WYPOŻYCZENI: Walka o skład

21.09.2022 (06:00) | Mateusz Włosek
uploads/images/2021/7/obraz_2021-07-29_214711_610305cb17193.png

fot.: Mateusz Porzucek

Za nami kolejne mecze zawodników Śląska przebywających tymczasowo w innych klubach. Szymon Lewkot zaczyna łapać więcej minut w I lidze, a Mateusz Maćkowiak zmierzył się z rezerwami wrocławskiego klubu. Co poza tym słychać u grajków ze stolicy Dolnego Śląska na emigracji?



 

SZYMON LEWKOT

  • Występy w tym sezonie: 4 (Śląsk II Wrocław) + 3 (Górnik Łęczna)
  • Minuty w tym sezonie: 360 (Śląsk II Wrocław) + 122 (Górnik Łęczna)
  • Gole/asysty: 0/2 (Śląsk II Wrocław)

Szymon Lewkot całkiem nieźle odnalazł się w zespole spadkowicza z ekstraklasy. Po debiucie w przegranym starciu z ŁKS-em (2:3) otrzymał dwie szanse w następujących po sobie seriach gier. Najpierw rozegrał 85 minut w spotkaniu z GKS-em Katowice (2:2), gdzie zapracował na żółtą kartkę, a później rozegrał końcówkę meczu z innym spadkowiczem z najwyższej klasy rozgrywkowej, Bruk-Betem Termaliką (2:2). W obu tych pojedynkach Lewkot wystąpił na pozycji defensywnego pomocnika. Z katowiczanami wyszedł od pierwszej minuty u boku ex-lechisty Egona Kryeziu, a w Niecieczy pojawił się w miejsce Viktora Lykhovydko. Co ciekawe, mecz z GieKSą układał się dla podopiecznych Marcina Prasoła dobrze, ponieważ prowadzili oni 2:0 jeszcze na 20 minut przed końcowym gwizdkiem, ale wtedy dwa ciosy zadali rywale. Lewkot nie krył rozczarowania po tym spotkaniu w wypowiedzi dla klubowych mediów Górnika Łęczna.

- Nie wiem jaki mieli plan, na pewno chcieli gonić wynik, ale my zrobiliśmy najgorszą rzecz, że stanęliśmy w obronie. Tylko staliśmy i czekaliśmy, żeby strzelili nam te bramki. Zamiast wyjść wyżej i grać to samo, co w pierwszej połowie, to nie szanowaliśmy piłki i ich napędzaliśmy swoimi stratami. Nie szliśmy tak jak w pierwszej połowie do przodu, nie byliśmy jednością. Dostaliśmy dwie bramki, mamy remis, a mogliśmy prowadzić grę i to utrzymać.

- powiedział rozgoryczony pomocnik.

Szansa na poczucie pierwszej wygranej w nowych barwach dla Lewkota nadarzy się już 1 października o 20:00, kiedy łęcznianie podejmą w 12. kolejce I ligi GKS Tychy. Górnik Łęczna z ośmioma punktami pozostaje w strefie spadkowej, którą uzupełniają Resovia i Sandecja Nowy Sącz.

SZYMON MICHALSKI

  • Występy w tym sezonie: 7
  • Minuty w tym sezonie: 257
  • Gole/asysty: 0/0

Po dłuższych występach z Bruk-Betem (pełne spotkanie) czy chociażby z Zagłębiem Sosnowiec (jedna połowa) Szymon Michalski w ostatnich meczach Skry Częstochowa szczątkowo pojawia się w protokole meczowym. W meczach z Sandecją (0:0) i Resovią (2:1) nie podniósł się nawet z ławki rezerwowych, natomiast w przegranym 1:2 pojedynku przeciwko Arce Gdynia wszedł tylko na 3 minuty. W ostatni ligowy weekend Michalski nie znalazł się w meczowej kadrze na spotkanie z Odrą Opole (0:1). Wydaje się, że regularne granie utrudnia mu na razie mocna konkurencja na pozycji defensywnego pomocnika (pomimo tego, że nominalnie Michalski jest przecież środkowym obrońcą) w postaci pozyskanego z rezerw Górnika Zabrze Bartosza Baranowicza i 30-letniego ogranego szczególnie na trzecim poziomie rozgrywkowym (ponad 80 meczów) Adama Olejnika. Przed Michalskim teraz jednak czas na zabłyszczenie w narodowych barwach, bowiem kadra U-19 Marcina Brosza zmierzy się w turnieju kwalifikacyjnym do mistrzostw Europy, który odbędzie się 21,24 i 27 września na stadionach w Gdyni i Rumi. Polacy zmierzą się w grupie z Włochami, Estonią oraz Bośnią i Hercegowiną. Starcie z tym ostatnim rywalem już 21 września o godzinie 18:00. Po powrocie do pierwszoligowej rzeczywistości zespół Michalskiego zmierzy się 1 października o 15:00 z GKS-em Katowice.

MATEUSZ MAĆKOWIAK

  • Występy w tym sezonie: 3
  • Minuty w tym sezonie: 207
  • Gole/asysty: 0/0

Maćkowiak po dosyć niespodziewanym wypożyczeniu do spadkowicza z I ligi szybko zaaklimatyzował się na północy kraju. Lewy obrońca tuż po podpisaniu umowy ze Stomilem Olsztyn udał się wraz z drużyną Szymona Grabowskiego do Siedlec, gdzie dostał prawie pół godziny na zaprezentowanie swoich umiejętności. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, a wypożyczony ze Śląska zawodnik w doliczonym czasie gry otrzymał pierwsze napomnienie w tym sezonie. W dwóch kolejnych spotkaniach Maćkowiak zagrał już od deski do deski, a szczególnie interesujące było starcie z rezerwami Śląska Wrocław, które miało miejsce w ubiegły weekend (naszą relację możecie przeczytać TUTAJ). 21-latek rozegrał całe spotkanie na lewym wahadle, a po przerwie oddał strzał z dystansu, ale piłka musnęła tylko górną siatkę bramki Józefa Burty. Olsztynianie ostatecznie wygrali 1:0 po golu Jakuba Tecława w samej końcówce, a Maćkowiak w rozmowie z klubowymi mediami zdecydował się nawet na mały przytyk w kierunku klubu, z którego został wypożyczony.

- Podszedłem do tego meczu, jak do każdego innego. Chciałem z siebie dać 100%, mimo że był to mecz z klubem, z którego jestem wypożyczony. Chciałem również udowodnić, że Śląsk Wrocław podjął złą decyzję, nie dając mi szansy. Koledzy przed meczem nie mówili nic specjalnego, bardziej rozmawialiśmy o tym, jak podoba mi się w Olsztynie, pytali również o aklimatyzację w zespole.

- mówił świeżo po meczu Mateusz Maćkowiak.

Były zawodnik Odry Opole w tamtym roku był powoływany do kadry U-20 Miłosza Stępińskiego, jednak w tym sezonie na zaproszenie się nie doczekał. Na mecze z Niemcami (23 września, 18:30) i Portugalią (27 września, 15:15) powołanych zostało za to dwóch zawodników Śląska: Łukasz Bejger i Adrian Bukowski.  Dla Maćkowiaka czasu na przerwę jednak nie będzie, bowiem 24 września o 12:00 Stomil Olsztyn zmierzy się w 12. kolejce II ligi ze Zniczem Pruszków.

IGOR MARUSZAK

  • Występy w tym sezonie: 8 (w tym jeden w Śląsku II Wrocław)
  • Minuty w tym sezonie: 404 (w tym 64 w Śląsku II Wrocław)
  • Gole/asysty: 1/0 (bramka w barwach Śląska II Wrocław w meczu pucharowym z Motorem Lublin)

Maruszak granie w trzecioligowej Polonii Nysa rozpoczął od niemrawych występów, oscylujących wokół pół godziny gry. W swoim drugim meczu (przeciwko LKS Goczałkowice) w nowych barwach otrzymał żółtą kartkę. Jednak od początku września wymiar rozegranych minut dla obrońcy o charakterystycznej blond czuprynie zaczął się zwiększać, czego efektem był ponad godzinny występ przeciwko Gwarkowi Tarnowskie Góry (2:3) oraz dwa spotkania rozegrane w pełnym wymiarze czasowym (z rezerwami Chrobrego Głogów i Górnika Zabrze). Polonia obu tych meczów nie przegrała, a dzięki bilansowi 3-2-3 znajduje się obecnie na 9. miejscu w trzeciej grupie III ligi. Maruszak powinien stale dostawać szansę na boku obrony. Kolejne starcie Polonii już 24 września o godzinie 15:00. Do Nysy przyjadą wtedy rezerwy Rakowa Częstochowa.

RYSZARD JAKUBIAK

  • Występy w tym sezonie: 5
  • Minuty w tym sezonie: 94
  • Gole/asysty: 0/0

Dla Jakubiaka sytuacja w zespole trzecioligowca nie jest tak kolorowa, jak dla Maruszaka. Liczba minut od naszego poprzedniego raportu wypożyczonych zwiększyła się w jego przypadku zaledwie o trzy, a młody skrzydłowy w tym czasie dostawał tylko "ogony". Co ciekawe, w meczach z Gwarkiem Tarnowskie Góry i rezerwami Chrobrego Głogów (1:0) Jakubiak pojawiał się na boisku zawsze za Grzegorza Kotowicza, czyli byłego zawodnika Śląska II Wrocław, który postanowił kontynuować swoją karierę właśnie w Nysie. Do tej pory popularny „Richy” najdłużej zagrał w starciu z Pniówkiem Pawłowice, bowiem otrzymał wtedy od trenera Łukasza Czajki 45 minut. Cały czas czekamy jednak na pierwsze liczby wykręcone przez wrocławian w zespole trzecioligowca.

ZOBACZ też: Borys brakującym elementem? (PODCAST)