Wyjazdy odczarowane (RELACJA)

28.11.2020 (19:29) | Dominik Szpik
uploads/images/2020/11/bielsko2_5fc359b8c0301.jpg

fot.: tspodbeskidzie.pl / Jakub Ziemianin

Piłkarze Śląska mimo mało porywającego widowiska zrobili to, co do nich należało. Pokonali niżej notowanego rywala bez straty bramki i dali nadzieję na przyszłość. W meczu z Podbeskidziem dostrzec można było kilka pozytywów, lecz najistotniejszy jest wynik, albowiem wyjazdowa niemoc została przełamana.



 

Trener Lavicka przed dzisiejszym meczem zdecydował się na kilka zmian. Po słabym meczu z Lechią trzeba było nieco przetasować środek pola i tak w miejsce Soboty od początku zobaczyliśmy Maćka Pałaszewskiego. W środku obrony Celeban zastąpił kontuzjowanego Puerto, a na prawej obronie zagrał Lubambo Musonda. Mecz dla Śląska nie mógł rozpocząć się lepiej. Wrocławianie przystępowali do tego meczu jako faworyci, co potwierdzili już w 4 minucie meczu. Po błędzie Danielaka do piłki dopadł Exposito, który tym razem wcielił się w rolę asystenta. Z bocznego sektora pola karnego wypatrzył Roberta Picha, dograł idealnie po ziemi, a Słowak zamienił podanie na bramkę. Była to pierwsza asysta Hiszpana w tym sezonie i pierwszy udział przy golu od 2 października i meczu z Cracovią we Wrocławiu.

Mimo objęcia prowadzenia Śląsk nie zdominował rywala. Gracze Podbeskidzia niezmiennie szukali szans na zdobycie bramki. Dużo problemów sprawiał między innymi Sierpina, który w 12 minucie był bardzo bliski wyrównania po ograniu Stigleca. Strzał jednak skierował w krótki róg, gdzie był dobrze ustawiony Putnocky. Kapitan gospodarzy napędzał grę swojego zespołu i z akcji na akcję był coraz bliższy zdobycia bramki. Najbliżej był w 20 minucie, kiedy to odważnie spróbował zaskoczyć Putnockiego z niemal 30 metrów. Piłka na szczęście wrocławian trafiła w słupek, ale niewiele brakowało do wyrównania.

Niestety problemy, które Śląsk miał w końcówce pierwszej połowy, wynikały głównie z cofnięcia się po zdobyciu bramki. Im dłużej piłkarze Lavicki utrzymywali prowadzenie, tym bardziej oddawali inicjatywę rywalom, co przekładało się na akcje bramkowe Podbeskidzia. Tylko w pierwszych 45 minutach pozwolili gospodarzom na oddanie 4 celnych strzałów przy jednym oddanym przy bramce Picha. Mimo ciężarów udało się jednak dowieźć prowadzenie do przerwy.

W drugiej połowie nie mieliśmy ani zmian kadrowych, ani tym bardziej zmiany w stylu gry obu zespołów. Wrocławianie wciąż nie zamierzali przejmować inicjatywy a Podbeskidzie, co akcja szukało swojej okazji do zdobycia bramki i tylko nieskuteczność sprawiała, że utrzymywał się korzystny wynik dla WKS-u. Defensywna postawa Śląska przełożyła się też na dużą liczbę stałych fragmentów dla Podbeskidzia, z którymi średnio radziła sobie formacja obronna gości.

Mimo niemal znikomej ilości akcji Śląskowi udało się podwyższyć prowadzenie za sprawą Zylli, który pojawił się na boisku w 63. minucie. Po akcji oskrzydlającej i dośrodkowaniu wrocławian złe wybicie zaliczył Gach, po którym piłka spadła pod nogi młodego pomocnika. Zylla miał dużo czasu i miejsca, więc zdecydował się na precyzyjne uderzenie po długim rogu. Bez szans był Peskovic, a wychowanek Bayernu Monachium mógł świętować swoją pierwszą bramkę w ekstraklasie.

Śląsk po zdobyciu drugiej bramki w końcu zagrał nieco odważniej. Cała drużyna zdecydowała się na nieco wyższe ustawienie, co przełożyło się na akcje bramkowe, a co ważniejsze goście przejęli inicjatywę. Im bliżej było do końcowego gwizdka, tym mniej aktywni byli piłkarze Podbeskidzia. Pojedyncze zrywy i próby odrobienia strat spełzły na niczym. Śląsk przywozi z Bielska komplet punktów i świętuje pierwsze zwycięstwo na wyjeździe od sierpnia.

Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:2 Śląsk Wrocław

Bramki: 4’ Pich, 66’ Zylla

Składy drużyn:

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Pesković – Danielak, Komor Rundić, Gach, Rzuchowski (72' Nowak), Koscis (82' Martin), Marzec (63' Ubbink), Sitek (82' Gutowski), Sierpina, Roginić Trener: Krzysztof Brede

Śląsk Wrocław: Putnocky – Stiglec, Tamas, Celeban, Musonda, Pałaszewski, Mączyński (89' Makowski), Praszelik (63' Zylla), Pawłowski (77' Sobota), Pich (89' Janasik), Exposito (77' Piasecki) Trener: Vitezslav Lavicka

Ławka rezerwowych:

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Leszczyński, Nowak, Figiel, Ubbink, Laskowski, Miakushico, Gutowski, Martin

Śląsk Wrocław: Szromnik, Pawelec, Janasik, Sobota, Makowski, Zylla, Scalet, Samiec-Talar, Piasecki

ZOBACZ też: QUIZ: Ekstraklasa przed 11. kolejką