostatecznie ani Mateusz Praszelik, ani Mateusz Maćkowiak nie opuścili tej zimy zielono-biało-czerwonych. W pierwszych tygodniach stycznia ze Śląskiem rozstał się bezproduktywny Diego Żivulić, a niedługo później do pierwszoligowego Widzewa Łódź wypożyczony został Piotr Samiec-Talar. Generalnie, zgodnie z zapowiedziami, to okienko we Wrocławiu minęło spokojnie, a kibice liczą, że moment na duże transfery przyjdzie dopiero po sezonie. To oczywiście miałoby być wynikiem zdecydowanie bardziej udanej rundy wiosennej niż rok temu.

TRENER: VITEZSLAV LAVIČKA

STADION MIEJSKI WE WROCŁAWIU,

POJEMNOŚĆ: 42 771

TOP 3 MECZÓW JESIEŃ 2020:

1. Śląsk - Cracovia 3:1, 02.10.2020, 20:30

2. Wisła Kraków - Śląsk 1:3, 29.08.2020, 17:30

3. Śląsk - Piast 2:0, 22.08.2020, 17:30

ZIMOWE SPARINGI:

FK Novi Pazar (Serbia) 4:1

Olimpik Donieck (Ukraina) 2:2

Crvena zvezda Belgrad (Serbia) 0:4

BILANS: 1-1-1, 6:7

POCZĄTEK LIGOWEGO ROKU:

15. kolejka: Stal - Śląsk 01.02, 18:00

16. kolejka: Piast - Śląsk 06.02, 15:00

17. kolejka: Śląsk - Wisła Kraków 12.02, 20:30

ZOBACZ też: Snajper Śląska ze Stali