Zapowiadamy i typujemy 33. kolejkę (KURSY)

12.05.2022 (20:00) | Karol Bugajski
uploads/images/2021/9/stadion_613f6a1d6d16c.png

fot.: Paweł Kot

Ekstraklasa na ostatniej prostej! Przedostatni ligowy weekend sezonu zafunduje nam między innymi arcyważny mecz Śląska w Mielcu i derby Poznania w... Grodzisku Wielkopolskim, możemy również poznać przynajmniej pierwszego spadkowicza. Jakie są nasze typy i kursy LVBET na wszystkie spotkania?



 

Piątek, 13 maja

Cracovia – Wisła Płock (18:00)

 NASZ TYP: X 

Pasy po marcowych kłopotach z ustabilizowaniem formy, w końcówce sezonu znowu wyglądają solidnie i mają na swoim koncie serię czterech ligowych meczów bez porażki. W miniony weekend podopieczni trenera Jacka Zielińskiego niespodziewanie urwali punkty Rakowowi w Częstochowie (1:1), czym otworzyli drogę do mistrzostwa zaprzyjaźnionemu Lechowi, a sami mają wszelkie szanse, by zakończyć granie w górnej połowie tabeli. Nafciarze po szalonej wygranej 4:3 przy Reymonta niespodziewanie wyhamowali i w maju zanotowali porażki 0:1 z Bruk-Betem oraz aż 0:3 z Wartą przed własną publicznością. Wyjazd jako sposób na powrót do stabilizacji to całkiem niezły pomysł, bo pod wodzą Pavola Stano poza Płockiem punkty stracili tylko ostatnio w Niecieczy, a wcześniej zaliczyli trzy kolejne wygrane.

Jagiellonia Białystok – Legia Warszawa (20:30)

 NASZ TYP: 1X 

Zespół Piotra Nowaka ubiegłotygodniowym remisem 0:0 przy Reymonta znacznie przybliżył się do utrzymania i choć matematycznie ciągle nie może być spokojny, w 33. kolejce sprawa może być załatwiona nawet w przypadku ich porażki. Ustępujący mistrz Polski przyjedzie na Podlasie po efektownej wygranej 5:3 z Górnikiem Zabrze, która pozwoliła przełamać serię trzech ekstraklasowych przegranych. Ekipa żegnającego się ze stolicą Aleksandara Vukovicia ciągle ma jednak o co grać, bo niezmiennie plasuje się w dolnej połowie tabeli, a każde kolejne potknięcie może oznaczać zakończenie sezonu z największą liczbą porażek w lidze (teraz ma 17, to najgorszy wynik obok Zagłębia). Wyjazd do Białegostoku dla Legii w ostatnich latach zwykle oznaczał kłopoty – dość powiedzieć, że ostatni raz wygrała tam jeszcze pod wodzą Jacka Magiery (4:1 18 listopada 2016 roku), a w piątek spróbuje przerwać serię ośmiu występów bez kompletu punktów.


Sobota, 14 maja

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Piast Gliwice (12:30)

 NASZ TYP: X2 

Historia lubi się powtarzać – w maju 2018 roku przegrana Bruk-Betu w ostatniej kolejce na stadionie Piasta (0:4) zadecydowała o jego jedynym dotychczasowym spadku z ekstraklasy, a sobotnie potknięcie będzie praktycznie przesądzało o kolejnym. Słoniki w poniedziałek mimo niezłej drugiej połowy tylko odrobiły straty, a nie odwróciły losów kluczowego meczu w Łęcznej (1:1) przez co ich strata do bezpiecznej lokaty nadal wynosi trzy punkty. Piast w poprzedniej serii gier był bliski ustanowienia nowego klubowego rekordu kolejnych spotkań bez porażki w ekstraklasie, ale ich licznik zatrzymał się na 11 po golu w końcówce domowego meczu z Lechem (1:2). Wobec tego gliwiczanie mają już tylko iluzoryczne szanse na europejskie puchary, bo strata do czwartej w tabeli Lechii wzrosła do sześciu oczek. Na wyjeździe nie dali się jednak ograć od 10 grudnia i 0:1 w Częstochowie, dłuższe pozytywne serie poza domem mają w ekstraklasie jedynie Pogoń oraz Raków.

Warta Poznań – Lech Poznań (15:00)

 NASZ TYP: 2 

Derby Poznania rozgrywane… poza stolicą Wielkopolski mogą zadecydować o losach mistrzostwa Polski. Zieloni tydzień temu po zabójczej końcówce pokonali Wisłę w Płocku 3:0, czym przypieczętowali utrzymanie, ale zapewniają, że nie zamierzają ułatwiać sprawy lubianemu sąsiadowi. Zamiast deklaracji wystarczyłyby jednak nawet same statystyki – dość powiedzieć, że Warta w dziewięciu ekstraklasowych występach pod wodzą Dawida Szulczka w Grodzisku Wielkopolskim przegrała tylko trzykrotnie. Lech wrócił na fotel lidera po niedzielnej wygranej rzutem na taśmę w Gliwicach (2:1) i jeżeli w tej kolejce po raz kolejny wywiąże się ze swojego zadania tytuł może świętować przed telewizorem po późniejszym meczu Rakowa. Po stronie Kolejorza jest najnowsza derbowa historia – wygrane padały jego łupem w każdym z trzech starć z Wartą po jej powrocie do ekstraklasy.

Zagłębie Lubin – Raków Częstochowa (17:30)

 NASZ TYP: X2 

Jeśli przed poprzednią serią gier ktoś już skreślał Zagłębie w walce o utrzymanie, przeżył niemały zawód. Miedziowi mieli prawdziwy dzień konia w Radomiu i dzięki rozgromieniu bezradnego beniaminka aż 6:1 wprawili się w dobre nastroje przed arcytrudnym finiszem ligi (w ostatniej kolejce pojadą do Poznania). Zespół Piotra Stokowca do 33. kolejki przystąpi z czteropunktową przewagą nad strefą spadkową i jeżeli znowu wygra, w sobotę zapewni sobie utrzymanie bez spoglądania na inne rozstrzygnięcia. O to w starciu z wicemistrzem Polski może być jednak nie łatwo, bo częstochowianie to ciągle jedyna niepokonana drużyna w 2022 roku. W poprzedniej kolejce ich ledwie punkt w domowym starciu z Cracovią (1:1) smakował jednak jak porażka, bo kosztował utratę pozycji lidera, a dwa oczka straty na dwa mecze przed końcem to sytuacja, której w ekipie Marka Papszuna raczej mało kto się spodziewał.

Lechia Gdańsk – Pogoń Szczecin (20:00)

 NASZ TYP: 1 

Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że derby Pomorza będą jednym z najważniejszych starć tej kolejki, teraz losy obu zespołów są już jednak praktycznie przesądzone. Lechia w minioną niedzielę po hat-tricku Łukasza Zwolińskiego i ogromnych kontrowersjach z VAR w doliczonym czasie pokonała 3:2 Stal, dzięki czemu zajmując pucharowe 4. miejsce ma o sześć punktów więcej od Piasta. Jej atutem jest również seria czterech kolejnych zwycięstw przed własną publicznością, ostatni raz potknęła się 5 marca z Wisłą Kraków (1:1). Pogoń niespodziewanym remisem 1:1 we Wrocławiu praktycznie wypisała się z walki o mistrzostwo Polski, ale po potknięciu Rakowa z Cracovią może jeszcze spróbować zawalczyć o srebrne medale. Przed tą serią gier dystans dzielący podopiecznych Kosty Runjaicia od liderującego Lecha to pięć punktów, a od częstochowian trzy. Z oboma tymi przeciwnikami Pogoń ma również gorszy bilans meczów bezpośrednich.


Niedziela, 15 maja

Stal Mielec – Śląsk Wrocław (12:30)

 NASZ TYP: 2 

Mielczanie po ubiegłotygodniowej przegranej 2:3 w Gdańsku matematycznie ciągle mogą spaść z ekstraklasy, jednak biorąc pod uwagę emocje kipiące w ich obozie po nadmorskich kontrowersjach, o odpowiednią motywację na niedzielę można być spokojnym. Stal najdłużej w ekstraklasie czeka na czyste konto – z poprzedniego i jedynego w 2022 roku cieszyła się 12 lutego (1:0 przy Reymonta), a w kolejnych jedenastu spotkaniach dała sobie wbić dwadzieścia bramek. Na domiar złego w ostatnich dniach z powodu kontuzji wypadli jej bramkarze Rafał Strączek i Damian Primel, a klub w czwartek zakomunikował awaryjne wypożyczenie młodzieżowca Bartosza Mrozka z Lecha Poznań do końca sezonu. Wrocławianie cennym punktem wywalczonym w rywalizacji z Pogonią przybliżyli się do utrzymania i w tej serii gier prawie wszystko będzie w ich rękach. W zależności od wyników spotkań Bruk-Betu oraz Wisły Kraków, ich zdobycz punktowa przy Solskiego może przypieczętować przedłużenie ligowego bytu na kolejkę przed końcem rozgrywek.

Górnik Zabrze – Górnik Łęczna (15:00)

 NASZ TYP: 1 

Zabrzanie po utracie szans na europejskie puchary, postawili na fajerwerki, co w poprzedniej kolejce zafundowało ich kibicom interesującą wymianą ciosów na stadionie Legii Warszawa, jednak wynik 3:5 chluby nie przynosi. Dla drużyny prowadzonej przez Jana Urbana była to już czwarta porażka na przestrzeni sześciu ostatnich kolejek, przez co wobec presji wywieranej przez mistrza Polski ciągle niepewny jest finisz w górnej połowie tabeli. Ekipa z Lubelszczyzny na zakończenie 32. kolejki nie wygrała meczu ostatniej szansy z Bruk-Betem (1:1), przez co jej strata do bezpiecznej lokaty wynosi sześć punktów, a degradacja może stać się faktem w ten weekend jeszcze przed rozpoczęciem jej potyczki na Arenie Zabrze. Wszystko wskazuje na to, że powrót trenera Marcina Prasoła na stadion, w którym spędził wiele lat jako niezapomniany asystent-skryba Adama Nawałki (zapisz to, faken!) będzie miał dla niego wyjątkowo gorzki smak.

Radomiak Radom – Wisła Kraków (17:30)

 NASZ TYP: X 

Po laniu 1:6 z Zagłębiem na otwarcie poprzedniej kolejki piłkarska opinia publiczna podzieliła się na dwa obozy. Według jednego, kolejny tak słaby występ piłkarzy Mariusza Lewandowskiego w krótkim czasie jest po prostu niemożliwy, a inni sugerują, że być może rewelacyjnego do czasu beniaminka nie stać już na nic innego. Biała Gwiazda wolałaby, żeby prawdziwy okazał się ten drugi wariant, bo bez wygranej w 33. kolejce jej utrzymanie będzie już bardzo mało prawdopodobne. Podopieczni Jerzego Brzęczka tydzień temu zaprzepaścili dużą szansę na zbliżenie się do bezpiecznej strefy raptem remisem na własnym stadionie z Jagiellonią (0:0), a wyjazdowe punkty Wisły Kraków w ostatnim czasie to przecież żadna oczywistość. Biała Gwiazda z poprzedniej wygranej w roli gościa cieszyła się 16 października w Zabrzu (1:0) – jej niemoc na obcym terenie liczy już dziesięć meczów i jest najdłuższa w stawce.

 Kliknij w nasz kupon i sprawdź aktualne kursy w LV BET! 

ZOBACZ też: ''Ten zespół zasługuje na utrzymanie'' (OPINIA EKSPERTA)