WYPOŻYCZENI: Nasi walczą o awans

04.05.2021 (16:58) | Wojciech Peciakowski
uploads/images/2020/11/talar_5fb563930e7ab.jpg

fot.: Krystyna Pączkowska / slaskwroclaw.pl

Niewiele bramek padło w meczach piłkarzy wypożyczonych z WKS-u w minionej kolejce, bo właściwie tylko jedna, ale nie znaczy to, że w meczach naszych wypożyczonych nic się nie działo. Zapraszamy na przegląd "wojsk wypożyczonych", czyli raport występów piłkarzy Śląska grających tymczasowo w innych klubach.



 

Zaczniemy od Damiana Gąski, który jest podstawowym piłkarzem środka pola Radomiaka Radom, wciąż walczącego o bezpośredni awans do PKO BP Ekstraklasy. Obecnie drużyna z Radomia zajmuje trzecie miejsce z 50 punktami, czyli taką samą liczbą co znajdujący się oczko wyżej, na dającej bezpośredni awans drugiej pozycji, GKS Tychy. Radomianie mają jednak rozegrane jedno spotkanie mniej.

W minionej kolejce zespół Damiana Gąski wygrał skromnie, bo 1:0, na własnym boisku ze Stomilem Olsztyn. Pozytywnie zaprezentował się sam Gąska, bo to po faulu na nim w polu karnym Karwot zdobył bramkę na 1:0. W 55. minucie pomocnik pokazał się po raz kolejny, wypracowując sobie samemu szansę na podwyższenie wyniku bardzo dobrym strzałem z dystansu. Piłka nieznacznie minęła słupek bramki, lecz gdyby zmierzała w jej światło, bramkarz nie miałby szans tego wybronić. Kolejna okazja nadeszła w 67. minucie - Gąska zebrał piłkę po wrzucie z autu i oddał mocny strzał, jednak tym razem interweniował bramkarz. Ostatecznie pomocnik zszedł z boiska w 88. minucie bez gola na koncie.

Zerkamy także na Łódź, gdzie odbył się mecz lokalnego Widzewa z Miedzią Legnica. Gospodarze wciąż mają nadzieję na występ w barażach o awans, i nie jest to nadzieja złudna, ponieważ znajdują się zaraz za strefą barażową. W spotkaniu tym zagrał Piotr Samiec-Talar, i to niestety wszystko, co można o jego występie powiedzieć. Mecz skończył się bezbramkowym remisem, a wypożyczony z WKS-u zawodnik pojawił się na murawie dopiero w 69. minucie. W 75. minucie skrzydłowy próbował uderzać lub centrować zza pola karnego - nie było to jednak udane zagranie i piłka minęła wszystkich partnerów i trafiła wprost do bramkarza Miedzi.


28. kolejka I Ligi:

Radomiak 1:0 Stomil Olsztyn
Widzew Łódź 0:0 Miedź Legnica

źródło: własne

ZOBACZ też: Śląsk z licencją, ale i z nadzorem