Yehor Matsenko. Cichy bohater sobotniej wygranej?

25.09.2023 (18:00) | Marcin Sapuń
uploads/images/2023/9/jegor_651153e5868c2.jpg

fot.: Rafał Sawicki

W spotkaniu z Piastem Gliwice po raz pierwszy w wyjściowym składzie Śląska Wrocław obejrzeliśmy Yehora Matsenkę. Ukrainiec zastąpił na lewej obronie Patryka Janasika, a jego występ przypadł do gustu wielu kibicom, co można odnotować w mediach społecznościowych. Zapraszamy na tekst w ramach #EchaMeczu



 

Przed meczem 9. kolejki ekstraklasy niepewny występu przeciwko Piastowi Gliwice był lewy obrońca Śląska, Patryk Janasik. Mówił o tym trener Jacek Magiera, który wspomniał, że u 26-latka co kilka dni odnawia się mikrouraz. Wobec tej informacji, mogliśmy zastanawiać się, kto z rezerwowych może być najlepszym zastępcą zawodnika. W letnim okienku transferowym do Wrocławia został ściągnięty Cameron Borthwick-Jackson, ale Anglik jedyne występy w tym sezonie zanotował w trzecioligowych rezerwach. Szybciej w ekstraklasie niż on, zadebiutowali Krzysztof Kurowski i Yehor Matsenko. I to właśnie na Ukraińca padł wybór sztabu szkoleniowego. Decyzja ta mogła niektórych zaskoczyć, ale na pewno była przemyślana, bo obrońca w poprzednich spotkaniach wykazywał się cechami, które są pożądane w zespole

ZBIERAŁ OGONY,  ALE RÓWNIEŻ OKLASKI 

Przed startem obecnego sezonu, postać Yehora Matsenki była znana jedynie tym kibicom, którzy interesowali się nie tylko pierwszym zespołem WKS-u. 21-latek przyszedł do Śląska w lutym 2022 roku z rezerw Legii Warszawa i w II lidze rozegrał dotąd 22 spotkania. Ukrainiec zaczynał jako środkowy obrońca, ale tegoroczne trzecioligowe rozgrywki rozpoczął jako "szóstka" i co ważne, była to prośba samego zawodnika

- Bardzo się staram, żeby grać jak najlepiej. Zmieniłem swoją pozycję. Wcześniej grałem na środku obrony, ale poprosiłem trenera, żeby występować wyżej. Teraz gram na szóstce. Tam czuję się lepiej na boisku. Bardzo chcę łapać minuty. Moim celem jest pierwsza drużyna i tego nie ukrywam. Chcę jak najszybciej zadebiutować i być na najwyższym poziomie w Polsce

- powiedział Matsenko po meczu rezerw z Cariną Gubin, w którym strzelił dwa gole. 

Jeden z indywidualnych celów młodego zawodnika ziścił się już tydzień później, bowiem w spotkaniu z Lechem Poznań pojawił się na murawie w 89. minucie, zmieniając Patryka Janasika. Matsenko zagrał około pięciu minut (wliczając doliczony czas gry) i w tym małym odstępie czasu wykazał się dużą walecznością i zaangażowaniem. Podobnie było dwa tygodnie później, gdy Ukrainiec skutecznie blokował zawodników Jagiellonii, za co otrzymał brawa od kibiców i wywołał jeszcze większą wrzawę na trybunach. Yehor idealnie wkomponował się drużynę Jacka Magiery, która w ostatnich spotkaniach cechuje się determinacją i bojowym nastawieniem

DOŁOŻYŁ SWOJĄ CEGIEŁKĘ DO SZÓSTEGO ZWYCIĘSTWA 

Jak już zostało wspomniane we wstępie, Matsenko zagrał na lewej obronie w sobotnim meczu z Piastem Gliwice. Jak wypadł? Początkowe minuty w wykonaniu 21-latka może i były lekko nerwowe, ale z każdą kolejną minutą obrońca Śląska rozkręcał się. Nie bał się wykonywać wślizgów (czym szybko został porównany do Mariusza Pawelca), wygrał 50% pojedynków, zanotował najwięcej przechwytów ze wszystkich piłkarzy (pięć) i nie odstawał w defensywie od swoich klubowych kolegów. 

Dodatkowo miał dosyć duży wpływ na końcowy rezultat, chociaż niezauważalny na pierwszy rzut oka. Po pierwsze, akcja bramkowa rozpoczęła się od szybkiego wyrzutu z autu Matsenki, dzięki czemu wrocławianie zaskoczyli obronę gliwiczan, a sam Nahuel miał dużo miejsca, by poprowadzić piłkę bliżej pola karnego rywala. Po drugie, to za faul na Ukraińcu drugą żółtą kartkę ujrzał Arkadiusz Pyrka, ale nie o same przewinienie gracza Piasta tu chodzi, ale o to, w jaki sposób Matsenko odebrał futbolówkę, później zatrzymał ją przy linii bocznej i pognał z nią dalej

- Kolejne zwycięstwa nas napędzają. To widać na boisku i na treningach. Każdy walczy, nikt nie odpuszcza i tworzy się w szatni bardzo dobra atmosfera. Tak jak powiedziałem, napędza to nas do dalszej walki i wygrywania kolejnych meczów

- powiedział Matsenko po końcowym gwizdku. 

DOCENIONY PRZEZ KIBICÓW 

Postawa 21-latka w sobotnim meczu nie przeszła bez echa, bowiem Matsenko obok Nahuela i Petkova był jednym z najczęściej wymienianych zawodników, przy których można postawić duży plus. Widać to chociażby w naszym głosowaniu na piłkarza meczu, w którym obrońca zebrał póki co 30% głosów (drugie miejsce). To nie koniec pochwał, ponieważ wpisując w mediach społecznościowych nazwisko Yehora, odnajdziemy tam dużo pozytywnych komentarzy, a na potwierdzenie tych słów dodamy, że jeden z użytkowników portalu "X" (dawny Twitter) zmienił nazwę swojego konta na "Yehor Matsenko fan account". Kibice Śląska zgromadzeni na stadionie i przed swoimi ekranami, docenili przede wszystkim waleczność i ambicję swojego zawodnika, a to niektóre cechy, które są mocno pożądane we wrocławskiej drużynie, a brakowało ich przez większość poprzedniego sezonu. 

- Może na początku było trochę ciężko przestawić się do grania na takiej pozycji, ale na pewno kibice mi pomogli, była fajna atmosfera zarówno przed, w trakcie jak i po meczu. Cieszę się, że zagrałem w wyjściowym składzie, bo taki był mój cel. Teraz chcę się utrzymać w pierwszej jedenastce i łapać jak najwięcej minut na boisku. Gra jest dla mnie najważniejsza

- mówi grający z numerem 33 piłkarz. 

 

ZOBACZ też: WIDEO: Doping kibiców Śląska podczas meczu z Piastem

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.